[408]. Wpis z okazji Dnia Kobiet.

[Uwaga: Czytasz na własną odpowiedzialność, przed spożyciem skontaktuj się z lekarzem bądź farmaceutą, i popij dużą ilością wody niegazowanej].

Dzień kobiet? A jakże, jeden z kolejnych w kalendarzu, nawet tych, którymi dysponuje Piotr Szczepanik. I zastanawiałam się nad tym kto dziś zagości na łamach blogu, że takiej meta i fory użyję, dobrze, dobrze, żadnych for, ani forów, no może poza jednym: this article is for you, really! Gdyby spytać ludzi o najwybitniejszą kobietę w świecie nauki, bardzo często, jeśli nie prawie zawsze, pierwszym skojarzeniem, przynajmniej w naszych czasach, i w naszym kraju, jest (pozornie znana Panna) Maria, rozsądna, ale i radosna. Ale to już było, też moglibyśmy/ mogłyśmy zaśpiewać, ale nie będziem, ani, ani męczyć krtani- chyba, że w ramach fitnessu.

Dzisiaj będzie o Marii, a co tam! Taam, i jeszcze… Tam. A co? A oto jak prezentuje się, w nie całej, ale jednak, okazałości:

[Bohaterka dzisiejszej opowieści, Mary Corinna Putnam po mężu: Jacobi, źródło zdjęcia].
Wypisz, wymaluj, a raczej fotografuj: Mary Corinna Putnam.

 

Gdy w końcu kobietom umożliwiano kształcenie na kierunkach medycznych, panowało przekonanie, że to szkodzi powodując niedorozwój jajników i bezpłodność. A dlaczego? Kobiety nie są zdolne do tego by wykonywać dobrze dwie czynności równocześnie, z takim samym zaangażowaniem mięśnie, kobiece narządy i mózg nie mogą jednocześnie funkcjonować. (Porównaj z publikacją: Płeć w edukacji, lub sprawiedliwa szansa dla dziewcząt opublikowanej w roku 1873). Tak, Maria doskonale znała tę publikację i wiedziała jedno: jest warta, oczywiście, że tak, funt kłaków. I to wiecie, takich co zostają po umyciu głowy w wannie, bo żeby je specjalnie sobie rwać? No to nie jest zachęcająca perspektywa, owszem, co do konceptu ozdrowieńczo wpływających kuracji na życie człowieka, to, nie, nie ta. Szczerze, matka także w nią powątpiewała, nawet wtedy gdy jako pierwsza kobieta dostała się na studia do paryskiej Ecole de Medicine . Tak wiemy, że Maria zapewniała rodzicielkę, że pobieranie nauki tam,  to najlepsze co mogło jej się przytrafić w życiu, że doskonale się bawi na studiach. To tak jakby szpital był Disneylandem. Ważnym jest to, że podejmując naukę we Francji dysponowała już przecież jednym dyplomem uzyskania tytułu magistra (we własnym kraju). Nie dziwi fakt, jeszcze nie skończywszy dziesięciu lat wiedziała, co chce w dorosłym życiu robić.Najstarsza z jedenaściorga dzieci, urodzona w Anglii, wychowania w Stanach Zjednoczonych. Pierwszą nauczycielką dziewczynki była matka, gdyż Maria rozpoczęła edukację w domu, jak to nierzadko bywało w tamtych czasach.  W wieku dziewięciu, cóż zastanawiała się, czy zrobić w ramach zabawy, oczywiście- sekcji zwłok zdechłemu szczurowi… W międzyczasie pisywała opowiadania, pracowała w firmie wydawniczej (rodziców) takie tam, pospolite zajęcia…Nawet ojciec był przeciwny jej edukacji w College’u Medycznym w Pensylwanii i był gotów jej płacić za to, żeby odstąpiła od swego zamiaru. To się nazywa wsparcie rodziców! I w Paryżu nie ułatwiano jej życia (znane są przykłady gdy wyznaczano jej specjalnie miejsce do siedzenia, albo nakazywano bezwzględnie wchodzić innymi drzwiami na aulę). Po pięciu latach wróciła do kraju gdzie zajęła się, czymże innym, jak nie medycyną? I założyła pierwszy oddział pediatryczny w Nowym Jorku. Zmarła na nowotwór mózgu, którego przebieg sama opisała. Była orędowniczką zyskania przez kobiety,  praw wyborczych  i prowadziła ponoć zapierające dech w piersiach wykłady, nie tylko zatem miała pisane, ale gadane, a zachwycić żołnierzy w środku wiru wojennego to nie w lufę karabinu dmuchał/a…

Na zakończenie dziewięć ciekawostek o ludzkim ciele:

