[547]. Środek wyrazu.

Żyjemy dzisiaj wśród zgiełku samoczynnie działającego języka czy w ogóle „środków wyrazu”. Były kiedyś dość uchwytne kryteria techniczne pozwalające odróżnić wiersz od płodu grafomana, obraz od bezsensownej mazaniny. Kryteriów tych dzisiaj zabrakło. Do skarg przeciętnych śmiertelników, że nie rozumieją nic z nowoczesnej sztuki, trzeba odnosić się ze współczuciem, a nie z wyższością. Ale, niestety, są oni terroryzowani przez tzw. poetów, tzw.malarzy, tzw.krytyków. Żeby wydzielić z zalewającego nas nadmiaru niesłychanie drobną część tego co jest naprawdę wartościowe, potrzebna jest rzadka nawet u „specjalistów” wprawa, toteż przeróżne brednie obciążają rachunek „nowoczesnej sztuki”;jest to dla zwykłych ludzi ciemność,w której wszystkie koty są szare. Nie czytają niezrozumiałej poezji- i chyba nie ponoszą wielkiej straty, bo gdyby się w niej wyznawali, też odrzuciliby przeważającą jej większość jako szmelc. Wygląda na to, że ruchy awangardowe współbrzmiały ze zjawiskiem wybuchającej ludzkiej ilości, bo w nich masowa grafomania znalazła swoją magna charta.

[Prywatne obowiązki, Czesław Miłosz [w:] Traktat o życiu. Myśli wybrane, Wydawnictwo Znak, Kraków 2014r s 86-87].

Warstwami czytam powyższe zadania, albo warstwy zeń zdejmuję. Z jednej strony rozumiem, nadmiar, brak kryteriów, niemoc rozróżnienia,czy też brak kształcenia w tym kierunku wszak o gustach się nie dyskutuje (jak często zwykło się powtarzać pierwszą część przysłowia, tyle, że nie przytacza się drugiej: która brzmi bo gust się ma) z drugiej strony: odczytuję n a k a z Autora a to, drażni Do skarg przeciętnych śmiertelników, że nie rozumieją nic z nowoczesnej sztuki, t r z e b a odnosić się ze współczuciem, a nie z wyższością (wyróżnienie własne) i to z w y k ł y c h ś m i e r t e l n i k ó w. I dalej:jest to dla z w y k ł y c h ludzi ciemność. A dla niezwykłych? Któż się zdaniem Autora do nich zalicza? (Albo: kogo On zalicza do tego grona). Rozumiem Wielkość Pisarza, i to, że jego osiągnięcia zostały dostrzeżone i nagrodzone, ale czy sam nie stawia się ponad zwykłych ludzi, których ogarnia ciemność, ponad zwykłych śmiertelników, którym trzeba współczuć? Można odnieść wrażenie, że gdy Autor przelewał słowa na papier sam doznawał nazwę to eufemistycznie niewygody, że takich kryteriów dzisiaj zabrakło. I zabrakło jeszcze więcej, i jeszcze dalej, popadamy w tautologię, mówimy: godzina czasu, cofnąć się do tyłu, spać na dół, wogle, i to autorzy, i aktorki, autorzy, osoby reprezentujące świat kultury i nauki, zaczynamy zdanie od Mi (nie: mnie). Po co się starać językowe niechlujstwo jest teraz w modzie jako wyraz luzu, swobody, przyprawione przyprawami, wróć przekleństwami, no bo co, q.rwa, znaczy rwie q, i inny pociąg alfabetu be tu,a tu q pociąg ku przeklinaniu, nie wrzask lokomotywy, a motyw mody młody – już bez celu, sobie trochę na zasadzie przecinka wrzucić wiązankę by komuś nawrzucać, ale też podkręcić by poczuć się zaje wiadomo kim, w czasach kiedy twórcą, twórczynią może zostać każda osoba, a moce kreatywne nabywa się od pierwszego śniadania, które należy spożyć jak najwcześniej, ale nie zbyt wcześnie, najpierw koniecznym jest napić się wody z cytryną trzydzieści minut po przebudzeniu. Wraz ze środkiem wyrazu nie zawsze kończącego się na rwa, czy rwie nać. Nać jest zdrowa, nać pożywna. Tege vege to to fu tofu ku zdrowiu. Nie rzadko przyprawiamy ignoracją, i odrzucamy i wiedzę, kierujemy wzrok ku trunkom, a nie ku temu co chciał powiedzieć- co zmalował- Manet platońskie westchnienia platoniczna miłość wiedzy i… Plama, czy kropka? :

[Bar w Folies-Bergere,Édouard Manet , olej na płótnie, 96×130 cm, Courtauld Gallery, źródło].

Bardzo często jesteśmy przyzwyczajani przyzwyczajane do tego, by postrzegać świat i rzeczywistość jako dychotomię w kluczu: wysoki niski, piękno- brzydota, sprawny, niepełnosprawny, i tak dalej dalej bliżej. Takiego spojrzenia jest więcej: mniej- więcej. Oceny, stopniowanie. I znów. I znów. Nów i pełnia. Pełnia. Zastanów się, wtedy gdy określamy coś jako piękne rodzi się brzydota. Właśnie w tej chwili. Czy takie spojrzenie jest pomocne? A dlaczego nie? A dlaczego tak? Czy teraz spoglądasz w inny sposób na Bar w Folies-Bergere? (Tak, tak, To to także dychotomii znak, środek wyrazu ukazanie dwóch światów, a może nie, czy jest więcej Barów w Folies-Bergere?

Jedna odpowiedź na “[547]. Środek wyrazu.

  1. Dla mnie sztuka jest, za przeproszeniem, jak schabowy z kapustą. Albo mi smakuje (i wtedy jem), albo mi nie smakuje (i wtedy nie jem). W sempiternie mam głów mądrych opinie.

    A landszafcik całkiem niczego sobie.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s