[452]. Stań. [W]stań posłuchaj jak Tomasz Stańko gra(ł). Przystań. Zmruż uszy. O przyStańkach.(O)Stańce, czyli to co zostało…

każdy moment wyboru jest momentem odwagi. Po takich momentach pojawia się we mnie głębokie zadowolenie.

W końcu wszytko powstało z wielkiego wybuchu. I to jest właśnie rzeczywistość. Od katastrofy do katastrofy. Najważniejsze to nie ulec lękowi i dokonywać wyborów.

[ Koniec rozterek,[w:] „Zwierciadło”,  2008, 8/1942, s. 14].

(O)Stańce, czyli to co zostało…

Właściwie następny artykuł jest zaplanowany na czwartek i tak miało zostać. Tylko, że właśnie teraz, przed chwilą odpaliłam sieć, i nie chodzi mi o powieź, ale o wiecie… I przeczytałam, że Tomasz Stańko nie żyje, pierwsza myśl, jak to to już? Wiem, nosił wiek pogodnie z wyprostowanymi barkami. Ale jak to, już? Jak ktosia polecała mi jeden z Jego albumów, kiedy to zaczynałam słuchać gatunków na dż. Powiedziała z niezbitym przekonaniem, że to muzyka trudna, wymagająca… Wydaje mi się wraz z tym jak wrastam w wiek, że to jedno z ulubionych i hołubionych przekonań przez osoby, które słuchają jazzu (ale niekoniecznie się nim zajmują). Stań. Przystań. Potrzyj uszy i posłuchaj tego co zostawił co stworzył Tomasz Stańko. I jakich wyborów (poza i muzycznych) dokonał. Rysa, czy katastrofa, o której wspomina  a może i blizny, ale i radość życia,radocha refleksja  były dla niego ważne, czyli całość, różne smaki, faktury, kolory! Posłuchać treści opowieści bez słów. Przystańki przy Stańce. Przystań. Przestań narzekać przystań przy Stańce, przy stańce zrób, pozę przyjmij przeżuj prozę proszę. I słuchaj. Przy Stańce przez tańce rytmu i rytmu przejdź mokrą stopą. Dumaj baw się. Próbuj.Płyń.

Również na tym blogu znajdziesz tropy i tripy, przechadzki na jeżoną jezzem nutę i opowiadania o albumach (o dłużnego czasu o tym myślę, żeby do tego wrócić do tematów muzycznych). Nie bój się trudnej, niespotykanej -może wcześniej- muzyki. To tak jak spotykanie nowych smaków, zapachów, ludzi… Daj się ponieść. Jeśli potrzebujesz, chcesz i możesz poszperaj na tym blogu, znajdziesz artykuły, płyty, w które warto zanurzyć* żyć uszy.

O Tomaszu Stańce nie będę pisać, teraz. Wspomnę tylko o dwóch kwestiach: Dla czytaczy i czytaczek warto (jeśli interesujesz się historią jazzu (albo zamierzasz zacząć/ skończyć, poukładać sobie co nie co) przeczytać pasjonujący wywiad z muzykiem:  [Desperado. Autobiografia rozmawiał Rafał Księżyk] albo sięgnąć po nią jeśli chcesz przeczytać zajmującą biografię.

Tomasz Stańko kiedyś wspomniał, że ważną płytą jest dla niego Leosia, poświęcona pamięci Matki. Dlatego teraz podrzucam sznurek, i co ważne, chyba po raz pierwszy do płyty w całości:

Gorąco, wrząco zachęcam do zakupu albumu:

 

[Leosia,Piano – Bobo Stenson;Kontrabas – Anders JorminPerkusja – Tony Oxley19997,Tomasz Stańko, źródło nagrania].

Nie będę pisała jak to wielkim artystą jest Tomasz Stańko, nie wspomnę o jego dokonaniach, odkryciach, o tym opowiedzą inni, jego muzyka nasączona jest moimi wspomnieniami, pragnieniami i tęsknotami, bo obrosła moimi latami.

