(3+1)(48+2). Kilka pytań do pana Panie Proust, Prus.

Powróćmy jeszcze choć na chwilę do kwestii lektur, chociaż tak, uważając, by nie odbiło się to czkawką, bo może to być bardzo długa impreza.[Więcej niż anatomia rzygania] To może jeden tytuł?

Zacznę od tego, że nie zamieszczam tutaj lektur. „Lalka” dla mnie nią nie jest, a przynajmniej nie tylko, zachęcam te osoby z Was, które jednak zatrzymały się na warstwie konieczności, by sięgnęły po tę lekturę raz jeszcze.
Chociaż sama nie przepadam za pisarstwem Jana z Oleju, to zdecydowałam się sięgnąć po tę, która jest chyba uważana, za najlepszą, w naszej kulturze (jeśli chodzi o powieść). Czy tak jest rzeczywiście?Nie wiem. Jej tytuł jest często przywoływany. Czy to, że byliśmy/ byłyśmy przymuszane/ przymuszeni by sięgnąć po tę pozycję w wieku szkolnym, a potem, być może nie sięgałyśmy/ sięgaliśmy po ten rodzaj literatury, albo – co gorsza- po żaden inny,i dlatego wymieniamy „Lalkę” W myśl zasady im mniej czytasz, tym szybciej podasz trzy najlepsze tytuły przeczytane w życiu. {Oczywiście, tak byś nie musi,albo: nie jest), Co więcej do niedawna podnoszony był argument, że nie potrafimy jako społeczeństwo pisać powieści, takich, które zagościłyby w kanonie światowych lektur. Tak, tak wiem, pojawił się Sienkiewicz… Co ważne, „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk nazywane są anty-Sienkiewiczem.Czesław Miłosz wspominał, że to uwarunkowane jest naszą historią. A może jest to książka dobra? (Bo to, że ma prawo się podobać, nie ulega wątpliwości). Zdecydowałam się sięgnąć ponieważ chciałam odświeżyć sobie jej treść. Ad rem.

„Lalka” to krajobraz Warszawy- wyobrażony jak i ten rzeczywisty, tak, tak w Stolicy mamy dwie tablice pamiątkowe, które upamiętniają i wskazują miejsce gdzie „mieszkał” Stanisław Wokulski i – gdzie „pracował”-subiekt Ignacy Rzecki. To także świat wyobrażony na kilku poziomach: chociażby rzeczy, przedmioty, medalionów, rękawiczek, kamienicy posągu Apollina i lala oczywiście. Przedmioty i uprzedmiotawianie? Tak,na jednej z warstw, ale nie tylko, i nie zawsze, sprawy są bardziej skomplikowane, niż się wydają na pierwszy rzut oka. I idee oczywiście. Tak, wyobrażenie i wyrażenie siły i możliwości miłości również.

To nie tyko ukazanie (niszczycielskiej i niebezpiecznej) (być może, a może niezrozumiałej sile) miłości (skutkującej depresją, zatracenie, samobójstwem, niespełnieniem). Krótko: niepełnienie i nieosiągalność, niedojrzałość np. emojonalna. A może tylko niezrozumienie, np. jako wyraz zagubienia i nierozumienia współczesności przez Prusa? Uwaga: co nie znaczy, że nie potrafił trafnie jej opisać, tylko, że emocjonalnie się w niej zagubił nie całkiem, emocje męskie są trafnie nazwać. Jednak przeobrażenia, i wyobrażenia miłości i uczuć jakie są wyrażane przez kobiety, to już całkiem odrębna, i niepojęta przez Autora „Lalki” kwestia. A może, tak właśnie chciał ją widzieć, uwiecznić i ocalić od zapomnienia? Jeśli to drugie, to raczej nie zagubienie, ale chęć by pewien porządek trwał w zapatrywaniu tego: w jaki sposób kobiety kochają mężczyzn pewien fantazmat.

