(613). (#myśli luzem).

I.

Ścieżki, drogie drogi, i hot drogi, czyli drogi i progi szybkiego ruchu, ścieżynki i droża bez bzu czy kwiecia innego, kropki, krople, czy przecinki, zarosły, chaszcze chwastem, dreszcze i deszcze depesze depczą. Labirynt mgieł. Wiersze o spóźnionym spazmatycznie matematycznym smutku geometrii dań i drań drze strzępki ze zdań sprawo i lewo zdań. Język w suspens supeł zupełnie niespecjalnie spełni spełznie kolejnym zdaniem dla głowy zadaniem.

II.

Język to rzecz intymna i publiczna zarazem ujawniająca się myśli wyrazem zarazem je układająca i grawitakcję kojąca. Policzenie języków (wyjmując te, z butów) jest niemożliwe,zakrawa na absurdawalium, albo choćby tak jak zarejestrowanie kolorów. Niby istnieją standardy, ale im głębiej tym trudniej im trudniej tym liczniej. Niby istnieje okrągła, (sześć tysięcy) tak w piśmie, jak i w mowie razem wziętych (nie licząc tych w butach). Razem ciętych, bo umierają codziennie mniejsze (języki) i mają szczęścia mniej niż łacina (która umierała już trzy razy, dostała razy śmiertelne). A może gotowych, czy u-gotowanych bo te największe posiadają większą elastyczność lingwi-styczną, ponieważ zważ na ich elastyczność i różnorodność. O tym indziej kiedy i którędy szwendać się będę czy włóczyć.

III.

Niezależnie od siły gramatycznego ciążenia. Myśli nie są faktami. Oddycham głęboko.

Under Pressure, Queen and David Bowie Peter Bence (źródło).

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s