[389+1]. Przecinek.

może z daleka tak, a z bliska wcale.

[Wisława Szymborska, Dwukropek, wiersz pt. Perspektywa, Wydawnictwo a5, Kraków, 2006.]

 

Co mnie zatrzymało w tamtym obrazie? Z jednej strony ruch? Jaki?-(ten, a może tam: tamten) Który stawał się jednostronny(m), ale jest, może nie zawsze, a teraz, ten raz, przez moment, spojrzenie: drugie (może i długie), trzecie (może i bardziej u-ważne), a może i kolejne, bardziej szybkie i olejne…  A z drugiej struny, tej trąconej przepadkiem,  i trzeciej strony [bez]ruch. Jednostajny. Jednokrotny. Jednostronny. Dlaczego te (a nie inne) dziewczyny, jeśli to dziewczyny- nie mają ust (jak u Twardocha), nosów, ani oczu, ani uszu. Czy wszystkich spotyka taki(jaki) jako taki? Los? A jeśli to nie są ludzie,nawet nie manekiny, nawet nie cienie, kapelusz nie jest kapeluszem, co gorsza – nigdy nim nie był? I nie miał zamiaru uszyć się z wyobrażeń, a co dopiero z pewności, pewna ość, a może oś rzucona tu i ówdzie, na(d)rzędnych,  odciętych, (tych, czy tam tam tych tych) czy rzędnych, a może rządnych, i pewnych. A suknia (bez wymiaru)? Jaka, która? Z jakiego materiału? i gdzie? Czy szeleści? I czy posiada szczoteczki, których zdaniem było pozbycie się brudu (łazienki wtedy tylko dla mody stawiano). Czy się gniecie? Czy dobrze prasuje? Czy spierają się plamy z kawy? W jaką epokę ją  młody wrzask mody wpisuję na listę trendów, sezon ten czy może ów?  To ledwie maźnięcie. Może. Ma jak majak. Może myśl. Myśl. Nick. Nic. Myślnik ledwie, albo przeciwnie zwykły użytek. Szczegół jeden z wielu (w)skazanych na ogół, ale ważny- jak kropka, czy przecinek ledwie. A jeśli to co na pierwszym planie jest tylko planem plamy? Zamysłem. Zmysłem? Tłem? Snem? Nie ma tu rozmów- bo być nie m(n)oże. Nie ma tu gwaru. Szurania spacerów. Czasów. Zamierzchłych, czy gramatycznych. Urywanych słów, snów, swawoli zabaw, choćby gram, choćby grama(tema)tycznych. Jeśli taki, to tylko muzealny. Prze ścinek.

Psyt. Niedosyt. A jeśli nie zobaczysz tego, co jest. Co było, i nigdy nie wróci,a powtórzyć się grawitacją zdarzeń, nie ma prawa,  nie zdążysz, zużyć się czasowni(c)kami.

 

Nieobecność. Robi sobie więcej miejsca.

 

 

(w)Znak

(z)za-

pytania. Jakiego? Nie, nie, to tylko echo. Sąsiadowi spadło zbyt ciężkie wspomnienie, albo zbyt wysokie ciśnienie.

 

***

 Co mnie [za]trzymało w tym obrazie? Tak na dzisiaj, na teraz. Na moment. Na tą konkretną datę w kalendarzu.

Ruch? Nie, nie ruch. Barwy, nie nie barwy. Światło? Nie nie światło. Świat. Tak świat. I tło. Światło. Świat i tło. A z zasadzie, (idąc tropem fizjologii filozofii greckiej): świat, który jest tłem. Przecinek, a może wstęp. Wstęp wolny. Wolno, wolno.

 

Obraz miniatury: Dziewczyny w zieleni, August Macke, Nowa Pinakolada, Berlin, źródło].

Reklamy

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s