(6/30). Nie przecinam. (#iskierki).

 

[żarówka ze szklaną bańką, źródło zdjęcia] #BoŚwiatJestCiekawy!
Nie wiadomo co by było gdyby…

Osoby, które mnie znają, wiedzą, że nie przepadam za gdybaniologią stosowaną, która podobnież ma swoją fachową nazwę, która uleciała mi z neuronaliów. Za to wiadomo, czym skutkowało ponaglenie przez władze uczelni w Sant Petersburgu Dymita Mendelejewa, który zobowiązał się, że napisze podręcznik dla studentów. Wiecie, nauka matką wynalazków. I takie tam. Przygłody bibliotekarzy (i bibliotekarek) w krainie entropii, i tropi i tripy i tropy, czyli jeszcze jeden materiał do kolekcji Zakuć, zdać, zapomnieć. Zakuć, zdać, zapo pomieć. Mieć po, czyli z bani.

To pozwoliło mu na zobaczenie, ile w dziedzinie, której naucza jest nieuporządkowania. Ponaglany coraz bardziej przez zwierzchników, w akcie desperacji wyciął z zeszytu sześćdziesiąt cztery karty. Liczba ta nie była przypadkowa, tyle znano wtedy pierwiastków. Na każdej z białych kart napisał nazwę pierwiastka i jego liczbę atomową. I zawarł krótką notkę o jego właściwościach. Zastosowanie luźnych kart pozwoliło mu na ich dowolne przekładanie, no może nie całkiem dowolne, to raczej można by było porównać do gry karcianej. W których najwyższe rzędy kart określały pierwiastki najlżejsze. To pozwoliło mu widzieć więcej właściwości, i zależności. Na przykład takie, że najlżejsze pierwiastki przyporządkowane do podgrup (np halogenki, metale alkaliczne itp) to tak jakby zaczątek pewnego ładu, w którym brakuje cięższych odpowiedników wspomnianych pierwiastków. Można by było tego dokonać w taki sposób, że począwszy od rzędów na górze wpisane zostaną pierwiastki, których ciężar właściwy wzrasta. Podobno, ale tego nikt nie wie na pewno, Mendelejew uskutecznił to rozwiązanie w jeden wieczór. Chociaż nie jestem tego taka pewna może to kwestia wiedzy składanej?

Jakkolwiek było, to chaos panujący w pierwiastkach próbowano wcześniej także wziąć w karby, tylko, wszelkie konstrukcje runęły niczym domek z kart. (Bo nie były to karty Mendelejewa). Stało się jeszcze coś, co umocniło poczynione przez niego spostrzeżenia  a w zasadzie,i w kwasie, a przede wszystkim w układzie okresowym pierwiastków) je potwierdziło. Paul Emile Lecoq de Boisaudean, niezależnie od pracy jaką wykonał Rosjanin ogłosił odkrycie galu. I podał jego liczbę atomową. Zadziwiające było jednak coś innego, mianowicie to, że Dymitr przewidział odkrycie tego pierwiastka! Co więcej, zostawił dla niego miejsce, żeby można było go wpisać w istniejącą już siatkę. Żeby było śmieszniej napisał do Lecoqa, żeby ten oczyścił jeszcze raz, i zrobił to dokładniej, gdyż gęstość galium jest niższa. (Paul nie wiedział o pracy Dymitra). Chociaż nie była to odosobniona sytuacja, a podręcznik napisany przez Mendelejewa uaktualniany był przez wiele lat . Wprowadził porządek, ale ten nie był nienaruszony, tąpiecie nastąpiło gdy Maria Skłodowska odkryła radioaktywność. I wtedy Dymitr miał zwątpić w sens swojej pracy, gdyż porządek mógł runąć. Odwiedził Marię (nie porządek, ani nieporządek, ale Dymitr) w jej laboratorium. Gdyż jak już wiemy, szaleństwo radowe było w pełnym rozkwicie. Dziwna nazwa atom (z greki a-nie tomos- przecinam) wbrew jej można było nie tylko je „przeciąć” ale i nadać porządek. 

Ćwiczenie dla chętnych.

Jaki płynie pożytek z tej opowieści? (Skupmy się na jednej) Człowiek również w dużej mierze potrzebuje struktury. Wiem, internet jest pełen opisywania rutyn. Porannych, wieczornych, popołudniowych. Chciałabym zaznaczyć. Jedno, jakie mikrozachowanie, jedno, mogłabyś wprowadzić po swoim przebudzeniu, który uczyniłby Twój dzień lepszym? A jeśli tego nie potrzebujesz, to może odświeżyłby poranki? W tym celu usiądź wygodnie, i spisz proszę  swoje poranki, co robiłaś, robiłeś gdy wstałeś w ciągu minionych siedmiu dni? Od myślników, konkretnie. Jeśli miałabyś, miałbyś wsprowadzić jedną jedyną zmianę, która uczyniłaby Twój poranek lepszym, bardziej efektywnym, spokojnym, etc, to co miało by to być? W moim przypadku było to zachowanie opisane tutaj.

Taki zabieg pozwoli z jednej strony na zobaczenie swoich zwyczajów (czasami nieuświadomionych) w szerszej perspektywie, z drugiej strony, na wprowadzenie małej, zmiany, albo odmiany.

Możesz zaprosić do zabawy osoby Ci Bliskie. Do czego gorąco zachęcam. Daj proszę znać jak Ci poszło.

 

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s