A właśnie. Kwestia kobiet. A raczej Ich Nieobecność. Czy zauważyłyście, i zauważyliście, Matek na kartach tej powieści poza dwoma epizodycznymi postaciami po prostu nie ma. A przecież to one są żywicielkami. Dosłownie i w przenośni.Jeśli wspominamy o nakreślonych rolach drugo- i trzecioplanowych nasuwa się pytanie
kto jest głównym bohaterką/ bohaterem powieści (Łęcka, Rzecki, Wokulski?) a może mamy tu do czynienia z bohaterem zbiorowym? A może to wszystko nic inengo sen, letarg? A może właśnie przywiązanie do jakieś idei zaprzeszłych, dawno minionych, bezpowrotnie. Ścierania się dwóch porządków/ perspektyw: romantycznej i pozytywistycznej, a jeśli nie tylko, jeśli jest jeszcze w tym pierwiastek zagubienia, ale nie, nie któreś z wykreowanych postaci, ale Prusa, który nie podziela, a może i nie rozumie postępowania i dążeń kobiet? I tu, pojawia się następne, ale nie ostatnie pytanie:

O czym jest ta powieść: o złudnym pięknie, o stosunkach społecznych, nierównościach,może porusza kwestie rodzącego się paradygmatu społecznego, czy może skutki powstania w warstwie społecznej(również emocjonalnych),o nowym porządku, również ekonomicznym: zrzeszanie się w gildie, o tym, że odchodzi stare (usposabiane przez starego czterdziestoletniego Rzeckiego) a może przez trójkę głównych postaci? Jako trzy perspektywy? O tym, czy żyjemy złudzeniami? Lalka miała być wydawana pod innym tytułem… „Trzy pokolenia”. Ścieranie się paradygmatów nauka, sztuka, kultura a ekonomia.
Czym, albo kim jest tytułowa Lalka? Na początku myślałam :Izabela,(takiemu widzeniu miał się przeciwstawiać Autor- ale on nie żyje, a poza tym, można mieć zdanie- nie jedno, i to własne, albo „zaproponowane” na lekcjach języka polskiego) teraz, to Wokulski (interpretacja: druga)? A może Lalka to nie jest przypisana do osoby, ale do przestrzeni. A co jeśli jest to powieść, a przynajmniej jej część o uczuciach (tak wiem,wspominałam) ale nie o tych, amputowanych? (Czy to nie jest symptomatyczne dla traumatycznych przeżyć wojennych?Konflikty w tej książce w ogóle nie są nazwane, nie oznacza, że nieobecne). Czy może jednak Stanisław przyzwyczajony do nabywania dóbr i usług, chce kupić przychylność,albo/ i miłość Izabeli, czy może kupić pewien porządek? Ten język wszakże Stanisław opanował do perfekcji. A może jest tak splątany konwenansami?Czy tylko on? Jakie możliwości ma kobieta w wieku XIX? I czy bardzo uległy one zmianie prawie dwa wieki później? (A jeśli tak, to czy dla wszystkich kobiet?). A co z uczuciami jakie Ignacy kieruje się do… Stanisława A jakie dla mężczyzn, np podróżników? Postrzeganych sensu largo.Kojarzy mi się wątek osób wspianjących się w górach wysokich, niektóre z nich mówią, że w górach jest łatwiej, bo uciekają od problemów, wymagań jakie stawia przed nimi życie codzienne, i – dodałabym- postrzegani są jako herosi, albo emigrantów ekonomicznych? Może właśnie takim był Stanisław- ale czy ktokolwiek się w tej powieści buntuje? Czterdziestoletni Rzecki, a kryzys wieku średniego? Izabela? Stanisław ucieka przed światem, a może przed depresją, jakbyśmy dzisiaj moglibyśmy nazwać, chociaż nie wiem, czy tak jest. A może to zasób samopoznania-dostępnego wtedy, a dziedziczenie traum, mar, wątek antysemicki i wszelkich innych przecież Prus miał styl pisania reporterski, a biorąc pod wzgląd w jakiej formie najpierw publikowana była powieść.Ile z dzisiejszej perspektywy, nakładamy patrzenie XXI wieczne i tego co przyniosła nam historia.A może chcemy, by ta książka opowiadała o tym, może nie wszystkim, ale chociaż o części z poruszanych kwestii? Może tak jest rzeczywiście. Warto sięgnąć, chociażby w formie audiobooka, by się o tym przekonać.

