[464]. Te(k)st.

założyłam się ze znajomym mym, nie innym a właśnie właściwie tym, że jestem w stanie nie po spożyciu, nie w tyciu, a w życiu, tym życiu… Po prostu złożyć coś  o wiadomo przecież czym. Czas na napisanie czterdzieści minut. Bez retuszu. Miało być nie do publikacji, ale w ramach dystansu do Się…

***

 

ballada wsparta (ła)godnie   na (f)aktach, datach, makatkach i pamięci dostatkach nie (z)używając wytartych fraz Toczy, to czy się toczy  się słowem, słowem od zaraz do teraz ten raz… Ten ostatni ostatni już raz

 

zdaniem rozłożonym głos zdał się zdarty z gardła ledwie szkicując ech rozliczne tła

kochany  najwyższy, najwyższy  czas spojrzeć na wszystko ostatni, ostatni już raz

 

to  co drży (de)lirycznie  uwiera więd(nie), ode mnie do ciebie cień  tęsknotą  łuszczy i schnie

turla się tura minuta za minutą nadzieją uzbrojoną i w wymówki ukłutą  dnieje stężeje

błądząc blednie i  zmarszczką uwiera (d)nie je tak licznie od wszędzie do nigdzie murszeje

rzeczy oczywistość się kręci kręci i zamiera wszystko co obmacane zawiera zbiera i istotę i tła

 

świat co się myślał, wrzał rozpościerał….

obietnicami orzeszek obleziony teraz

w zdaniach (z)ważonych na tony spójnikami spojrzeń oblepiony

już stężał wydoroślał słabości  i siły (ciążenia) swe z(u)znał

czas  -zapewnienia-  wysłać na urlop -grzmiał

i w liczbie najbardziej pojedynczej podjąć i  pojąć

wejrzenia  trop roztropnie stąpając

pojednawczo  mozaiki do znań  zostań -składając

na czynniki pierwsze i (d)ostatnie(j) troskliwie(j) migotliwie(j)

plany  na drugi, trzeci i kolejny rozłożyć  już  plan rozstań

nastroje  chłodząc z gasnącą wiarą w losu cie(r)ń

godziny na raty termity te mity terminy i daty

ot, już w wrzesień mgli

od zapewnień obietnic nadziei  mży i mdli

wrzeń nie ma

nie ma już  nas wrażenia wrażenia wra

rozmyła się droga przestrzeń i czas

 

z  milczenia zmęczenia zmącenia wydarte ostają się ścieżki

z  dat dziergania zdarzeń wydarte nie pierwszy nie pierwszy już raz

ożywiane wspominaniem napomnienia pamiętania zapomnienia

dłużej  nie można pewności mnożyć

inaczej wróżyły cienie sny i baśnie, baśnie braci Grimm

bądźmy

konsekwentni i w tym,

w oddzieleniu będą płynąć nam dni.

Reklamy

5 myśli na temat “[464]. Te(k)st.

    1. Cóż mogę napisać? cz z dystansem, że nie wszystko musi być dopięte na ostatni (tudzież pierwszy) guzik. Wyzwanie było proste napisać tekst o rozstawaniu się koniecznie w czterdzieści minut. Bez przygotowania.Lubię takie eksperymenty. Niech Twoja sobota będzie dobra.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s