[369]. Rozmiar ma znaczenie [i…Z a w s z e miał.Zawsze].(Szczelin w szczegółach dalszy ciąg.(4)).

Usiądź, rozgość się.I… czytaj. A co! A o tym na przykład, że rozmiar ma znaczenie. I co więcej, nie wiem, kto nasączał Ci wszelakimi fantasmagoriami zwoje mózgowe nacierał, ale jest nas dwoje, i w tej chwili mogę Ci powiedzieć, a raczej napisać- zważywszy na okoliczności, że rozmiar zawsze miał znaczenie. Zawsze, a przede wszystkim jeśli chodzi o t e n   o r g a n. No wiesz… Niech Ci się tak czcionka nie rumieni… Chociaż o tym też będzie…  Noooo dobrze, nie czcionka…

Wiesz, że wszyscy ludzie na planecie Ziemia się czerwienią, tylko po niektórych tego nie widać. Im jaśniejsza cera, która jest wrażliwsza, tym bardziej jest on widoczny.Gdy się denerwujesz Twój autonomiczny układ nerwowy dostaje sygnał do działania. A to z kolei uruchamia skurcz naczyń obwodowych. Następnie krew odpływa z kończyn do górnych części ciała do naczyń krwionośnych, które znajdują się pod powierzchnią skóry. Gdy przybywa kilogramów,a cień coraz to bardziej każdym kolejnym rokiem wzdłuuuuża, czyli gdy się starzejesz. coraz mniej,będziesz się coraz to mniej czerwienić…  Bo życie krzepnie,skóra wiotczeje, ale także dlatego, że uodparniasz się także na krytykę. O tak, trzeba mieć grubą skórę, i jej tanio nie sprzedać. Co więcej nie dzielić jej nie tylko na niedźwiedziu.”Mi się” wydaje, żeby zwierzątka zostawić w spokoju. Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga, chociaż… Szacuje się, że tylko jedna trzecia dwunożnych ma idealny wzrok… Sokoli.

 

Ale zaraz, zaraz, chociaż nie o mikrobach! Ach miało być o, ale jeśli już o drobnoustrojach mowa, to  czy wiesz, że na centymetrze kwadratowym skóry znajduje się około dziesięć milionów bakterii.

Dla zobrazowania: Pot wydzielany na powierzchni około sześć i pół centymetra kwadratowego ludzkiej skóry wystarczyłby, żeby wykąpać około sześćdziesiąt pięć tysięcy bakterii. Więcej żyje w jamie ustnej. Ale miało być o organie, a rozmiar jego widzę ooogromny. Ooogrooomny. Nie czarujmy się,to największy organ ludzkim organizmie. Pozostawia inne daleko w tyle, na przykład taką wątrobę. Nic dziwnego skoro jeżeli rozłożylibyśmy go płasko, to  jego powierzchnia należąca do całkiem  przeciętnego dorosłego przedstawiciela, albo przedstawicielki gatunku dwunożnych wynosiłaby średnio dwa metry kwadratowe A waga (zależnie od posiadanego tłuszczu) nieco ponad trzy, cztery kilogramy. Powierzchnia zależy od jego uwarunkowań anatomicznych. Waha się  od  półtora do dwóch metrów kwadratowych. Natomiast grubość skóry waha się od  połowy do trzech lub czterech milimetrów.  Różnice to nie tylko wynik informacji genetycznych, na przykład  osoby pracujące w trudnych warunkach mogą mieć na dłoniach skórę znacznie grubszą,różnice są znaczące bo mogą sięgać  do dziesięć milimetrów. tak więc to wynik środowiska w którym funkcjonujemy. Z drugiej strony: czas, czyli wiek, i nie chodzi o XXI, ale o ten biograficzny człowieka, Skóra niemowlaka ma grubość zaledwie dwudziestu procent  skóry dorosłego. Nabieramy życia. Obrastamy nie tylko w tłuszcz. Ale i się zmieniamy. Nie chodzi tylko o tym, co pisał Heraklit. Pobądźmy trochę przy sobie. Dokładnie tak. Zrzucamy cały naskórek co może trwać od dwóch tygodni do dwudziestu ośmiu dni. niektórzy mówią, że człowiek w ciągu życia zrzuca przeciętnie osiemnaście kilogramów  skóry. Co minutę „zrzucasz” 30000 do 40000 komórek  ! Naskórek to nic innego jak  wielowarstwowy nabłonek (płaski),  nie posiada on na wyposażeniu komórek krwionośnych dlatego może rogowacieć (ach piling!) i tak to my ludzie, zmieniamy skórę, nie chodzi o podglądy podglądów, nawet ci, najbardziej gruboskórni zmieniają. Naskórek posiada głęboką warstwę rozrodczą. Osadzone są w niej  melanocyty inaczej zwane komórkami barwnikowymi, to te miejsca, w których zachodzi synteza melaniny, od procesów zależy karnacja człowieka. Zdolność mnożenia, posiadają komórki walcowate – i to one stanowią fundamentalną warstwę. Naskórek ten, co na skórze,  ta najbardziej zewnętrzna warstwa, i ona także nie jest jednorodna. Chociaż mogło by się tak wydawać, w zależności od miejsca na ciele ma on albo cztery, albo pięć  warstw. (Nie tylko ogry są jak cebula :)).

Skóra jaka jest, każd_y/a widzi:

[Przekrój skóra Budowa skóry – porównanie  cienkiej (owłosionej) z gruba (nieowłosioną), źródło].

