[605]. Snob snobem, i tak dalej…

Zastanawiałam się jak rozpocząć nowy Rok na blogu, i mam oczywiście klika pomysłów, z tym, że nie na tę chwilę. Do tego nie chciałabym żeby to był sążnisty artykuł, który przygwoździ zdaniami wielokrotnie złożonymi i to nie wiadomo czy w kancik, nie, żeby Państwa puszczać Kantem, albo napuszczać na Państwa Kanta, chociaż… Dlaczego nie? Na początek, ten, z którym, nie do końca się zgadzam.

Czytaj Dalej „[605]. Snob snobem, i tak dalej…”

[604]. Kometa, albo tylko smutek jest piękny.

Dawno, dawno, dawno temu, pare(naście) partytur temu — cóż może trzeba pomnożyć? Podzielić jeśli ktoś/ia chce. Był to blog, na którym gościła muzyka, jazzowa, albo klasyczna, tak, tak jakby poszperać, przetrzepać, odkurzyć trochę czcionek, to cóż- nadal tu jest. Zachęcam do zapoznania się. Może Cię coś zainspiruje, podreperuje da odrobinę wytchnienia, tchnienia, czyli pauzy. Zamiast życzeń noworocznych, króciutka refleksja.

Czytaj Dalej „[604]. Kometa, albo tylko smutek jest piękny.”