[463]. Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem. Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów.


[Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów, Stanisław Lem, 2014 r, źródło zdjęcia].

Zastanawiam się

Zastanawiam nie zasłaniając, słaniając raczej, składając, słaniając się stojąc na jednej myśli bardziej wyg(ł)odnie  głodnej chłodem  zmierzwioną potem niż, niż tak, to on na drugiej długiej, może chmurnej.

Zastanawiam się, a myśl owa gnie się ginąc do wypłynięcia gotowa, gotować się w dół przez mur z chmur. Dlaczego to nastrój trzeba stroić nie w piórka, lecz szybciej uleczyć piórem, albo innym pixelem, poprawiwszy uprzednio jak makijaż z czczej czcionki gdzie zawijasy i ogonków strąki i zdania zadań ze zdań.

Zastanawiam się nastawiając swoje o!trzymane w standardzie stawy jak to wuj Staszek czytał swoim charakternym charakterystycznym głosem kładąc akcenty w słów odmęty okłady czyniąc z orto grafii i rumianku i  mięty lecząc  może i jęcząc przy tem  Stanisław Lem nieco tępiąc dys orto oto siostrzeńca Michała mierzwiąc humorum nonsensum.

A że opary(nie) do pary osadziwszy się na stronicach przetrwały  zastanawiam się jak to można zeskrobać tyleż okrucieństwa w histerycznych histeoriach geograficzno-orto [nadal] gra i fikuśno- ,skośno graficznych  i dydaktycznych. Tych i owych.

Opary abrurdwalium trzęsą się unosząc znad książki. Tych opowieści trzeszczenia w wymowie nie powstydzili by się bracia, którzy nie napisali ani jednej baśni [więcej tutaj], a przecież delikatni nie byli.

Jeśli wierzyć podaniom, i podanym informacjom, to Pisarz, pan Stanisław wzywał (wówczas) Michasia  codziennie, niezależnie,  czy dzionek był dżdżysty, czy mglisty, czy jednak na wznak przejrzysty, na minut sześćdziesiąt, na godzinę, – do gabinetu, przez miesiąc  i to w czasie wakacjowania się, czyli relaksacji, i to wiemy, w trakcie, których wakacji (dokładnie w podczas tych samych,których płotkarka Teresa Sukniewicz- Kleiber ustanowiła rekord świata w biegu na sto metrów przez płotki z wynikiem 12,8 s) Michaś, zdążył się już stać Michałem zachował wszystkie sześćdziesiąt osiem tekstów, które później wielokrotnie zostały wydane. A no tak, nauka nie pogalopowała w las, a jeśli już, to tylko w ramach rozprostowania o z kreską, i innych kędziorków, czy to należących do ę, czy ą, a wyniki, no tak wyniki były, pozytywne(nie mylić z radioaktywnymi!).


Pratekst, pre, pretekst, który się nie starzeje, co najwyżej stężeję, strzyże i wyż(j) unosi się wyżej.  Duch epoki, żeby nie napisać truchta tup tata to tu, to tam tam tam trup da, da dam dam. Podobnież  u! Uff.Użyto (koniecznie przez ż) dyktanda Lema na Ogólnopolskim Konkursie Ortograficznym. Zastanawia inklinacja pana Stanisława do okrucieństwa, aż włos się jerzozwierzy na skórze, i na dole i na górze. I niech wszędzie indziej będzie. Zastanawia dlaczego nie ma wiele purnonsensowych opowieści wiedzionych ciekł-ością ciągłością czcionki w liter turze lier, litrami, literaturze. A może wątpliwości mnożę? Może wystarczy wystraszyć, wyostrzyć zmysły wyostrzyć przeszukać tu i ówdzie postukać, przeszukać, przerzucić, poszurać, przełożyć, podrzucić zamieść wzrokiem by mieć, zaleźć znaleźć, przysionek dysput to o formie i treści i co treść w sobie zmieści, a czego nie pomieści to co może znieść i zanieść. Naturze, podmiocie (nie tylko) literackim, turpizmie obecnym przecież już w literaturze nie tylko polskiej, non i sensie

Jestem ciekawa, acz to gdybanie, więc nic się z tego nie stanie, ba, stać nie może. Co by było z publikacją, czy teksty zostały by wydane? (Czy) wydane na potępienie(?) Gdyby, właśnie nie napisał ich Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem? Czy nie piętnowano by wyciekającego ze czcionki, wszak to groza, grozą pogania… Jestem wstrząśnięta i zmieszana. Gdzie znaczna się, purnonsensowy humor, a zaczyna okrucieństwo? Dlaczego ta książka autorstwa Stanisława Lema jest tak popularna? Podczytuję po trochu, po wielkiemu trochu, bo tak hurtem nie jestem w stanie. Czy obecnie panuje moda na takie powiastki? Zerkam i podczytuję.

 

Po co (nie mydlić z: „dlaczego”. Po którą z pozycji) warto sięgnąć tak urodzinowo, urodzinowo dla Stanisława Lema. Oczywiście. A ukazała się teraz propozycja korespondencji Jubilata, Tomasza Lema z Ewą Lipską. Czytał/a ktoś/ia? pt. Bo tylko gdy się śmieje… (Kraków, Wydawnictwo Literackie 2018r).

 

Stanisław Herman Lem (12 lub 13 września 1921 we Lwowie, zmarł 27 marca 2006 w Krakowie) – pisarz,  filozof i futurolog.

Reklamy

2 myśli na temat “[463]. Wujek Staszek, ten co na nazwisko miał Lem. Dyktanda czyli… W jaki sposób wujek Staszek wówczas Michasia – dziś Michała – uczył pisać bez błędów.

  1. Ważne, że znalazł sposób by siostrzeńca zatrzymać przy ortografii na tak długo, w wakacyjny czas.
    Dobrze, że delikwent teksty zachował dla potomności.
    Nie czytałam , ale czy wypada cudze listy czytać?

    1. Tak myślisz?
      Ad vocem Listów, skoro potomek wydał pozwolenie, a przecież i Ewa Lipska żyje… Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, zadecydowała w swoim imieniu… To dlaczego nie?

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s