(634).Siódemka, czwórka, czyli… Nie o arytmetyce, ani o stomatologii…Ze smakiem, albo bez apetytu… Zależy…

Nie, nie zapomniałam o blogu, trochę zarósł, ale to dlatego, że uszy… No, no nie ciągnijcie mnie za nie. Tak to jest uszy te życie. Jestem, nie znam, myślę więc… Że jak…A dzisiaj będzie lekko, lżej i mam nadzieję przyjemnie. Przynajmniej lekko straw- czyż-nie. Skoro już przy spisach jadła to nacznijmy od tegoż, a co, niech będzie pysznie. Pierwsze zalecenia dotyczące żywienia zostały przedstawione przez amerykański Departament Rolnictwa w tysiąc dziewięćset szesnastym roku, więc piramida żywienia nie jest aż taką nowością jak nam się może na pierwszy kęs wiedzy wydawać. I tak, zmieniano ją również częściej. Ziarnko do ziarnka i chodzi o to, by nie dmuchać w kaszę.

Wprowadzania nowości, zmiana, nie jest niczym odkrytym niedawno. Wprowadzenie norm było powodowane… Niczym innym jak konfliktami wojennymi, związanym z sytuacją racjonowaniem żywności, więc z niedostatkiem, biedą, a nie luksusem, a nie, ze złym sposobem odżywiania, ponieważ półki sklepowe uginały się od pseudo-żywności, gotowych produktów, i informacji jakież to pyszne! Jednym z pierwszych zaleceń była podstawowa siódemka. Spożywanie produktów z tych grup jednakże bez porcjowania i wskazywania w jakich ilościach:

  1. Mięso, ryby, jaja, suszone strączki np fasola, groszek, masło i masło orzechowe
  2. Chleb, płatki, mąka
  3. Warzywa żółte i zielone przechowywane zamrożone, mogą być gotowane,ale i surowe.
  4. Pomidory, grejpfruty, sałaty, i pomarańcze.
  5. Produkty mleczne mleko i jego przetwory
  6. Masło, ale i margaryna.
  7. Ziemniaki, warzywa i owoce, niezależnie od tego czy były przechowywane w puszkach,czy mrożone, świeże, czy gotowane.

W tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym szóstym czas przyszedł na podstawową czwórkę, i ta czwórka długo się trzymała amerykańskich stołów, bo aż prawie cztery dekady, no dobrze trzydzieści sześć lat. Wedle tej idei wyróżniono cztery grupy produktów:

  1. Owoce i warzywa, preferowano te które miały kolor ciemnożółty i ciemnozielony, powinny lądować na talerzu codziennie.
  2. Mleko, i o dziwo uważano, też, że lody są dobre nie tylko dla ochłody, ale wespół w zespół z żółtym serem mogą zastąpić mleko! No, no powiedzcie to dzisiaj nie tylko dzieciom.
  3. Mięso jako nie tylko źródło białka, ale witamin z grupy B, w to wliczano zarówno drób jak i ryby- może stąd bierze się przekonanie, że do diety wege można zaliczyć śledzika, albo innego buta, wróć, butnie, stwierdzić, że halibut, to znaczy, nie wiem, czy konkretnie Hali, może i innej Niny… Czy tylko spalone na panewce, mięso jako podeszwę wykluczano… Dobrze, dobrze, już kończę mój wywód bo mój przewód pokarmowy…
  4. I jako czwartą grupę wymieniano pieczywo z akcentem na pełnoziarniste, zboża, makarnon, ryż, mąka kukurydziana.

