[394].

[Toast, Perły i Łotry, źródło nagrania- to wychylmy kubek kawy, a co!?].

Biblioteki są zapisami naszych czytelniczych porażek.
Jak mało w nich książek, które naprawdę nam się podobały. Jeszcze mniej takich, które podobają się nam przy kolejnej lekturze.

[Rzeczy, których nie wyrzuciłem, Marcin Wicha, Karakter, 2017].

Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

[Albert Einstein].

 Co jakiś czas, dostaję pytania, co kupić? A raczej, jaką książkę nabyć na prezent pod choinkowy, czy noworoczny? No dobrze, to teraz zaczynam. Ludzie,ludzie i Ty, szanowny Homo sapiens! Nie kupujcie książek na święta. Poważnie piszę. A teraz-zaraz, albo: zaraz-potem, rozwinę wypowiedź. A co?!

Książka może być prezentem intymnym, może, nie musi. Mniej lub bardziej,lub wcale. I przynajmniej ja nie daję takich prezentów ludziom mi Bliskim. To tak jak płyty. Liczy się relacja. Co ja o tej osobie wiem? Co ja wiem, o nas? Co lubi? Czym się interesuje? Co jest dla niej ważne? A co mniej? I jeśli już kupować książkę, to właśnie z tej tematyki. Ale, bo jest jakieś ale, do tego potrzeba wiedzy: W jaki sposób patrzy na świat, smakując rzeczywistość i rzeczy oczywistość? I tak dalej, i tak dalej i tak bliżej? Czy w związku z tym, że się znamy, mogę podarować Jej/ Jemu tego co zwykle  nie czyta? Czy mogę zaserwować, coś, co świadomie jest dalekie od tego, czym zwykle się częstuje? To tak jak próbowanie nowej potrawy. Dawanie prezentu, niezależnie od tego jaką on przybierze postać to ma być przyjemność dla osoby obdarowanej. Dlatego jeśli wiecie, że dany egzemplarz człowieka nie zwykł szukać straconego czasu przy lekturze, to na litość Losu, nie obdarowujcie tegoż stertą zadrukowanego papieru między okładkami. Przecież to taka doskonała okazja by zaczął/ zaczęła czytać!(A może by podpierać meble?) Nic bardziej mylnego! Naprawdę, nie wszyscy muszą, ba, nie wszystkie osoby powinny czytać, i to jeszcze ze zrozumieniem.

Najważniejszy jest czas i jego jakość, tak więc prezent to także (przede wszystkim) Obecność. Tego nie kupimy w żadnym ze sklepów. Nie będzie nam brakować imponderabiliów, kupowanych na wprędce, skarpet, czy kosmetyczek okupionych kolejkami w makatach, ba, książek nawet, lecz rozmów, spojrzeń w niebo, wspólnie wypitych kaw, herbat, spacerów, czasowników, ale tych przetartych, czy nasączonych prozą życia. Nie ma nic gorszego niż dawany prezent na odczep się, bo przecież wypada przecież coś dać. albo nawracanie kogoś na czytanie, czyli (w domyśle) na jasną stronę mocy. Dlaczego? Po co? W jakim celu? I dlatego nie polecę dziesięciu, pięciu, czy innej ilości książek, czy płyt. Czy wierzymy w obecność, czy nie, najważniejsza jest intencja z jaką dajemy, i z jaką bierzemy. Tak więc to może być nic innego jak drętwy, czy czerstwy komunał, najważniejsza jest intencja, z którą przychodzimy do ludzi, tych Bliskich i tych (najbardziej) Dalekich. Poszukajmy więc dobrych, czasami smacznych Słów, które łączą zamiast dzielić, które koją zamiast jątrzyć, które wskazują perspektywę zamiast drogi, które otwierają, są nośnikiem Miłości, Nadziei i Wiary, w drobnych czynnościach dnia (nie)codziennego. Niezależnie od tego, co zdecydujesz się wybrać, życzę Ci dobrze przeżytego Czasu.

A może by tak wziąć pierwszą z brzegu książkę, i poczytać sobie na głos, przy świątecznym stole? A może i o tym porozmawiać?

 

 

źródło miniatury: Śniadanie. Edouarda Vuillarda (1894).

Reklamy

8 myśli na temat “[394].

    1. dziękuję. Szczęśliwego Jeszcze Nowego 2018 roku. 🙂 Szczęśliwych Dni. I spełnienia najskrytszych pragnień, i oczywiście, weny 🙂 Słowem, życia jak z nut.

  1. Właściwie nie rozumiem dlaczego osoba nie zapyta tego tego, kogo chce obdarować? Ja kupuję książki „pod zamówienie”: teściowi o tematyce II wojny światowej, mamie od jakiegoś czasu z listy nagród lub finalistów Bookera.
    Spokojnych i dobrych Świąt Bożego Narodzenia!

    1. Wiesz, też się nad tym zastanawiam… Może część ludzi myśli,że to ujma się zapytać? Nie wiem. Osobiście wolę się zapytać, chyba, że wiem, i jestem pewna, że ktoś coś konkretnie chciałby dostać. Z książek także lubię polecać, lecz nie wierzę w to, że istnieją uniwersalne listy prezentowe. Szczęśliwego Jeszcze Nowego Roku, szczęśliwych dni, bliskości i spełnienia. 🙂

  2. Hej, na odwal to w ogóle bez sensu.
    Ja tam książki daję, ale tylko tym, których znam najbardziej i wiem, jakie do nich trafiają. Czasem nawet wybrane pół roku wcześniej, bo akurat wpadły mi odpowiednie w ręce.
    Za to przy stole wigilijnym czytanie mogłoby popsuć – każdy czyta inaczej i co innego. Mogłoby zrobić się dziwacznie co najmniej.
    Że tak skorzystam z okazji, choć nie wiem, czy się przejmujesz – wszystkiego najlepszego w nowym roku!

    1. Nie ma sensu, na odwal się niczego robić.
      W ogóle na szukanie prezentu, to warto poświęcić chwilę, dwie, trzy. Niezależnie od tego co zamierzamy dać.
      Myślisz, że wspólne czytanie może popsuć czas świąteczny? Nie, nie żeby tak między barszczykiem, a uszkami, ale w międzyczasie? I niekoniecznie całe rozdziały, chociaż czemu nie? Ale np to co kogoś porusza… Z resztą, i bez reszty, co ktos/ia woli.Wszystkiego spełnionego, Dziękuję za życzenia, wzajemności 🙂

      1. Ach, na pewno nie w każdym domu może popsuć. To odnośnie mojego – czasem nie jest łatwo nawet w niezobowiązującej rozmowie dojść do porozumienia ;). Mogłoby być ciężko coś wybrać satysfakcjonującego dla wszystkich.
        Nieco późno, ale dziękuję ^_^

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s