Stań. [W]stań posłuchaj jak gra Tomasz Stańko. Przystań. Zmruż uszy. Nie, nie będę pisała o czym, w jaki sposób nagrany jest album, usłysz, dopieść i dopisz swoją opowieść do tej historii, melodii refleksji. Przystanki, a raczej PrzySyańki. Przystańce przy Stańce.

 

Trąbka- Tomasz Stanko;

Piano – Bobo Stenson;

Kontrabas – Anders Jormin

Perkusja – Tony Oxley;

1. Morning Heavy Song composed by Stanko;

2. Die Weisheit von Le Comte Lautreamont  composed by Stanko;

3. A Farewell to Maria composed by Stanko;

4. Brace composed by Oxley and Jormin;

5. Trinity  composed by Oxley, Jormin and Stenson;

6. Forlorn Walk composed by Stanko, Oxley and Jormin;

7. Hungry Howl  composed by Stanko;

8. No Bass Trio composed by Stanko, Oxley and Stenson;

9. Euforila composed by Stanko;

10. Leosia composed by Stanko;

Zarejestrowano: Rainbow Studio, Oslo.

Reklamy

12 myśli na temat “[452]. Stań. [W]stań posłuchaj jak Tomasz Stańko gra(ł). Przystań. Zmruż uszy. O przyStańkach.(O)Stańce, czyli to co zostało…

        1. Smutny, jedyne co pozostaje to płyty i pamięć, a to możemy, ocalić od zapomnienia, i przywrócić pamiętaniu. Jak zmienia się percepcja muzyki gdy jesteśmy zaangażowane w jej praktykowanie/ słuchanie…

            1. Tak,tak bo to On tworzył ten festiwal wraz z córką, Anną. Oczywiście wraz z rzeszą zaangażowanych ludzi.
              Świetnie, że się podzieliłaś wiadomością,o słuchaniu jazzu fajnie, spotkać kogoś kto czuje bluesa, chociaż to jest jazz. 🙂
              Chociaż… Myślę,czasami się zdarza,
              że wszystkie podziały na gatunki nie mają racji bytu poza encyklopedycznym porządkowaniem rzeczywistości… A kogo/czego słuchasz (z jazzu)? Nie mogę i nie chcę się powstrzymywać przed tym pytaniem, które ciśnie mi się na klawiaturę…

              1. Uwielbiam Komedę, ale nie mogę pominąć mistrza Armstronga, Milesa Davisa, Johna Coltrane, Johna McLaughina, Herbiego Hancocka, Pata Metheny i wielu innych.
                Miłego wieczoru 🙂

              2. Podrzucam kilka linek, które mogą Ci się spodobać:
                https://wp.me/p59KuC-bT Czytałaś książkę o najlepszym laryngologu wśród pianistów? 🙂 Niedawno się ukazała. (Zamierzam przeczytać).
                Czytałam, chyba w Wyśpiewam wam wszystko, Urszuli Dudziak, że Miles (Davis) pokombinował coś z nagłośnieniem (ściszył je) po swoim występie, a przed wejściem Uli na scenę. Davis to tak jak Coltrane jest chyba bardzo często polecany na początek przygód z jazzem? No chyba, że Jarret z jego nieśmiertelną płytą, chociaż jeszcze „kilka” osób by się znalazło.
                Tobie również miłego :-).PS. :-).

  1. Spotkalem go 2 razy. Byly to trudne spotkania. Byl dla mnie idealem z chmurki, kiedy krecil sie plyta w odtwarzaczu a na zywo ta chmurka jakas taka dziurawa byla, jakby obita plytami pazdzierzowymi z odzysku. Nie lubil chyba grac na zywo. Wiec juz nie musi sie zmuszac 😦 Ostatni raz bylo mi tak smutno jak odszedl Esbjoern. Suspended Night wydaje mi sie najbardziej odpowiednia na dzisiaj. I chmurka znow pieknie wyprana i pachnaca. Zegnaj Mistrzu.

    1. Stefek, miło Cię widzieć, i jeszcze milej czytać.
      Tak czasem bywa, że koncerty na żywo mijają się z naszymi oczekiwaniami…
      Zastanawiałam się nad Suspended Night to jedna z trzech typów: „na dzisiaj”… Cóż za zbieżność.
      I tak oto pozostała „tylko” /aż historia…

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s