[423]. Czytanie jest jak siłownia dla umysłu. [I o tej czynności znów].

Mogłabym zacząć, i to (z)robię, a co, takim okrągłym (z)daniem. „Czytanie jest jak siłownia dla umysłu” tak, tak, Panowie i Panie z takim oto stwierdzeniem się spotkałam. Spotkałam i minęłam się grzecznie, bo przecież bywają i uogólnienia, i to jest przykładem (i nie chłodzi o to, że stoi przy kładzie, albo, że się pokłada przy nim), ale zażarte żarty na dowolnie wybrany book odkładam. Po pierwsze nie dla każdej osoby taki przybytek rozkoszy jak siłownia jest nie tyle miły, co wskazany, po wtóre to tak jakby wszystkie lokale gdzie napełniają brzuchy nazwać restauracjami, a przecież są i fast foody, i slow foody, i cukiernie i lodziarnie i (zapomniane już) bary mleczne, a przecież z cingulum membri superioris (obręcz kończyny najwyraźniej górnej) takie miejsce (w ciele)  nie ma wiele albo  nic, wspólnego, żadna, chociażby najcieńsza nitka nerwu, albo mięśnia ją nie łączy na szczęście i nie -szczęście.

Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, chociaż i ta karcza Rzym się nazywa można zakrzyknąć nie raz, nie dwa, ale ile się komu żywnie (nie) podoba, pałaszując pieczeń (rzymską oczywiście) gdzieś po drodze między jednym a drugim kęsem. Jest wiele takich (z)dań okrągłych, które ze smakiem cytują osoby czytające. Ich wola. Nasza wola. Nasza bardzo wolna wola. I nie chodzi tu, o szybkość, czyli refleks, raczej o re_flekscje. Czy to będzie rzut światła (ale nie rzut na taśmę, ani kulą w płot, ani młotem, czy potem oszczepem innym). Już to i fleksji bliżej. O rzucanie światła, na daną kwestię, o oświecenie, o błysk! (Nikola Tesla też pewnie byłby tego zdania!)

Fleksja.

  1. Dział gramatyki zajmujący się opisem form wyrazowych.
  2. Odmiana wyrazów – wyróżnia się deklinację oraz koniugację.

 

Od dzisiaj. Od teraz. Zamierzam czytać mniej, żeby czytać więcej. I dla przyjemności, przyziemnej, neuronalnej, do bólu człowieczej przyjemności. Tak po prostu, po prostu, tu i jeszcze po czcionce. Ostatnio zauważyłam, że niezależnie od tego, czy próbuję biegać, czy iść, czas dotarcia z punktu a do punktu b,c i do dalszej części alfa i betu. I tu i  (jeszcze gdzieś na obrzeżach map[y])  jest taki sam, tylko, że więcej się stresuję. Wypluwam serce, mięśnie się się spinają. Z pochłanianiem czcionki jest podobnie, jeśli robisz to od pewnego czasu, niegramatycznego, to jest bardzo duża szansa, że jednak cóż, zaplątałaś/eś, albo to zrobisz, w statystyki(nie) przeczytanych. A jeśli do tego kupujesz egzegezy,egzemplarze, to możesz zapędzić się w humbugi, a jeśli posiadasz czytnik e-booków, to proporcjonalnie większa jest na to szansa, że jeszcze kiedyś to zrobisz.

Jak patrzę na swoje życie z lotu jerzyka to myślę sobie, że nie uchroniłam się przed tym, chociaż wtedy jeszcze nie było książek elektronicznych (albo o tym nie wiedziałam). I myślę jeszcze, czasami i mnie się to zderza, zdarza, że jest to proces wpisany w dojrzewanie czytelnicze, również, a może przede wszystkim moje? Przecież o swoim najbliżej mi pisać.

 

Od dzisiaj. Od teraz. Zamierzam czytać mniej, żeby czytać więcej. I dla przyjemności, przyziemnej, neuronalnej, do bólu człowieczej przyjemności jem ności i inne pojemności pochłaniam mniam (przy tym, i przy tamtym nie mlaskam). Nie dla zwoju i rozwoju osobistego, nie dlatego, żeby wykorzystać swój potencjał, nie żeby odkrywać, i robić podsumowania,te mam w d…Ługim piszczelu. A w zasadzie i w kwasie, przede wszystkim w kwasie, w dwóch i zlewnym lewym i prawym, symetrycznie, i po równo. Już wspominałam o tym, że rządna żadna z przyswojonych przeze mnie lektur nie zmieniła mojego żywota, i siedzę i  sądzę, że nie ma takich magicznych mocy. Jeśli tak, to introligatorzy w wiekach dawnych posiedli by całą wiedzę, a nawet gdy świat można było  zamknąć w łupinie orzecha, nie wspomnę o  starożytnym Egipcie, Grecji, czy krainie innej (np mlekiem i miodem płynącej mimoch[ł]odem) chociaż i  nie było to łatwe, a i nie wiem, czy możliwe? O wiekach średnich. Długich, krótkich i w sam raz, na raz. Chociaż tak, i o tym też pisałam, że są książki- iskry. (Nie chłodzi o wydawnictwo).