Warto zaznaczyć, że wtedy już mówiono, co, dlaczego, i w jakich proporcjach spożywać, a zanim wprowadzono United States Department od Agirculture, pierwszą piramidę żywienia, wydano pierwszy przewodnik, w którym opisano co, dlaczego, i jakie wartości odżywcze dostarcza się w ten sposób organizmowi, a działo się to nie tak znowu dawno, bo w czasie gdy człowiek o dziwnych nazwiskach wprowadził na rynek komputer Apple III, a członkowie zespołu Queen wydali studyjny album pt. Flash Gordon, czyli, całkiem nie tak dawno, prawda? Może nawet to pamiętasz, wszak nie tak dawno jawił nam się rok tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty. Skąd się wzięły piramidy, nie nie, te egipskie, ale żywienia, a raczej dlaczego i po co? Po to, by przedstawić które pokarmy w diecie są niezbędne i w jakich proporcjach. Potrzebne, komu, zdrowej osobie, by owo zdrowie zachować na długie lata. Piramida, przedstawiona przez USDA powstała w tym samym roku, kiedy to na świecie ukazało się Dwanaście opowiadań tułaczych autorstwa Gabriela García Márqueza. A Microsoft zaprezentował system operacyjny Windows 3.1. U podstawy piramidy były węglowodany złożone, pozyskane ze zbóż (ciemny ryż, kasze, makarony pełnoziarniste i takież mąki). Wyżej były warzywa i owoce, właśnie w tej kolejności. Dalej, przetwory pozyskane z mleka. Na samej górze tłuszcze (oleje roślinne, miękkie margaryny, oliwy z oliwek, orzechy) i słodycze. Chociaż nie wspomniano o tym ile porcji danego produktu, ale już wtedy, albo dopiero rozróżniano podział na tłuszcze roślinne i inne, dodane przez człowieka, oraz dodane cukry. Już wtedy, albo dopiero zapisano, że do żywności dodaje się to i owo,zwłaszcza owo i to nie jest dobre dla organizmu. Przyjmowano, że dla osoby dorosłej dzienne spożycie kalorii to dwa tysiące, chociaż nie określano porcji danych produktów.

W dwa tysiące pierwszym roku opracowano kolejną piramidę nazwaną Piramidą Willetta. I dopiero na początku wieku zwrócono uwagę na dwa czynniki: edukacje dlaczego i po co i w jakich proporcjach jeść, ale że nie samym chlebem człowiek żyje, zwrócił uwagę również na fakt zachowania poziomu aktywności fizycznej. Pierwszym poziomem jest uprawnianie sportu, dopiero potem produkty roślinne, zboża pełnoziarniste, i to należy spożywać zawsze, to znaczy składniki te powinny znaleźć się na każdym talerzyku, czy miseczce. Tak samo jak tłuszcz… Oczywiście pochodzenia roślinnego. Następny z poziomów to warzywa, i to w dużych ilościach. Dopiero potem owoce, jedynie dwie do trzech porcji dziennie. Potem orzechy, ale nie masło orzechowe, które zaprzyjaźniły się wcześniej z olejami, strączki od jednej do trzech porcji dziennie. No dobrze, ale gdzie mięcho? A no, nie nie, w lesie, zalecał spożywanie białego, ryby i drób, do dwóch porcji, czyli tyle co jaj i produktów mlecznych i zalecał także suplementację wapna. Tyle, że Willett, odciął czubeczek piramidy, dając do zrozumienia, że czerwone mięso, tudzież masełko skwierczące, produkty zbożowe poddane procesowi oczyszczania, czy też słodycze to tylko od wielkiego dzwonu być powinny spożyte, i nie chodzi o dzwonienie zębami o parapet (ha jednak jest akcent stomatologiczny! :-)). A na samym szczyteczku zdołały zmieścić się także… Nie, nie zasmażka… Ale ziemniaki. Może dlatego, wziął się pogląd, że to produkt bez wartości odżywczej, czy szkodliwy? Pewnie gdyby wtranżalać cały czas frytunie… A może właśnie chodzi o to, że w Ameryce często się w takiej formie je je… O jeeeeah! ? No i jeszcze polecano witaminki witaminki dla chłopczyka i dziewczynki, aaa i nadmieniono o tym, że jeśli już alkohol, to okazjonalnie.

