[395+1]. Szybko, chociaż wolno- wolno odwrotnie.

Nie będę pisać,że najczęściej kierunek fusion kojarzy się z kuchnią, a jeśli już z muzyką to bardzo skomplikowaną, której smak dobrze jest znać w towarzystwie, ale najeść się tym nie sposób. I nie chłodzi o to, że najczęściej to kapusta, ziemniaki (nie, nie groch, ten to księżniczkom pod pierzyny, albo o ścianę) no i bombowy schabowy. Ale jeśli chciałbyś/ chciałabyś niezobowiązująco posłuchać jazzu i to z wyraźnie zaznaczoną gitarą (co solo to solo) to rekomenduję na jak najbardziej niedzielne popołudnie i wieczór, album z dziesięcioletnim już stażem.  Yellowjackets  i ich  Lifecycle. Chociaż skład zespołu się zmieniał trwa zmiennie, ale w sposób nieprzerwany od prawie czterech dekad. Zaczynając od R &B przez rock, do jazzu. Mam wrażenie, że dzisiaj, w Polsce, jest to formacja zapomniana, a niesłusznie. I tak uświadczymy tu: na saksofonach Boba Mintzera, na instrumentach klawiszowych Russella Ferrante’a, na basie Jimmy Haslip’a, na perkusji Marcusa Baylora. Dla tych, którzy uważają, że fusion jest jeśli nie niestrawny, to trudny do przyswojenia dla organizmu homo jak najbardziej sapiens. Skosztuj. Zwłaszcza, jeśli nie próbowałeś/ próbowałaś. Przekąska w niedzielne popołudnie.

[Yahoo, Yellowjackets – z albumu pt. Lifecycle, 2008 źródło nagrania].

 

 

8 myśli na temat “[395+1]. Szybko, chociaż wolno- wolno odwrotnie.

        1. Aaaaaaaaaaaaaa:D
          Niektórym się kojarzy i nie jest to jazz od kuchni, chociaż i po kuchni można mieć jazdy, odjazdy, to znaczy biegi na orientację między stołem a toaletą, ale to całkiem inna histeria, tfu, historia

          Polubienie

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s