 

Od dzisiaj. Od teraz. Zamierzam czytać mniej żeby czytać więcej, i nie kupię rządnego żadnego tytułu przez rok (chociaż i teraz czynię to z nader rzadko i tylko i wyłącznie w prezencie). Nie tak dawno zapytało mnie kilka osób, o to, czy poczyniłam odkrycie książkowe, w tym roku. Otóż nie. I nie sądzę by było mi to dane. Albo żebym sobie sama wzięła. Jeszcze bez pytania.  Nie nastawiam swych oczu, czy uszu. Nie mam wewnętrznego radaru nastawionego na tę częstotliwość, czy innego GPSu. Chociaż kilka pod scriptorium by się znalazło jakby tak poszperać. Pomierzwić. Przygryźć, i porzuć, po żyć znaczy się. Jeśli się przy_trafi jestem otwarta. A wnętrzności trzymają się mocno.

Nie sądzę też, żeby czytanie było najważniejszą kompetencją człowieka, chociaż jest to bardzo, bardzo, bardzo pomocne narzędzie, ale najważniejsze? Śmiem wątpić.Wątp li włości mieć.  Naprawdę dziś, sądzę, że jest to rodzaj bardzo ważkiej i ważnej dźwigni, ale nie najważniejsza kompetencja człowieka, chociaż myślę, że nie tylko mole książkowe się pod powyższym zdaniem podpiszą. Chociaż zdanie bywa sympatyczne przy pierwszym nadgryzieniu.

 

Od dzisiaj. Od teraz. Zamierzam czytać mniej,  nie, nie dlatego żeby czytać więcej, ale wygodniej, godniej, głodniej i czasami (nie)gramatycznymi, gram do grama dłuższymi zdaniami, a może krótszymi, ale smakowitymi. I tak, żyję, uczestniczę w danej kulturze. Więcej oddechu. Luzu między wierszami. I mniej poważania dla gramatyki matematycznego przyciągania grwat_akcji.

 

Lubię czytać, polecać i dyskutować o książkach. Niemniej, nie więcej lecz w sam raz, myślę, a i to mi się zderza, że dzisiaj coraz to ł a t w i e j nam utracić radość czytania, obcowania, dialogowania z tekstem, w imię staty i styk. Recenzji, i stałego niby czytania. I innych cenzji. Dać na luz, przewietrzyć biblioteki i myśli.

Reklamy

18 myśli na temat “[423]. Czytanie jest jak siłownia dla umysłu. [I o tej czynności znów].

  1. Ciągle walczę ze sobą w tym temacie. Bo z jednej strony tyle książek czeka, inni ludzie tyle czytają, a z drugiej – wolę czytać mniej, ale uważniej i nie chcę wpadać w ciąg czytania dla samego „nabijania statystyk”… W bardzo dobrym momencie trafiłam na ten wpis 😀

    1. Chcesz się podzielić, rozwinąć myśl: „… W bardzo dobrym momencie trafiłam na ten wpis 😀”? Myślę, że osoby zajmujące się marketingiem książkowym, bardzo dobrze rozpracowały umysły osób czytających, niektórych, a mój na bank. :-). Na czym polega Twoja walka? Z czym masz kłopot? Co chciałabyś zmienić w tym aspekcie? Pozdrawiam,

      1. Bo bym chciała przeczytać pełno rzeczy, miliony nieprzeczytanych książek czekają na mnie w domu, ale powoli do mnie dociera, że nie zmieszczę się w dobie z czytaniem tych wszystkich książek… I powoli się zastanawiam, co z tym fantem zrobić.

        1. Jeśli chcesz, to mogę podzielić się swoimi refleksjami, tymi, które pomogły mnie się uporać z tym problemem, nie wiem, na dla Ciebie będą pomocne?

            1. Zawsze się pytam, i to nie jest kurtuazja. Nie ma nic fajnego w dawaniu rad, nieproszoną, a to takie częste. Poza tym, lepiej przetestować najpierw na sobie, nie dlatego, żeby to był jedyny patent, ale dlatego, że działa co najmniej w jednym przypadku, a dyskusja może zrodzić kolejne… Spojrzenie. Pozdrawiam,

              1. Cieszę się i liczę na dyskusję. :-). Dzisiaj o Tobie myślałam, bo miałam dyskusję o Gdyni (a Ty, jeśli się nie mylę, to masz szczęście żyć w tym mieście?).

              2. Zabiorę się jutro do czytania, bo na razie czasu mam głównie na urywkowe przejrzenie, a to się z celem mija 😀
                Tak, mam i polecam przy każdej okazji 🙂

    1. Nie rozumiem, możesz rozwinąć? Bo póki co umieszczenie linku dla mnie nie związanego z tematem, bez słowa komentarza, brzmi jak reklama, ale może się mylę, i chciałabym, by tak było.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s