Na nowe zalecenia nie trzeba było czekać długo,tak długo bo ukazały się piętnaście lat temu i obowiązywały do roku dwa tysiące jedenastego. Ukazano progresywność, i dążenie do zdrowia, przesuwalność,czyli my plate. I tu także znalazła się u podstawy aktywność fizyczna. Zobrazowano to w sposób pionowy, nie podano także porcji poszczególnych produktów jako że to, w jakich proporcjach będziemy spożywać coś jest zależne od wielu czynników, uwarunkowań, nie tylko fizjologicznych, a przecież piramida to pewnego rodzaju wskazanie, które kierowane jest do wszystkich… Produkty zbożowe oczyszczone i pełnoziarniste, warzywa, na zielone pomarańczowe,skrobiowe (tu zaliczono ziemniaki), i pozostałe, należy ich spożywać dużo. Potem produkty mleczne, takie jak kefiry, czy jogurty. sery, czy desery… I rekomendowano by w pierwszej kolejności zaopatrywać się w produkty beztłuszczowe. Następnie mamy mięso(czerwone, drób, ryby, jajka, strączki, orzechy). Należy spożywać ograniczone produkty odzwierzęce, a przynajmniej te z nich, które zawierają wiele nasyconych kwasów tłuszczowych, czy cholesterolu. Ostatnie w kolejce są tłuszcze, rozróżniono pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. W tym samym roku opracowano w Harwardzie piramidę żywienia, a jakże! U podstawy znalazła się nie tylko aktywność fizyczna, ale także posiłki, które należy spożywać w określonym miejscu, to jest przy stole, ale to nie wszystko, należy także od teraz kontrolować masę ciała, a to dopiero początek, a już masę zaleceń, a do stołu jeszcze nie podano. Warzywa, owoce, oleje roślinne, orzechy, margaryny bez kwasów tłuszczowych trans,zboża pełne ziarno. Produkty białkowe odzwierzęce (mięso drobiowe, ryby, jaja). A dopiero potem jest czerwone mięso. białe pieczywo, czy makarony, biały ryż, ziemniaki, tuż obok słodkich napojów, słodyczy, czy soli, więc to co na końcu, nie tak znowu codziennie, powinno być na naszych talerzach, czy w szklanicach. Niżej jest mleko (sic!) razem z tym, co można z niego uzyskać, acz to nie wszystko, suplementy takie jak wapń, czy witamina D znajdują się tuż obok piramidy. Rok dwa tysiące jedenasty przyniósł jeszcze jedną nowość. Piramida zmieniła kształt, i teraz wszelkie zalecenia przedstawione są, wróć podane na tacy, tak na tacy, a raczej na talerzu. I tak odpowiednio na naczyniu powinno znaleźć się po trzydzieści procent z grup produktów pełnoziarnistych i warzyw, dziesięć procent to mięso, ryby, jaja, rośliny strączkowe oraz owoców. A obok talerza, nakreślono mniejsze koło w nie wpisano produkty o niskiej zawartości tłuszczu, czy też w ogóle go pozbawione, czy mleczne. Tyle, że z głowy mamy obiad, a reszta posiłków, czymże się posiłkować w komponowaniu tychże? Z dodatkowych zaleceń podkreślono by spożywać wodę i zalecano umiarkowanie w delektowaniu się tłuszczami, i oczywiście, zalecano by się ruszać. No dobrze, powyżej przedstawiono z jakich misek, jadano na świecie, i co w nich powinno się znajdować, i oczywiście nie powinno sobie dawać pluć w kasze, czy inny makaron, ale jak to bywało pod rodzinnymi strzechami? Nie zastanawiałaś się? Pierwsza polska piramida żywienia, to zdumiewająco nowy wynalazek! Naprawdę, bo stworzono ją nie dalej niż w tysiąc, nie, nie wróć, w dwa tysiące dziewiątym roku! A straciła ona aktualność dopiero trzy lata temu… Co ciekawe pierwsza polska piramida była wzorowana na amerykańskiej z roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym drugim. Podstawę stanowiły zboża. Warzywa, tak, tak zmieniarki, ziemniaki także,owoce, mleko wraz z produktami pochodnymi, mięso, ryby, jaja (sic!) strączki, a czubeczek, to tłuszcze. Próżno szukać wyodrębnionych słodyczy, czy cukrów. Zwrócono uwagę nie na porcjowanie, a na jakość dostarczanego pokarmu. No i woda, nie żeby lano wodę, ale warto ją pić, i nie, nie wspomniano o tej pisanej przez o z kreską…Ostatnia polska wersja piramidy stworzona została cztery lata temu, a rok dwa tysiące osiemnasty przyniósł novum w postaci zaleceń kierowanych dla osób po pięćdziesiątym roku życia,a w roku ubiegłym dla dzieci i młodzieży. Należy ograniczyć nie tylko cukier, tłuszcz, ale i sól, a i tutaj podkreślano rolę błonnika pokarmowego w codziennej diecie. Podstawa to warzywa i owoce, dopiero potem zboża. I nie, nie chodzi o gluten… A o profilaktykę, jeśli te ostatnie są bardziej energetyczne, jeśli w Polsce mało je się warzyw, pamiętam jeszcze czasy, kiedy nowością była zielenina dodawana do ziemniaków, czy mięs,to posunięcie, to przesunięcie ma sens. Warzywa powinny być spożywane częściej, cztery razy częściej niż owoce, bo w nich jest cukier. Potem nabiał, mięso,ryby, jaja, strączki. Olej, oleje, nasiona wieńczą dzieło. Obok piramidy dodano produkty przeciwzapalne jako zamiennik soli. No i kawę i herbatę. A dla młodszych i całkiem małych wodę. Jako przeciwwskazanie cukier, sól i słodycze. A dla starszych wskazano rolę aktywności nie tylko fizycznej. A dekalog brzmiał tak:

