[433]. Pomyślę o tym pomyśle jutro. Bardzo brzydki zwyczaj na P (nie chodzi o pożyczanie albo o p…nie).

[Kto się ceni, Golec uOrkiestra, źródło nagrania].

Jedna rzecz, jedyna rzecz, ta, dokładnie t a, którą odkładasz, dasz kiedyś tam, czyli zrobisz jutro, a jak rzeczywiście przychodzi to jutro zmienia się w dzisiaj, a więc już jutrem być przestaje, a co szkodzi o tę godzinę, dobę odłożyć, na… Wieczne kiedyś, jutro, pojutrze, za tydzień, jak dostanę awans, jak będę mieć więcej czasu, jak przejdę, na drugą stronę, na emeryturę, w stan małżeński, przystań i przestań. Oddychaj. Uff.Oddychaj. Wdech. Wydech. Wdech. I tak dalej.

Jutro to nie jest  termin, co najwyżej gombrowiczowski teren min, albo jak przyszpili sytuacja, teren min, czyli wtedy gdy zawędrujemy pod ścianę płaczu i zgrzytania zębami, szczęka nam za to dziękować nie będzie. Zawsze jest jutro. Zgadza się, tylko jutro które być może zdarzy się jutro, nie będzie takie samo od tego, z którym się zderzysz za dwa, trzy tygodnie, miesiące lata, albo nigdy.

Dzisiaj, teraz, i natychmiast, będzie o bardzo brzydkim… Zwyczaju na literę P.

(Nie) Akcja Predestynacja. Gdy prokrastynujesz, czyli odwlekasz zrobienie tego, co powinno być wykonane w terminie, w którym sobie założyłaś, wyznaczyłeś, to nawet wtedy zluzowując poślady, ślady tego co powinnaś, powinieneś zrobić krążą nad głową spinając nie tylko neuronalia. Nie odpoczywasz w tym czasie, i dobrze, ba! Bardzo dobrze o tym wiesz.  I tak, chcąc uniknąć dyskomfortu zmierzenia się z czymś co jest dla Ciebie trudne, być może z tym czego nie znasz, ale wiesz, że i tak musisz, tak musisz, a może i chcesz coś wykonać, to Cię nie minie. I to nie szerokim, czy tryumfalnym łukiem.

Prokrastynacja pozwala na stworzenie iluzji status quo.  I na upewnianiu się w spojrzeniu, że przecież masz jeszcze czas, że to co sobie obiecujesz, czego się podejmiesz, co wykonasz (jutro) będzie zrobione (jutro) i to jak najlepiej (zapewne lepiej od tego gdyby zacząć to już dzisiaj). Dzisiaj sobie odpoczniesz. Poodpychasz głęboko. Zrelaksujesz się. Tylko przecież te parę godzin, para w gwizdek. Tylko, że gwizdek informuje o zagotowaniu wody w czajniku, a Ty gotujesz się od środka, gotujesz do bitwy, której nigdy nie podejmujesz, bo przecież jutro ma dopiero nadejść (W bliżej nieokreślonej przyszłości. Przecież termin to nie ściana, można go przesunąć). Nic bardziej mydlonego.

 

Prokrastynacja to nie lenistwo, ani wyraz nieumiejętności,   zarządzanie Sobą w czasie, i przestrzeni. Jeśli chcesz sobie poradzić z brzydkim, nawet bardzo nie twarzowym zwyczajem na „Py”, zadaj sobie  proszę pytanie, w jaki sposób, jak często, i w jaki sposób mogę odłożyć natychmiastową gratyfikację? Jaką małą rzecz mogę zrobić jedną małą rzecz, najmniejszą, która będzie realizacją celu, który sobie założyłeś/aś. I tu zatrzymajmy się na chwilę. Choćby na jednej nodze, ale tak, żeby się nie przewrócić, a przynajmniej nie potłuc czterech liter (a…b…c… d).

a) czytanie o czymś, co chcesz dokonać, co chcesz zmienić, nie jest wyrazem działania, nie jest nawet pierwszym krokiem ku wykonaniu danego zadania, to ułuda i mit, podtrzymywany przez niektórych trenerów rozwoju osobistego,

b)wprowadzanie zmian kosmetycznych (wezmę to co mnie osobiście się „podoba” )to znaczy jest jak zupka instant, proste, łatwe i natychmiastowe także działaniem nie jest, ale także jest pozorem działania, pewną ułudą.

 

Zróbmy kolejny krok. Perfekcjonizm jako zjawisko jest badane od sześćdziesięciu lat, podejście do tegoż się zmieniało, wedle niektórych badaczy jest ono cechą, która sprzyja np depresji, ale są i tacy, którzy wyróżniają dwa  jego rodzaje. Tak, tak, jeśli stawiasz sobie ambitne cele, nie udaje Ci się ich zrealizować, ale jesteś wobec swojej osoby wyrozumiał/y/a, w sposób kreatywny i elastyczny podchodzisz do wykonywanego działania z dozą ambicji i wyrozumiałości to to jest perfekcjonizm, który może wspierać, inaczej jest np w sytuacji kiedy założysz sobie ambitny cel i np go zrealizujesz (załóżmy) ale się nie potrafisz z tego cieszyć, bo przecież sobie tak założył/eś/aś- tylko wykonałeś zadanie, to podejście nie służy wsparciu Twoich działań.

Dzięki dozie perfekcjonizmu możliwa jest droga odkrywcy, wynalazcy, osoby, która wychodzi ze sfery tego co znane i obmacane tam gdzie jeszcze nie była. Taka,która daje sobie czas, uwagę, uważność  i wybór, która szuka różnego rodzaju rozwiązań tej samej kwestii, a potem je wdraża. Wie, że nie ma zero jedynkowych rezultatów.

