(15/30). Pijąc kawę gdzieś indziej, czyli Zamęt. (#iskierki).

[żarówka ze szklaną bańką, źródło zdjęcia] #BoŚwiatJestCiekawy!
Jeśli piętnasty wpis w serii #iskierki to znaczy, że jesteśmy na półmetku! Jakże się cieszę, że możemy być tu razem.

Dzisiaj zgodnie z zasadą prze(d)stawioną w tej iskierce. Zrobię coś inaczej. Na lekko, zaczynając tydzień. :-).

Primo: Zaprosić do tego, żeby sięgnąć po książkę, ale z tej półki, i o takiej tematyce, po którą zwykle nie sięgasz. Czy to w zakresie tematyki, czy przedstawionych przekonań. A najlepiej i jedno i drugie. A żeby nie być gołosłowną, to sama przeczytałam, a raczej wysłuchałam Zamętu. Słowo o realizacji dźwiękowej, której podjął się zespół lektorów wespół z pracownikami Audioteki (np przejście między efektami dźwiękowymi, a muzyką- nie wspomniawszy o aktorach i aktorkach, realizator(k)ach). To słowem rekomendacji.

Może dlatego, że wychowałam się na słuchowiskach? I z chęcią do nich wracam, jeśli mam okazję.

[Zamęt, Vincent V. Severski, Audioteka, źródło].

Wszystko sprowadzają ze Stanów, jak mają zrozumieć ten kraj, nie znając smaku tutejszej wody?

[Zamęt, Vincent V. Severski].

Chciałam również o tej książce napisać [jezcani] nie będę opisywać fabuły. I innych figur geometrycznie stycznych.

Tym na pewno zajęli się już inni- a jeśli nie, to z pewnością to uczynią. A nie ma nic nudniejszego jak iść po linii najmniejszego oporu. I do tego na deser powiedzieć kto zabił. To tak jakby pozbawić przyjemności czytania, albo co więcej, trzeba było tłumaczyć…  Nie będzie słowem o prze i biegach fabuły. Zrobię tylko jeden wyjątek. Nie dziwi mnie, że agent w trakcie operacji gubi broń. (nie żeby wątp w jego umiejętności) Wszak wszystko może się zdarzyć, jak śpiewała Anita Lipnicka, a najciekawsze scenariusze pisze właśnie życie… Szycie, szycie jest nowelą, a nie to inna bajka, i inna robótka. Bardziej dziwi mnie (choć nie wiem, czy powinno) posługiwanie się językiem rosyjskim mimo podejrzeń, że współwięzień rozumie, to co mówią. Nie lepiej posługiwać się angielskim i nie tworzyć podziałów?

(Jeśli chcesz) zwróć, proszę, uwagę na język, którym posługują się postaci, nie chodzi tylko o stereotyp jakby to agenci musieli posługiwać się przekleństwami ze sprawnością żonglera i wypluwać je z prędkością szczekania, strzelania z kałasznikowa, ale o wyrażenia np szyć sprawę, uzysk informacyjny, zostać wyciętym, przegrzać sprawę, itp.

Praca szpiega to przede wszystkim pisanie, sprawozdań, depesz, czy scenariuszy działań, tego nie uświadczy się czytając książki o poczynaniach Jamesa (wiel)Bonda (który to nota bene ma swój pierwowzór w świecie realnym, ale o tym innym (z)razem). Zwróćmy uwagę też na obieg informacji, sposób przechowywania depesz i  ich odczytywania,  przechowywanie, i analizę.  To mnie zaciekawiło. Zwłaszcza, że wcześniej się o tym nie spotkałam, ale jakże mogłam, jeśli nie sięgam po taką literaturę?

Czym jeszcze zajmują się agenci i agentki oprócz doskonalenia swoich umiejętności pisarskich?(chodzeniem pod obserwacją, gubienie jej, czytanie (ach, wiedziałam, że to jednak ważka i ważna umiejętność, pisaniem). Przetykanie informacjami, w sposób nienachalny, tak jak to czyni autor opisując np  historie rodzinny Peppa (chociaż mogło być więcej np o Pakistanie to ciekawy (dla mnie) kraj tak samo jak np Iran a zwłaszcza kultowe zwyczaje panujące w tych szerokościach geograficznych).

Dobór postaci i ich opisanie, to zwrócenie uwagi na różnorodne umiejętności, a nie na opisanie sylwetki agenta idealnego. To także działanie przeciw stereotypom. Także warte zauważenia, w chwili gdy zalewane i zalewani jesteśmy strzelaniną w tyle i w przodzie i po bokach wizji…

Sprawiła mi niespodziewajkę, ale i przyjemność analiza obrazu! (a o nich wspominałam niejednokrotnie dla

[Portret małżonków Arnolfinich – obraz namalowany przez Jana van Eycka w 1434 w technice olejnej na desce. Dzieło przechowywane jest w National Gallery w Londynie, źródło].
przykładu tutaj i tutaj, tutaj i jeszcze, gdzieś indziej).

Portret małżonków ArnolfinichAmbasadorzy, którzy patrzą- znad biurka,  na poczynania Romana Leskiego także mają urzekającą historię! (a przecież jest jeszcze mowa o chociażby, reprodukcji Mężczyzny z goździkiem wyrwanej z magazynu-ach te szczegóły wplecione tu i ówdzie -zwłaszcza ówdzie), albo wspomnienie o Le proporzioni del corpo umano secondo Vitruvio jak to mówią Starożytni Indianie.

Topologia miasta, nazwy ulic, dzielnice, uwiarygadniają przekaz. Takie to zamiłowanie do szczegółów. Wystarczy wziąć mapę w rękę, lub rzucić okiem w internety. Wspomnienie innych pisarzy (John le Carré, Raymond Chandler)

To tylko garść przykładów. Akcja i fabuła choć ważne, żeby były dobrze skrojone na miarę, to ważkie i ważne jest to co znajduje się między wersjami, wersami, wierszami znaczy się. Znaczy się ślad.

Nie, nie szukam w tej pozycji tajników wywiadu, toż to było by kuriozum eufemistycznie mówiąc, albo: pisząc. Za to rozrywka, która nie robi ze mnie półgówki, a  to już coś. Sposób pisania autora zachęcił mnie, do sięgnięcia po drugą książkę, bo ta, o której dziś napisałam jest pierwsza z serii (jeśli będzie wydana w postaci audiobooka i rozpisana na na role tak jak w tym przypadku). Cieszyłabym się gdyby Autor zechciał napisać coś więcej, nakreślił tło kulurowe obcego kraju, w którym będzie działa się akcja w drugim tomie.

Życzę przyjemności słuchania/ czytania!

#iskierki do przeczytania jutro o 17.

Reklamy

7 myśli na temat “(15/30). Pijąc kawę gdzieś indziej, czyli Zamęt. (#iskierki).

      1. Słuchałem. Końcówka w zasadzie zamyka wszystkie wątki, ciężko byłoby dopisać kolejne części. A szkoda, bo słuchało się zacnie.

        1. Dobra, niech mnie ktoś zastrzeli. Pomyliło mi się z inną superprodukcją Audioteki. Proszę wykreslić moje ostatnie 2-3 komentarze z jaźni, tyźni oraz ogólnie pojętej myźni 🙂

              1. Oż to Zamęt się wdał. Wydał. A nie, jego już wydali.
                Rzucę okiem, a że po drodze monitor, to nie dostaniesz. 🙂 Niech Cię głowa nie boli. A Severskiego polecam z ww. powodów.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s