  1. Spożywaj posiłki regularnie co trzy cztery godziny. Co daje cztery bądź pięć pełnoprawnych porcji.
  2. Warzywa i owoce, w tej kolejności możesz jeść jak najczęściej, powinny stanowić połowę tego co jesz, z tym, że przewagę w diecie powinny mieć pierwsze z nich, a dopiero jedna czwarta to owoce.
  3. Produkty zbożowe są ważne mówimy o tych z pełnego ziarna,nieoczyszczone.
  4. Mleko, dwie szklanki, ale jeśli nie lubisz, nie ma się co zmuszać, może być to kefir naturalny, bądź jogurt, czy też częściowo ser.
  5. Ogranicz spożycie mięs. Zwłaszcza jeśli chodzi o przetworzone mięsa, czy też czerwoną jego odmianę. Nie powinno się przekraczać pół kilo tygodniowo. Jedz za to ryby, nasiona, czy strączki i nie rób sobie jaj, ich unikając.
  6. Ogranicz tłuszcze odzwierzęce, możesz zastąpić je olejami, które pozyskiwane są z roślin.
  7. Słodycz pozyskuj z owoców,czy orzechów, podawanych sauté.
  8. Używaj ziół i przypraw zamiast soli
  9. Pamiętaj o wodzie i tak…
  10. ..Nie spożywaj okowity, tych zaleceń przestrzegaj będziesz szczęśliwy i syty! Tako rzecze ja.

Dodałabym do tego kierowanie się… Nie, nie na południe, w stronę słońca, ale czystym rozsądkiem, zachowanie higieny myślenia, dodawanie trochę luzu, no dobrze, wiele luzu, to co teraz obserwuję napawa mnie zgrozą. I odbicie, nie nie pokarmowe, ale podążanie drugim biegunem. Można uzależnić się od pseudo zdrowego stylu życia. Menu konstruujmy z tego co jest dostępne lukanie w to co lokalne, a nie ściągajmy menu z Jemenu. Czytajmy etykiety, ale nie katujmy się jedzeniem. To nie kara, to przyjemność. Zwłaszcza dzisiaj.