Każda, dokładnie każda sytuacja może być sytuacją uczącą, w sposób wspierający. Pomyśl o tym, jeśli chcesz.

Warto inwestować w siebie, warto działać, choćby to był jeden milimetr kroku założony w wyznaczonym przez Ciebie kierunku. Poważnie. I nie poważnie. Warto na wstępie rozróżnić charakter podejmowanych działań: wpierające, czy pozorne?

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/ nie zrobiłaś proszę przeczytaj również artykuł o sinej i sinej bo sinej, ale silnej woli. 🙂 To ważne, bo z jednej strony w walce z predestynacją jest ważne to jakie masz nawyki czyli te automatyczne czynności na w, chociaż na n. :).

Warto wspomnieć, że prokrastynacja to nie jest odmianą lenistwa, a działanie unikowe, które z czasem staje się nawykowe. A walka z nią, bo tak dla niektórych to jest nie tyle jedna, druga, trzecia bitwa, co walka, rozłożona w czasie i przestrzeni, nawet, a zwłaszcza wtedy gdy w starciu z nią poniesiesz klęskę. Poniesiesz, nie ma się co oszukiwać, poniesiesz klęskę* za pierwszym, drugim, a może i dziesiątym razem. I tak, zacznie Ci wychodzić działanie w założonym kierunku, jeśli aż (jak istnieje związek jeśli tylko to dlaczego nie jeśli aż) zaczniesz, i będziesz kontynuował/a działanie. A jeśli odwlekanie realizacji celów stało się nawykiem (pętelka [nawyku]: wskazówka- nawyk- nagroda). Warto nie tylko nazwać tę sytuację, ale również rozpoznać wskazówkę i nagrodę, by zobaczyć w jakich sytuacjach, nastrojach to się dzieje, chociaż pewnie i bez tego to potrafimy intuicyjnie nazwać.

Zobacz czego oczekujesz od charakteru swoich działań? Co zakładasz, jakie są względem tegoż jawne, a jakie skrywane założenia? Możesz je sobie nawet wypisać. Zastanowić się i wypisać. Przyjrzeć się i wybrać, te, z nich, które zdecyduję się wzmacniać.

Kieruj swoimi emocjami. Nie drąż i nie drąż za gonitwą myśli, przyjrzyj się nim,  daj Sobie wybór, i dopiero wtedy tylko zacznij. Zawsze zaczynasz.

Oddychaj. Świadomie oddychaj.  Poważnie, oddychanie przeponowe, świadome i umiejętne, działa jak lasso, kotwicząc nas w danej chwili. Pozwala nie tylko uspokoić emocje. ale łagodnie nimi kierować.

Odwlekamy kwestie ważne, bo pilnymi zawsze znajdziemy czas. I to jest kluczyk. Bingo. Zwróć proszę na ten charakter działań uwagę. Jeśli przeanalizujesz sytuacje, w których zwykle prokrastynujesz- znajdziesz wytrych nie tylko do działania, ale do takiego działania, które zwiększy Twoje poczucie własnej wartości, pozwoli na odzyskanie kontroli i budowanie zaufania względem osoby, która jest Tobie najbliższa, Ciebie. Zaczynasz budować nawyk zastępując nawyk odwlekactwa nawykiem dyscypliny buduj swoją silną wolę.

I tym sposobem nie wpierasz frustracji, ani żalu, które mogą się pojawić jeśli prokrastynujesz zbyt długo… A dzieje się tak, jeśli ten charakter działań staje się sposobem na życie.

I n t e n c j o n a l n e  działanie, a nie uleganie impulsom. Uznanie emocji, a potem kierowanie nimi, świadomy wybór to droga do działania. Nie walcz z oporem, ale uważnie kieruj realizacją swojego działania. Zobacz jego realizację jako świadomie podejmowany wybór. Tak budujesz także poczucie pewności, które ma swoje źródło w podążaniu w obranym kierunku.

Podziel swój cel na bardzo małe kroki, tym mniejsze, im rezultat działania ma być większy.

Planuj działanie nawet jeśli nie jesteś zwolenniczką list to do. Zwłaszcza wtedy.

Zrób to co sobie założyłaś, założyłeś. Daj sobie na to czas. Zmiana nie dzieje się na pstryknięcie palcami, niestety (albo na szczęście?).

Wyłącz to, co Ci przeszkadza, internet, telefon, ale także uważaj na charakter przerw, nie korzystaj z portali, nie czytaj blogów, nawet tego (nie korzystaj z mediów społecznościowych mózg wtedy nie odpoczywa, a one same są skonstruowane tak by mitrężyć przy nich czas, jak najwięcej czasu).

Nagródź się za wykonanie działania, w sposób wspierający.

Jeśli byłeś/byłaś tą osobą, która prokrastynowała to nie wyrzucaj sobie tego, to nie tylko odwraca wektor Twojego działania, a czyni je pozornym, a sam nawyk prokrastynacji trudniejszy do przezwyciężenia. Uznaj to co było, wybacz sobie, i weź się za wypełnienie postanowień, wcześniej dając sobie świadomy wybór.

 

Daj sobie luz, zobacz, że świat pachnie, czasami nawet śmierdzi, ma faktury (i nie chodzi o rachunki) kolory. Zobacz to, doświadcz tego. Poczuj to.

 

Wielkim kłamstwem jest stwierdzenie: Albo wygrywasz, albo się uczysz. Nie ma tu dychotomii. Nie potrzeba wybierać.

 

Jakie są Twoje doświadczenie i  sposoby na prokrastynację? W jaki sposób sobie z nią poradziłaś? A może masz w swoim bliskim otoczeniu kogoś kto p…? Hmm.

Reklamy

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s