[125+2].

Przecina nitkę autostrady. Patrzy na kłosy jak łagodnie głaszczące przez wiatr. Błędnie myśli trafiają do celu. Z(a)dania(ro)złożone układają się w mozaikę opowieści. Powietrze lepkie i cierpkie od kroków, snów, słów, i oddech_uff łapczywie zamykanych w trzewiach. Szczeliny istnienia. I notatki na mankietach dat płyną,płyną, płyną. Łyk jazzu i samotności. Kropka potu spływa alfabetem zmęczenia.Patrzy po raz pierwszy. Po raz pierwszy. Na błękitność prędkości niespiesznej. I czas co faluje tuż nad powierzchnią rozgrzanego powietrza i kurzu.

Reklamy

5 myśli na temat “[125+2].

  1. A może by tak żniwa zacząć…. nie w myślach a w realnej rzeczywistości. Gdy pot wije strumyki na plecach i wszędzie dochodzi pył, war, świadomość … ile jeszcze

    1. Żniwa? Tyle, że jeśli w rzeczywistości,i to jeszcze realnej, to pot, potrzebne jest pole. Pole wyobrażeń mi wystarczy, mam własny ugorek dziękuję. Postoję, i ponucę (już było na tym blogu) ale, że dobre, a Ty muzykę lubisz, no i w temacie:

      1. Takie szybkie skojarzenie…ale myślę, że czasami gdy mamy wrażenie ostateczności, bo wyobraźnia dalej nie sięga – jest jednak coś jeszcze ponad (czasem, prawem, uczuciem), często nie zdajemy sobie z tego sprawy, takie codzienne filozofowanie:-)

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s