Zdaniem zakończenia, dla mnie Prus jest człowiekiem, o nie tyle o ciekawej biografii, co taki, który wysoko cenił etos pracy, znana jest mi opowieść o jego pokoiku, w którym zwykł pisać, jak również własna walka, którą toczył z licznymi fobiami,czy niedomaganiem własnego organizmu. Jak napisałam, jestem daleka od odczytywania książki w sposób autobiograficzny, niemniej zauważmy, może trywializuje teraz, że Prus także (przede wszystkim?) był człowiekiem, a nie tylko pisarzem, którego dzieło (bo wszak wielkim pisarzem był przywołując Gombrowicza) trzeba omówić na lekcji języka polskiego. Musowo z i pod klucz. Niech każda osoba czyta „Lalkę” kiedy i jak chce. (Tak, nawiązanie w tytule do Marcela nie jest przepadkowe,przypadkowe)….

A jak Tobie czytało/ czyta się Lalkę? I jaka jest Twoja(nie) ulubiona lektura szkolna?

4 myśli na temat “(3+1)(48+2). Kilka pytań do pana Panie Proust, Prus.

  1. No Lalka, Lalka. Najlepsza polska proza ever i żadne noble i nienoble tego nie zmienią. Jak dla mnie o lata świetlne wyprzedzał i Orzeszkową i Sienkiewicza, a potem.. potem literatura rozwijała się w zupełnie innym kierunku (dla mnie jest o przemianie paradygmatu społecznego, dokładnie o tym o czym np. Buddenbrookowie). Czasami mam ochotę wrócić do pana Prusa 🙂

    1. Hej,
      Miło Cię czytać. Orzeszkowa miała fantastyczne, choć trudne życie. Więcej: https://5000lib.wordpress.com/2014/10/06/02-u-steru-tuz-przed-switem-w-prowincjonalnym-malym-miescie/ Co innego pisała, co innego robiła. Trochę o Prusie: https://5000lib.wordpress.com/2014/10/07/lek-wysokosci-jana-w-oleju-darkness/
      I co, wracasz? Mam wrażenie, że uczynienie książki lekturą, bardzo często, choć nie zawsze, odbija się czkawką, ale o czkawce już było: https://5000lib.wordpress.com/2016/04/03/236-szczeliny-w-szczegolach-albozasmazka/ . Zresztą, o lekturach też.

      1. No tak, Orzeszkowa też fajnie pisała, ale jak dla mnie, tylko jak miała tezę do udowodnienia. Poźniejsze, te uznawane za cenniejsze, jakoś niespecjalnie lubiłem. Może to kwestia szkolnego kanonu. A ja jako niedoszły pedagog pozwalam sobie być jego cichym przeciwnikiem, o czym mogłem nawet już u Ciebie napomknąć.

        Wątpię w swój powrót mimo szczerych chęci. Wciąż mam co czytać i nigdy nie przeczytam wszystkiego, z czym chciałbym się zapoznać. Na dniach skończyłem debiut Pamuka. Robi wrażenie, tym bardziej że gdy go napisał miał chyba 32 lata.

        1. Moim zdaniem nie, fajnie nie pisała, ale Ty możesz mieć oczywiście takie zdanie,miała trudne życie, oczywiście background silny, w postaci wykształconego, empatycznego ojca, ale to w jaki sposób pisała, było antytezą tego jak żyła. O tym wspominałam w drugim artykule na blogu. Tyle książek, tam mało czasu.

Odpowiedz na none Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s