[528]. Ni w pięć.(#myśli luzem).

Zawsze zostawiam sobie trochę powietrza. Miejsca. Nie przelewa mi się. I nie kapie na głowę póki co. Ostatnio Ktosia zadała mi pytanie, co bele trele co zamierzasz prze czytać, czy tu, czy tam. Stycznie. Stycznie, chociaż jeden styczeń minął.

Pomyślałam sobie, a może nie mnożyć i podzielić się plamami planów. Gdzie zamierzam zanurzyć wzrok. A może także i Ciebie zachęcę? Albo na od!od wrót? Powiesz mi,a nawet napiszesz, co i dlaczego warto. Kolej na kolejność, ta jest przepadkowa, ups, przypadkowa. Może to, wątp! li włości mnożę. Może tam tamto.

1 Mariusz Szczygieł. Nie ma. Jak nie ma to nie ma, nie ma co rozdrabiać się nad nie ma. Nie ma co. Co podobnież wiadomo jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma, a że ma się nie ma, no to nie ma problemu. A może mnożę i właśnie wtedy jest?

2. Andrzej Stasiuk razy dwa: czyli: Wschód, Życie to jednak strata jest. Nie znamy się z Panem Stasiukiem więc piąta strona świat(ł)a. Książki,podobno, z dobrej półki póki co czekam.

3. Dominik Szczepański: Czapkins. Jedna z książek o tematyce górskiej, wiadomo, blogoowo i blogostanowo, że górami (a przynajmniej tą literaturą z górskiej półki) blog ten ((p)o)stoi. Niekoniecznie za siedmioma pagórkami, jeziorami czcionki, czy jeziorkami pixelów. To taki jej rodzaj, że można opisać na blogu. I trochę odpocząć żeby począć, a może warto jednak nie tak na (w)znak: zerknąć Spod zamarzniętych powiek? Albo i inne opowieści o wędrówkach… A może książka jak na załączonym obrazku? Droga, droga Słonia, czyli rzecz Bartka Dobrocha o Arturze Hajzerze?

4. Monika Śliwińska, Wyspiański. Do póki starczy życia. Jako, że rok ten ogłoszon został właśnie jego rokiem. A żeby wiedza nie zakurzyła się ,warto ją odświeżyć. A i czegoś nowego dowiedzieć!

5. Mary Winifred Beard SPQR. Historia Starożytnego Rzymu. że nie od razu go zbuntowano, że wszelkie nitki dróg i za róg, a może objazdem, a może pro prosto do niego prowadzą, i karczemnie karczmy tak nazywają to wiadomo, ale można by zgłębić. Co nie co. Caput mundi. A może sięgnę po Chrapiącego ptaka, podobnież lektura warta czasu nad nią spędzonego, nie żeby się opędzać, czy coś… Temat ostatnim wrzaskiem mordy, mody, a więc i chrapanie ptaka mi nie straszne…

Ale nie trać głowy. Jakie są Twoje typy? A może chcesz polecić mi co nie co do czytania? Nie mówię, a raczej zważywszy na oko i liczności nie piszę by był to Aby Warburg, i jego Narodziny Wenus i inne szkice renesansowe. No ale kto wie? Może masz dla mnie czytelniczą propozycję, a może powinnam przeczytać coś w pierwszej kolejności? A może zupełnie… Coś innego? Czytałaś/ Czytałeś coś ciekawego?

A to garstka, garsteczka cytatów które mnie zatrzymały, gdzieś tam zapisane na mankietach:


Jeśli nie mówi się tego, co się myśli to po co myśleć?

***

Nie poznawaj ludzi po stopniach i tytułach. Jest wielu wybitnych ludzi wśród robotników czy sprzątaczek i wielu idiotów wśród profesorów.

[Jerzy Vetulani].

Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu żyć. Wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia.

[Erich Maria Remarque].

A może chcesz polecić mi książkę (popularno) naukową, po którą wato sięgnąć?m
(#myśliluzem).

5 myśli na temat “[528]. Ni w pięć.(#myśli luzem).

  1. Dobry wieczór,
    To świetna okazja, żeby tak jak obiecałam, podzielić się wrażeniami po przeczytaniu książki „TOPR. Żeby inni mogli przeżyć”.
    Początek książki z encyklopedycznymi informacjami. Następne rozdziały poświęcone są najważniejszym obszarom działalności TOPR-u: ratownictwu jaskiniowemu, medycznemu, lawinowemu i nurkowemu.
    Dla osób kochających góry większość treści zawartych w książce jest znana. Męczące jest mieszanie wątków i „nieładny” język, którym posługuje się autorka Beata Sabała-Zielińska.
    Dla mnie całość wypadła słabo.
    Za to szczerze polecam Paulo Coelho i jego nową powieść „Hipis”.

    Pozdrowienia 🙂

  2. Po bliskim spotkaniu z „Berkiem” Szczygła, po którym pozostała mi trauma, jestem bardzo sceptycznie nastawiony do tego autora – ciekaw, jakie będą Twoje wrażenia po przeczytaniu „Nie ma”…

    1. Cześć,
      Tyle, że o ile się orientuję, jeśli źle, to proszę mnie popraw, „Berka” napisał Marcin Szczygielski, a „Nie ma” Mariusz Szczygieł. Dlaczego zraziłeś się do prozy Szczygielskiego. Daawno temu przeczytałam „Niebieskie drzwi” (nie wiem, czy to dokładny tytuł, Szczygielskiego) tak wychwalane, mnie uszu nie urwało… Niestety, zakończenie bardzo stereotypowe…

      1. Czeski błąd – oczywiście miałem na myśli Szczygielskiego. Szczygła bardzo poważam już od jego talk show „Na każdy temat”, który prowadził z klasą w Polsacie. To bardzo ciekawy człowiek. Co do „Berka” Szczygielskiego to bardzo, bardzo mnie rozczarował, a nawet zniesmaczył. Przewidywalny, stereotypowy, wulgarny i efekciarski, choć muszę przyznać, że momentami zabawny. Tych zabawnych momentow tam jednak, jak na lekarstwo, więc szczerze nie polecam. Serdeczności 5000lib:)

        1. Zderza się, zdarza się. Posłucham Twojej rady. Co do takich mocnych rozczarowań (i nie chodzi o czarodzieja na emeryturze)- to jestem w trakcie lektury Sachsa…

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s