[440].W(y)pis (informacyjny).

 

Czy wiecie co się szykuje? Chociaż… Podatek od linków, poważnie. Może warto przysiąść i po… Poczytać?Jeśli tak, to podaję sznurki. Właśnie. A może już czytałyście, czytaliście? A Co na ten temat sądzicie? Może Warto się zainteresować? Jeśli tak, to liczę na dyskusję, jeśli to to poszperajcie trochę w internetach i także na nią liczę, raz, dwa, trzy, osiem.

***

Na razie, czyli przynajmniej przez miesiąc do 26 lipca zawieszam publikowanie w czwartek i/ lub poniedziałek. Oczywiście będziemy się spotykać, tyle, że nie regularnie, może to być środa, piątek, czy dzień inny. Wiem, wiem, że czytacie, to świetnie, że komentujecie, zaglądacie i przybijacie wirtualne piątki. I inne dni tygodnia, to znaczy nie tylko piątki w piątki, ech… Oczywiście, będę pisać. I dłuugo i krótko (tak jak tu) i mam wrażenie, nadzieję, że w sam raz. Na raz. I naraz.  Zaglądajcie.  Bo będzie klika gorrących tematów, ależ te upały…  Nie raz, nie dwa, zresztą, po co ta arytmetyka. Lepiej podrzucić kilka ciekawostek.

Czytaj Dalej „[440].W(y)pis (informacyjny).”

[439]. Centy(metry)…

[Everest i Ama Dablam 2001, źródło fotografii].
Czyż kiedyś nie pisałam, że rozmiar jednak ma znaczenie?

Trudno uwierzyć, a może łatwo? Nie wiem, co nie zmienia faktu, że  aż do połowy XIX wieku nie wiedziano, że Mount Everest jest najwyższą górą świata.Chociaż z tym naj… To różnie bywa(ło)…

Przez długi czas tytuł ten należał do góry, na której zginęła Wanda Rutkiewicz,a którą zdobyła Kinga Baranowska, Kanczendzangi, czyli- dziś, trzeciej, co do wielkości,  góry świata. Everest, przewyższa ją o dziewięć metrów, według pomiarów wykonanych przez B. L Gulatee w latach pięćdziesiątych minionego wieku. (Drugie miejsce należy do niezdobytego zimą K2).

Czytaj Dalej „[439]. Centy(metry)…”

[438]. Hybryda? Naturalnie?!

Dziś, zgodnie z tytułem, o samochłodach. 🙂 Brum! Brum! Nie, nie będziem lać wody.  Można by zacząć tak:To, że żyrafa jest najwyższym zwierzęciem stąpającym po błękitnej planecie, to wie prawie każda osoba. (Przy czym zwiększonej długości nie odpowiada zwiększona liczba kręgów- szyjnych). Jak i to, że żołądek takiego okazu jest czterokomorowy- przeczuwacz, tfu przeżuwacz, wiadomo!  Najpierw przeczuwa, potem przeżuwa połyka pokarm.Ale to dopiero początek.  Po nadtrawieniu na wpół strawiony pokarm powraca  (nie nie czkawką, ani nie stoi ością w gardle, ale spokojnie zmierza do jamy ustnej, gdzie zostaje powtórnie przeżuty. Mniej już, że język może mieć  nawet pięćdziesiąt centymetrów długości to dlatego nim może sobie przeczyścić uszy. Dlatego nie rozumiem, dlaczego w dzieciństwie (moim) często mogło się usłyszeć: nie pokazuj języka, bo ci krowa, wiadomo co…Ale,bądź co bądź tylko krowa nie zmienia podglądów. Uff…  Jak gorąco. Chociaż dla nas może to zwierzę stanowić i ciekawostkę, no może nie w wieku… Dorosłym, ale warto wspomnieć, że drzewiej znane było na terenie Rzymu, czy Grecji i tutaj wszelkie nitki, nie Ariadny, prowadzą ku nazwie łacińskiej…. Wspomniana ludność była przekonana, że wygląd zwierzęcia to wynik ingerencji człowieka w naturę,  hybryda lamparta i wielbłąda, nie że wiele błędów, albo chociaż jeden. stąd nazwa: camelopardalis.

Czytaj Dalej „[438]. Hybryda? Naturalnie?!”

[437]… Lecz także i rozmowa może być takowa.

[Sztuczne Fiołki].
Pierwsza rocznica śmierci i wspomnienie Zbigniewa wróciła refleksją, że…

Osobiście się jednak tęskni za tym, żeby piosenka miała jednak i melodię, tę prawdziwą, czy to dotyczy jazzu, czy wariacji klasycznych, tych najbardziej popularnych także, jak to się drzewiej określało sztuki estradowej, i tekst, i pretekst, i pra -tekst, czyli zmysł i zamysł,forma i treść nie domorosłych tych, co chcą sobie udowodnić, że wszystko, że samodzielnie, a nie razem.

Czytaj Dalej „[437]… Lecz także i rozmowa może być takowa.”

[434]. Oj.

[ Niełatwy dzień.No Easy Day, Kevin Maurer, Mark Owen, Matt Bissonnette Kraków, 2013, Wydawnictwo Literackie, Wydanie: I,tłumaczenie: Łukasz Małecki
 Lektor: Przemysław Bluszcz, źródło fotografii].
„Jedyny łatwy dzień był wczoraj”.

„Wiedziałem, że spokój i czysty umysł to podstawa przy podejmowaniu decyzji”.

„Byle do śniadania, pomyślałem.
Jakbym znowu trafił do Green Teamu. Wiedziałem, że gdy człowiek za bardzo skupia się na zadaniu, zaczyna pękać. Jedyny sposób przetrwania polegał na myśleniu o najbliższym posiłku, więc kilka godzin przed najważniejszą misją w karierze obchodziło mnie tylko śniadanie.

[Niełatwy dzień, Mark Owen, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013].

 

 

Nie lubię takich książek, a  w zasadzie, i  w kwasie, nie czuję chemii do tematów przewodnich takich jak na załączonym obrazku obraz ku źrenicy oka, oka cyklonu, w którym rozgorzała już dawno walka. Walka na śmierć i życie. Dlaczego o niej piszę?

Czytaj Dalej „[434]. Oj.”

[435]. Smaki przed snem.

[Walka karnawału z postem, Peter Bruegel, olej na desce, Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu, źródło reprodukcji=–(albo zupełnie inny obraz)].
Jasny, ciemny, grający w słońcu szelest zieleni.

Zdumiewa swoim  tak różnym, zależnym od pory roku śpiewem. Noc starta na wytchnienie nagrzanej od słońca skórze. I myślom, om, które dostały zadyszki.

Spóźniły się na pierwsze czytanie lektur nadobowiązkowych. Czyta, czy tam ta-czy tam, czy tu, ot nowość, towarzyszy jedno skojarzenie, minimalizm to wrzask mody. Wytwór i wzór nieprzypadkowy. Nowa recepta na stary konsumpcjonizm. Ta sama melodia, a ludziom lżej.  Chichot rzeczy, które nas obrastają z zuchwałą pewnością, która właściwa jest tylko i(m)…

 

Cisza. (O)pada zmierzchem gwar, ulica dyszy kurzem, pyłem, zmęczeniem zmącenia. Światło głaszcze chodniki, i jezdnie (pod)grzane (p)o(d)głosem pośpiechu tych, co w autach. I tych, co na piechotę uparcie rozsypują śmiech kroków.

 

Jazz pod opuszkami palców błądzi  budząc się w naszych słowach i gestach i wejrzeniach. Z daleka od zmarszczek ulic i map. Blisko,bliżej…