  • Idea, że mamy pięć zmysłów, to tak naprawdę koncepcja filozoficzna („dzięki Arystoteles) ale gdyby się temu p r z y j r z e ć (sic!) bardziej mamy więcej niż pięć zmysłów, zestaw powiększony to odczuwanie bólu, temperatury, czy umiejętność orientacji ciała w przestrzeni…
  • W ciągu całego życia możemy stracić bez odchudzania nawet kilkanaście kilogramów bez specjalnych zabiegów, ani wybiegów, chili co? A no dzięki złuszczaniu się naszego naaajwiękzeeeego organu, czyli skóry.
  • Najbardziej zapracowane w ludzkim ciele są mięśnie rzęskowe, to te, dzięki którym, nie, nie stajemy na rzęsach, ale potrafimy poruszać gałkami ocznymi, kto by pomyślał/a, a jednak: Zmiana napięcia mięśni rzęskowych powoduje zmianę kształtu (uwypuklenia) soczewki oka. Żeby nasze mięśnie nóg mogły poczuć się jak wspomniane wyżej mięśnie musiałby przebiec w ciągu dnia powyżej osiemdziesięciu kilometrów!
  • Nie tylko odcisk palca jest unikatowy, ale także, tak, tak dobrze pomyślałaś, pomyślałeś odcisk języka i nie chodzi o gramatyczno- lingiwistyczne umiejętności. A to tylko przykład, tak naprawdę jesteśmy bardziej unikatowi/unikatowe niż się wydaje na pierwszy rzut oka, a właśnie tęczówka, kojarzycie wszystkie te filmy z zabezpieczeniami, które można pokonać tylko dzięki skanowi tęczówki?
  • Tak naprawdę posiadamy tyle samo włosów ile nasi bracia szympansy i siostry szypansice, ale to co nas różni to, nie, nie tylko ich rozmieszczenie, ale przede wszystkim to, że różnią się strukturą, u nas są bowiem bardziej cienkie i niewidoczne (no chyba, że je stroszymy, albo podczas orgazmu, albo podczas gęsiej skórki kiedy to ciało próbuje zapobiec uciekaniu ciepła)….
  • Gdzie w ludzkim ciele znajdziemy najwięcej bakterii, niektóre z nich nie były znane? Naukowcy i naukowczynie mówią o przyrównują to miejsce do lasów deszczowych, nie, ich w swoim ciele nie mamy,piszę o miejscu w którym każdy i każda z nas nosi ślad po Mamie, własnym pępku! Ale nie wylewajmy z tego powodu łez…
  • A właśnie, łzy, wiesz, że łez łzie nie równa, i nie chodzi o rozmiar, a o to, że tak naprawdę potrafimy rozróżnić trzy rodzaje łez to co je różni to funkcja i skład chemiczny. I tak są łzy podstawowe, które stanowią taki nawilżacz oka, dzięki temu mogą sprawnie i wydajnie pracować. Łzy odruchowe, pojawiają się wtedy, gdy coś np wpadnie nam do oka (nie mylić z sytuacją, gdy ktoś wpada nam w oko). I to nas łączy ze zwierzętami, te dwa rodzaje łez, trzecie to łzy emocjonalne.
  • Dlaczego płacz w sytuacjach stresowych może pomóc? Bo łzy zawierają takie związki chemiczne, które powalają uśmierzyć ból. Czujesz? Nie, nie nic tu nie śmierdzi…
  • Nos, właśnie w chwili śmierci ostatnim zmysłem który tracimy jest właśnie węch, ale nos nie służy nam tylko do zaciągania się zapachem kawy, (z)jawy, i tak dalej,o czym za chwilkę, czy kich-… Aaaapik, -ania nie da się kichnąć z otwartymi oczami wydychane w ten sposób powietrze wydostaje się z prędkością 150km/1h, a to przecież teren zabudowany…) ale także ogrzewa powietrze i udrażnia je pozbywając się różnych świństw , dopiero po takiej kontroli zostaje ono wprowadzone do wnętrza organizmu, i co ważne praca jednej i drugiej dziurki jest niezależna, jedna rozpoznaje inne zapachy niż druga, może być przy tym wrażenie jakby lekkiego przytkania jednej z nich, ale nie jest to tak, że jest to jedna i ta sama dziurka na zawsze, fakt ten ulega zmianie, a do czego nam jest to potrzebne? Proste, żeby rozróżnić więcej zapachów, jedne z nam znanych, to znaczy takich, które mamy szansę rozróżnić wchłaniają się szybciej, inne zaś, wolniej, ot, filozofia, znaczy, fizjologia.

 

Reklamy

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s