Jedzenie jest jedną z organicznych przyjemności, jemy nie tylko oczami, ale także takimi zmysłami jak węch, czy dotyk, wyczuwanie faktury to również ważkie co ważne. I dostarczające przyjemności, lecz w zażywaniu tejże jest pewna ość, ość i to nie jedna. Już w starożytnym Rzymie nie wahano się używać trucizn pochodzenia roślinnego by ichni wrogowie i wrogine zmieniali rychło adresy zameldowania, na nie z tego świata. To nie jedyny skutek, żegnania się z tym światem i możliwych ekskursji w hipotetyczne inne, a medycyna, która drzewiej nie leczyła, albo leczyła tym co miała pod ręką, a, że było pod kończyną górną nie tak wiele…. A kosmetyki bogate w ichnie „parapapapaparabeny” no dobrze, w arszenik, czy arsen, nie rzadko w rtęć… A organa, w które w zakresie swoich obowiązkach mieli trucie, na ten przykład wenecka Rada Dziesięciu… Oczywiście, że podnajmowano do tych zadań, nie agentów Bondów, ale (także na b) B… Botaników padewskich. W siedemnastym wieku popularna na terytorium rzymskim, czy Neapolu była mikstura aqua profana ingrediencje to wilcza jagoda, ołów i arszenik, była na tyle zdatna, że nie można było jej zoczyć, no wyczuć w winie, czy innym jadle. A żeby jej nie wykryć zbyt szybko jeśli w ogóle nie tyle w puzderkach i fiolkach po kosmetykach przechowywano, ale także, a może przede wszystkim w pojemnikach mających kryć niejako wodę święconą… Wizerunki świętych mężów i dam także się do tego nadawały, ale jeśli kto myśli, że zakraść się do królewskich kuchni było trudno… Jest w błędzie, przynajmniej drzewiej tak było przykład? Proszę bardzo znany, zacny i przystojny (do czasu gdy monstrualnie nie utył) młodzieniec porządna i porządna (do czasu gdy nie ścinał głów swoich żon) partia europy, król Henryk VIII zatrudniał dwieście osób, w samej kuchni, i nie, nie były to smużące służące, kelnerzy, kameldynerzy jedno, ale taże osoby, których zdaniem było dekorowanie potraw, piekarze, rzeźnicy, krojczy, i inni… Dlatego też, Majmonides, doradca Sułtana Egiptu i Syrii radził mu by spożywał potrawy o jednorodnej konsystencji, jeśli nie chce, by dany posiłek był jego ostatnim. Stronił od dobrze przyprawionych, tedy może przyprawić go nie tyle o ból głowy, ale i o ból istnienia, które rychło może się zakończyć. Nie spożywać czosnku, czy cebuli, nie pić też wina, wino może być winne szybkiego rozstania się z życiem… Dlatego tak ważnym urzędem był subpincerna później pocillator, czyli ze swojka zwanym podczaszym, zajmował się on trunkami, przyprawami, a później i deserami, tyle, że nie miał on tak słodkiego życia, jakiego możemy się spodziewać. Gdy Gaspar de Guzman przestraszył się, że otruto go, niczym innym jak winem, to podczaszy był zobowiązany napić się tegoż samego dopiero potem polityk odzyskał kontenans. Abrose Pare, nadworny medyk królów francuskich mówił, że trucizna to zagrożenie tak realne, a może i bardziej niż zapadanie na różnego rodzaju choroby, niedomagania. Dlatego lepiej się wystrzegać czy kolorów, czy intensywnych smaków, czy też… Przyjemności wszelkich z jedzenia płynących, na nic dania z pietyzmem przygotowane… Ślinka może ciec, ale ażeby humory krążyły w ciele, a i humoru nie zbrakło należy się wystrzegać przyjemnej intensywności smaków, zapachów, czy faktur… A życie fakturę może wystawić rychło, a cena może być wysoka, wszak gdy jest się na świeczniku, to i gra, gra o władze warta świeczki! Dlatego ni łapczywie jeść, cóż czyż nie zasadne jest pytanie jeść, czy nie jeść? Kiedy, w czyim towarzystwie, by nie był to sport ekstremalny. Zatrudnianie tych, co potraw tych próbowali to tylko środki bezpieczeństwa, koncepcja, przecież trucizna nie musi, ba nie działa od razu, to, że ktoś dostaje konwulsji i pada nieżywy zaraz po posileniu się… To obraz znany z filmów, a nie z życia… Henryk VIII jak już doczekał się upragnionego dziedzica, kazał go karmić wprzódy chlebem (ciekawam, czy pełnoziarnistym), poić mlekiem (prosto od krowy!), to nie jaja, tak, jaja także mógł jeść dopiero potem insze składniki… No, była to koncepcja jakaś… Można by powiedzieć, że w głębokim poważaniu, tusze, że nie chodzi o tuszę Króla, miałby piramidę żywienia, gdyby ta istniała tedy. A jeśli dodać do tego protokoły spożywania pokarmów, które pojawiły się w czasach średniowiecznych, to żywienie człowieka, a nader, głów koronowanych jawiły się jako nader skomplikowane,można powiedzieć, że można było stracić apetyt (chociaż lepiej apetyt, a nie życie!) Rytuały to także środki bezpieczeństwa, a nie gesty bez znaczenia… To jednak temat na inny artykuł… Epikur podobnież miał w zwyczaju mawiać by najpierw spojrzeć z kim jesz i pijesz, a dopiero potem co, nie wiem, czy to zdało by egzamin na dworzyszczach i dworach? Powtarzał też, że przyjemność brzucha jest podstawą i korzeniem wszelkiego dobra, czy miał na myśli nadwrażliwość jelita, a może korzeń (który zapłonie smakiem rzecz jasna)? Natomiast, wspomnę tylko- kończąc ten festiwal cytatów, że Franklin tak, ten Benjamin Franklin miał powiedzieć Od czasu wynalezienia sztuki kulinarnej ludzie jedzą dwa razy więcej niż wymaga tego od nich natura. Tyle, że natura, zwłaszcza ludzka bardzo zajmowała wynalazcę piorunochronu, ale to już naprawdę temat na inny artykuł… Jednakże natura ludzka objawia się także w jedzeniu, nie tylko w umiarze, który postulował Benjamin, on zapewne popierałby (nie mylić z podpieraniem o) piramidy… Ech..

3 myśli na temat “(634).Siódemka, czwórka, czyli… Nie o arytmetyce, ani o stomatologii…Ze smakiem, albo bez apetytu… Zależy…

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s