[571]. Dziewięćdziesiąta ósma.

Jak się tak leży godzinami w nocy, to myśleniem można zajść bardzo daleko i w bardzo dziwne strony, wiesz…

Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Jedne planety mają być pustynne jak Sahara, inne lodowate jak biegun albo tropikalne jak dżungla brazylijska. Jesteśmy humanitarni i szlachetni, nie chcemy podbijać innych ras, chcemy tylko przekazać im nasze wartości i w zamian przejąć ich dziedzictwo. Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy.

Człowiek, wbrew pozorom, nie stwarza sobie celów. Narzuca mu je czas, w którym się urodził, może im służyć albo buntować się przeciw nim, ale przedmiot służby czy buntu jest dany z zewnątrz. Aby doświadczyć całkowitej wolności poszukiwania celów, musiałby być sam, a to się nie może udać, gdyż człowiek nie wychowany wśród ludzi nie może się stać człowiekiem.

[Solaris]

***
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś. (…)
Był człowiekiem niewątpliwie wykształconym, ale inteligencję miał jak ogródek japoński – niby mostek, dróżki, wszystko piękne, ale bardzo ograniczone i do niczego.
[Szpital przemienienia].
***
Książką można czytelnikowi głowę, owszem przemeblować o tyle, o ile jakieś meble już w niej przed lekturą stały.
[Doskonała próżnia,Wielkość urojona].
***
…nie doceniłem głupoty panującej nam dziś mądrości. W naszej epoce – opakowań – liczy się etykieta, a nie zawartość…
[Dzienniki gwiazdowe].

Ponieważ -w chwili gdy to piszę- jeden z serwisów książkowych w naszym kraju nie zająknął się ani słowem, ba ani jednym krojem czcionki, czy czcioneczki, po śniadaniu (nie) mistrzów, ów,uff… Mistrzyń, albo na czczo, że dziś prawie setna, no… Dziewięćdziesiąta ósma, rocznica, z tych wesołych, czyli: urodzin— pana Stanisława, to sobie sama przypomniałam i poczyniłam wyimki na mankietach, wynotowałam. Myślę, że warto przekąsić, i czytać więcej,czytając mniej miej, miejsca mieć nie tylko na półce, tym bardziej gdy się obrasta w tłuszcz dat, znaki zapytania, meble i rachuby rachunków do zapłacenia. Proza Lema jest dla mnie jak surowe rzeźbienie w drewnie, czasami niegramatycznymi szorstka i surowa. Niepozorna przy pierwszym kontakcie. A może się mylę, może nie rozumiem, może tylko macam pejzaż? Może wszystko jeszcze przede mną? A jeśli nie mam nadziei na to, to przynajmniej najważniejsze? Niepozorność i nie-nachalność, i kadr na pokaźną bibliotekę w jego domu, to moje skojawrzenia. A Twoje?

A Ty, czy czytasz prozę pana Stanisława, która najlepiej smakuje?

8 myśli na temat “[571]. Dziewięćdziesiąta ósma.

    1. Ale co to dla Lema, który wrócił z gwiazd! Pewnie wymyśliłby jakiś wspomagaczo-pomagacz jeśli byłby potrzebny.
      A chciałam napisać, że miałam okazję wysłuchać fragmentów książki pt: „Hrabia. Karmannyj wor”. I uważam tak jak Ty, że jest dobra. :-).

        1. Na razie mój budżet nie przewiduje wydatków, tak na pierwszą jak i na drugą część, ale niewątpliwie a) doceniam władanie językiem, to jest po prostu smaczne, b) przygotowanie warsztatowe, by napisać taką powieść powiedzmy, napiszmy, łotrzykowską bez napinki, spinki i całych narzędzi oko_licznych, c) warsztat dotyczący stworzenia świata, d) Pruban także bardzo dobrze czyta, tu także nie zawodzi. Chociaż czasami ma śpiewny akcent. :-)).

  1. Może pójdę nieco pod prąd, ale mnie jako osobnika do urodzinowego świętowania podchodzącego z rezerwą, jakoś nigdy nie ruszały ten ente rocznice i tym podobne wspominki. Jakoś nie trafia do mnie symbolika losem dobranego dnia w kalendarzu.

    1. Nie każdy musi mieć jak każdy. Cenię sobie zdania osobne. Zwłaszcza jeśli mają sens. Dla mnie nie jest to wspomnienie konkretnego dnia (błękitnego czy listkowego opałego listopadowego, czy jakiegokolwiek innego)…

      To przyczynek do wspomnienia, może do sięgnięcia po lekturę? Chociaż, co by się stało gdybyśmy nie pamiętali o swej kulturze, może to jeden ze sposobów? By pamięć tę zachować? Co o tym sądzisz?

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s