(272+6)+1. Suple(ment). Portret z oddali, szkicowany w drodze.

W ramach odpoczynku, powróciłam do lektury książki, o której już wspominałam. Uważam, że warto czytać ją niespiesznie. Zresztą, ten rok jest inny, ze względu właśnie na przystanki, czytanie niespieszne, które sobie obrałam za cel i metę. Pisałam już, że zamierzam przeczytać mniej. Miej mniej, miej więcej. Powracanie lub zaznaczanie nowych, niezauważonych cytatów, refleksje, albo po prostu- bez zobowiązań, bez przyczyny branie słów na język.

A Wojtek rozglądał się nieco dalej szukając partnerów, których w równym stopniu motywowało: piękno, trudności, styl i wolność. (…)

Wojtek zamiast narzekać na złą pogodę pogrążony był w lekturze jakiegoś francuskiego tekstu -próbował opanować ten język- wydawał się był rozkoszować samotnością i bezczynnością. Dobra pogoda i dobre warunki, i dobra wspinaczka były cudowne, ale pozostawiały niewiele czasu by cieszyć się spokojem i sielską atmosferą wieczoru spędzanego w samotności (…) nauczył się doceniać małe lecz wyborne przejawy piękna wokół siebie.

Zdolność czerpania inspiracji z porażki jest rzadkim darem.

Po próbie na zachodniej ścianie K2 Wojtek był boleśnie świadom, że etos lekkiego stylu i trudnych, nowych dróg zawsze wiąże się z możliwością porażki. Nauczył się również, że o bezpieczną porażkę zamiast ryzykownego zwycięstwa warto walczyć. Rozwiązaniem było trwać na swojej ścieżce, tam gdzie nie ma reguł i procedur, a jedyna rada pochodzi z wnętrza człowieka.

Wysiłek fizyczny jest najlepszy dla ducha jak i dla umysłu.

Niezależnie od sukcesu i porażki Wojtek wracał z każdej wspinaczkowej przygody z nowym spojrzeniem na codzienne życie.

[Kurtyka. Sztuka Wolności, Art of Freedom. The Life and Climbs of Voytek Kurtyka, Bernadette McDonald, tł Maciej Krupa, Warszawa 2018, Agora SA, źródło zdjęcia].


Już wiem, że to nie będzie jedyna książka o tematyce górskiej- , ale także „podróżniczej” przeczytana w tym roku. Właśnie dla tych włóczęg pomiędzy akapitami.

[Sztuka Wolności, Bernadette Mcdonald, Voytek Kurtyka, Agora, Warszawa, 2018, źródło fotografii].

Jeśli ktoś/ia poszukuje pierwszej lektury o tej właśnie tematyce. to myślę, że Kurtyka. Sztuka wolności jest trafnym wyborem. Stanowi dobre wprowadzenie do poznania, a przynajmniej nadgryzienia historii polskiego wspinania się. To, że jest napisana przez obcokrajowczynie -a nie stanowi zapisu, tak popularnego teraz wywiadu rzeki, stanowi o jej charakterze. Myślę sobie, że to celowy zabieg, bo Pan Woytek Kurtyka lubi swoją samotność, a zastosowanie właśnie tej formy pozwala na utrzymanie dystansu- z jednoczesną narracją, o Drodze jaką przeszedł. Z drugiej, i każdej kolejnej strony, Kanadyjka wnosi nie tylko swoją wiedzę, ale także rozkłada akcenty opisując chociażby sytuacje społeczną, co czyni lekko, niemal niezauważalnie -z tą perspektywą można się zgadzać lub nie np czytając oźródle zaangażowania Lodowych Wojowników/i Wojowniczek, ale warto ją (tę perspektywę) znać. Zdaje się, że Pan Wojtek Kurtyka woli zdjęcie z daleka, z widokiem na ścianę gór.

To że Bohater książki żyje, co niestety, jest ewenementem wśród wspinacz-y/-ek, któr-zy /-e zaczynali/zaczynały wraz z nim, i starszych, jest (niestety) ewenementem, śmiem twierdzić, że nie ułatwia to jednak zadania Mcdonald ze względu właśnie na dystans, który zachowuje Kurtyka. Jest to portret z oddali i w drodze. Z drugiej – i każdej kolejnej- strony jest to kreślenie nie (tylko) ewolucji wspinania, z czego Pan Woytek jest znany równie dobrze jak z podejmowania trudnych technicznie dróg, lecz także Filozofii życia, a więc i- podejścia do życia między Górami. Nie tylko wspominanie, tandemu, który tworzył z Alexem, albo (jakże odmiennym w podjęciu do gór) Kukuczką. Odnoszę wrażenie, nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, że jest to lektura wewnętrzna. Przywodzi na myśl chociażby narrację Le Guin. Już wiem dlaczego nieodparcie towarzyszyło właśnie to skojawrzenie tlące się to tu, to tam. Przecież w przedostatni rozdział otwiera jej cytat. Zapraszam do lektury.

A Ty, Czytałeś/ Czytałaś, zamierzasz zapoznać się ze Sztuką wolności? Jakie Twoje refleksje na jej temat? A może masz inne skojawrzenia i wejrzenia, którymi chcesz się podzielić?

4 myśli na temat “(272+6)+1. Suple(ment). Portret z oddali, szkicowany w drodze.

    1. Cześć Beato! Witaj oficjalnie na blogu, dobrego czytania i komentowania! :-). Książkę polecam, wydana została również w postaci audiobooka. To nie koniec jeśli chodzi o literaturę, na tym blogu, również górską. Daj proszę znać jak przeczytasz. Jeśli chcesz sięgnij również po lektury książek pod tym linkiem. Pozdrawiam, niech Twój dzień będzie dobrym!

  1. „Wysiłek fizyczny jest najlepszy dla ducha jak i dla umysłu.” Sama prawda. Odpowiednia dawka wysiłki niesamowicie oczyszcza. A to, że na początku liceum zacząłem trenować wioślarstwo i miałem 7 treningów w tygodniu, umożliwiło mi w miarę bezboleśnie pod kątem emocjonalnym przejść ten burzliwy etap.

    1. (Nie) święta prawda! :-). Chodzi o to, że ćwicząc np reguluje się gospodarka hormonalna. Nie chodzi tylko o endorfiny, tak osławione, ale także o samoświadomość własnego ciała, nie nie tylko rzeźba. Chodzi np o dotlenienie organizmu, w trakcie 30 minut spaceru zachodzą różne procesy np lepsze ukrwienie, ale nie tylko warto chociażby wspomnieć o odywenie stawów. Kaletki maziowe zostają pobudzone do wydzielania płynu stawowego, dzięki czemu stawy wolniej się zużywają, są „bardziej naoliwione” nie tylko mniej obciążone dlatego, że dochodzi (sic!) do wzmocnienia garnituru mięśni, ścięgien i więzadeł prowadzi do poprawy ich stabilności całej postawy. Homeostaza jeśli chodzi o regulacje chemiczną organizmu, to już kolejny element, ale nie będę zanudzać. Ćwiczenia w każdym wieku, prawidłowo dobrane, są dobroczynne, a to o czym piszesz, doskonale się składa na ćwiczenie w wieku lat nastu, wyrobienie nawyków, i ćwiczenie sylwetki… Ech.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s