(611+1).

[OT.TO źródło].

To co się zadzewa, przyodziewa w różne dzieje, i powiewa ze wszelkich stron. Pcha mnie do napisania tekstu, który noszę w sobie od dni wielu. Kiełkuje to tu, to tam myśleniami, myślnikami, urlopami od paniki. Spacerami wgłąb, nie w przód. Schodzę w dół warstwami.

Ogłoszono kwarantannę. Siedźmy więc w domach, paradoksalnie, wtedy kiedy prosi się nas by w imię litery prawa zachowania bezpieczeństwa siedzieć na swoich własnych literach czterech pcha nas ruch jednostajny przyspieszony wielokrotnie przez paniczne ćpanie informacji. Ruch mięśni, spacerologie stosowane obniżają poziom kortyzolu, pozwalają dotlenić organizm, i mają wszelako wiele pozytywnych skutków ubocznych- tyle, że nie w tej sytuacji.

Teraz sprawdza się ile zostaje z pozytywnego myślenia, w praktyce, i na co zdają się w przeważającej części amerykańskie podręczniki, czyli te książki, które chowamy pod ręcznikiem z materii, żyć lepiej i bogać się.

Jeśli nadal tu jesteś,za co Ci dziękuję, i czy tu, czy tam, czy gdziekolwiek, czytasz ten tekst, to zapraszam Cię do podróży i zbierania kilku refleksji.

Rozumiem, że jest to sytuacja niespodziewana, i nowa. Nie przewidzieliśmy instrukcji obsługi do takowych dekoracji. Dotykająca nas osobiście na różnych poziomach. Do tego niepewność, którą podsycają media wszelakie, nie ułatwia funkcjonowania. Czerpiąc nieustannie informacje z serwisów medialnych, karmimy swój lęk, który narasta w niewyobrażalnym tempie, co może prowadzić do nieracjonalnych zachowań, czy też spięcia w ciele, czy obniżenia odporności tak fizycznej jak i psychicznej.

Pierwsze co, to ogranicz przepływ informacji, nie odcinaj się od nich w ogólnym rozrachunku, podłącznie cały czas do internetu, i ładowanie sobie do głowy hektolitrów wiadomości nie służy niczemu dobremu, a napędza zachowania, których moglibyśmy uniknąć, i które, czy to w dalszych, czy bliższych widokach na przyszłość nas nie wpierają. Tylko nieliczne z nich, mogą dać ułudę zabezpieczania, i to, nie pewną.

Warto sobie zadać pytanie: Jaka jest obecna sytuacja? I na co mam wpływ realny? Mogę odpowiadać za swój stan psychiczny, i osób mi bliskich, mogę ich wesprzeć, chociażby rozmową, jeśli to konieczne, to zrobieniem zakupów, czy wyniesieniem śmieci, rozmowami, wspólnym byciem. Dlatego pytam Was, Czytelniczki i Czytelnicy, czy chcielibyście porozmawiać, czy podzielić się informacją, czy słowem, jeśli tak, to zapraszam do komentarzy, ot tak po prostu.

Warto zadbać o Swój (Bliskich)komfort psychiczny. Dobrze się odżywiać, nawadniać organizm, czy zachowywać higienę snu. Wypracować sobie jeden zdrowy nawyk z tego zakresu. Dbać o kondycję fizyczną, nie muszą to być skomplikowane ćwiczenia, czy mary ton na metrze kwadratowym, czyli jogging przepony. Chodzi o przeciągnięcie się. Nie możemy co prawda spacerować, ale możemy badać swoje napięcia w ciele, próbować je rozluźnić, prawidłowo siedzieć, czy stać. W najtrudniejszej sytuacji są osoby o ograniczonej mobilności z racji doświadczenia np niepełnej sprawności fizycznej.Pamiętajmy również o nich. Możemy dużo zrobić tam, gdzie jesteśmy wziąć głęboki oddech. Przewietrzyć mieszkanie. Mnie pomaga relaksacja i medytacja, które to praktykuje od pewnego czasu. Pobycie w ciszy, też jest wzmacniające ze swoimi myślami, które będą przychodzić i odchodzić, warstwami.

Rozmowa z Bliskimi, Dalszymi, czy Najdalszymi, a bądźmy szczere, szczerzy środki techniczne nam to w tej chwili umożliwiają, też jest jednym z remedium, tylko nie musimy ładować się top tematem wirusa. Naprawdę. Zobaczmy serial ulubiony, poczytajmy książki, wypijmy dobrą kawę, dajmy mózgowi odpocząć. Nie chodzi, o to by w jakiś sposób oddalać od siebie trudne tematy, by to strawić, przetrawić i dać sobie na tyle, na ile to możliwe przestrzeń. Emocje są zaraźliwe, a te trudne, jeszcze bardziej. Jeszcze bardzo dużo nie wiemy, a to może torpedować strach i go podbijać w czasach płynnej niepewności.

Zostańmy w domu, jeśli tylko możemy. Minimalizmy własne zakażenie jak i bliskich. Nie rozpowszechniajmy nieprawdziwych wiadomości, niesprawdzonych, nie sugerujmy się łańcuszkami, czy tych, z serwisów internetowych. Wspierajmy edukację domową. Od naszego postępowania w małych krokach, będzie zależało to, gdzie się znajdziemy za dwa tygodnie, miesiące, lata. #zostańwdomu.

2 myśli na temat “(611+1).

  1. Trzy poniższe zasady zapewnią nam w miarę spokojne przetrwanie zarazy:

    1. Nie panikować
    2. Siedzieć w domu na czterech
    3. Wydać oszczędności życia na zapas papieru toaletowego

    Ot i cała tajemnica 😉

    1. Papierotoaletowirus jako wspomnienie przeszłości? 🙂 Jako mechanizm obronny. A co do siedzenia, to o tym toż to już było, na tym blogu… To nie taka łatwa sprawa… Ale zdrowa, i do zrobienia… C’nie?

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s