Niezależnie w co się ubierzesz, za jakim wrzaskiem mody nie podążysz. Wiesz, że przez całe życie nosisz na sobie jeden, jedyny  nieprzemakalny płaszcz przeciwsztormowy. I to skrojony na miarę. Na Twoją miarę.Najcieńsza okrywa po wieki powieki (pół milimetra), najgrubsza  plecach  (pół centymetra) a ściślej skórę, znaczy skórę ujmując w górnej ich części. Ponad piętnaście procent ogólnej masy ciała to skóra. Można zażartować, ważąc się co jakiś czas, że przytyła mi skóra. I to był by gorzki żart, tymfa wart, być może gdyż nie zapominajmy, że jest jeszcze tłuszcz, który  przyżyciowo ma inny kolor inaczej niż po śmierci, ale przecież jest.

Chroni nie tylko przed światem zewnętrznym, wodą, nadmiernym ciepłem, zimnem, full wypas. Nie do przecenienia jest też jej funkcja ochronna narządów najbardziej wewnętrznych, jest niczym tarcza ochronna dzięki czemu wszelkie drobnoustroje, czy nieporozkradane substancje nie wnikną do organizmu. To także termoregulacja i największa strefa erogenna, za co odpowiadają Ciałka Meissnera –  to receptory dotykowe zlokalizowane na przykład w skórze palców, ale też na  języku,wargach, w okolicach intymnych penisa i łechtaczki, stóp – reagują na nacisk dwudziestu  miligramów, ale też brodawkach skóry właściwej.Wszędzie tam gdzie nie ma włosów. Skóra nie jest jednorodna, chociaż tak o niej myślimy.Zespół komórek pod wezwaniem tkanki łącznej.  Owe ciałka reagują na ruch, a przekazywane impulsy są interpretowane jako muśnięcie.Inne komórki odbierają czucie uścisku, czy wibracji ( ciałka Vatera-Paciniego) i tak można rozbierać temat na czynniki pierwsze. To aż dziw bierze (i nie puszcza, ani nie piszczy), że…

W codzienności jej nie zauważamy. Gdy obejmujemy szklankę, kubek, albo drugiego człowieka. Do czasu gdy się skaleczymy, albo dostaniemy trądziku. Mamy ją. Mamy skórę. Swoją, własną. Unerwioną. Chociaż niejednokrotnie od życia w nią dostajemy, to warto ją mieć. To taka mapa.

Weźmy pod lupę skórę tak, cały czas o tym piszę, właśnie o tym. Na calu kwadratowym skóry znajduje się sześćset pięćdziesiąt gruczołów potowych, dwadzieścia naczyń krwionośnych, sześćdziesiąt tysięcy melanocytów  i ponad tysiąc zakończeń nerwowych. Ilość melanocytów w naskórku ludzi różnych ras jest podobna ,to co ich  odróżnia od siebie, to intensywność  z jaką zachodzi synteza melaniny.
Skóra. To prawdziwe laboratorium i cud natury. Inżynieria kunsztu. Dlaczego?
Co stanowi o wyjątkowości okrycia wierzchniego?Dlaczego niektórzy chcieliby świat oskubać do reszty? Czy zjeść pestkę? Albo daktyl. O daktyloskopia.  Na przykład…. Odciski! palców ( i języka bo ten też mamy unikalny) ale co gdy nie posiadamy w standardzie na wyposażeniu? Układ linii papilarnych tworzy się w czasie trwania życia płodowego (pomiędzy setnym, a sto dwudziestym dniem) i jest różny zawsze, niezależnie od tego, czy posiadamy rodzeństwo bliźniacze.Za brak odcisków są odpowiedzialne wady genetyczne, na przykład dermatopatia pigmentosa ,czy zespół Naegelego – to nic innego jak  braki charakterystycznych żłobień, bruzd. Nic. Zero. Null.
A przecież skóra, skórze nie równa, nie chodzi tylko o karnację. O fakturę. Odcień. Grubość. Temperaturę. Ciężar.
Oszacowano, że biała skóra pojawiła się około dwudziestu –pięćdziesięciu tysięcy lat temu, kiedy ludzie posiadający ciemną karnację wywędrowali w obszary mniej słoneczne niż wiecznie zielona  Afryka równikowa. Wszędzie równo? A tu ludzie zeszli w doliny. I taki oto mamy klimat, że i odcisnęło się to na naszym największym organie. 🙂 Kto to umysłem ogarnie? Ciekawszym zdaje się fakt, że gdy nastał wiek pary, to opalenie jako znak klasy społecznej. Ci, którzy pracowali fizycznie, często (chociaż w lecie) byli rozebrani, dlatego, by się odciąć od tych ludzi, szlachta, te osoby, które aspirowały do wyższych warstw społecznych, te, które uważały się za lepszych ubierały się inaczej zakrywając jak największe partie ciała (dlatego też, chociaż nie tylko z tych powodów obszerne suknie, urękawiczione dłonie i parasolki). Oto bledsze, i mniej znane odcienie rewolucji przemysłowej i dzieje cywilizacji ludzkiej, kultury, ale dzisiaj nie o tym. Kiedyś… Może… Mówi się, że…

Ćwiczenie czyni mistrzynią? Mistrzem? Niekoniecznie! Przykład? Proszę bardzo. Pierwszy z brzegu, skóry.

Aby dorobić się trwałej zmarszczki na czole, musimy je zmarszczyć dwieście  tysięcy razy. Z wiekiem skóra się zużywa, starzeje szybciej jej skład chemiczny także się zmienia, Na progu czwartej dekady życia życia na  twarzy pojawiają się zmarszczki grawitacyjne, taka oto bruzda nosowo-wargowa czy  linia smutku  Obwisanie skóry  na twarzy na( niekoniecznie) starość to także konsekwencja powolnego wzrostu kości czaszki nie zapomnijmy o tym, że szlielet_or człowieka się zmienia, niektóre kości się zrastają. Gdy ludzie obrastają w lata, czoło wysuwa im się do przodu,  kości policzkowe nieco do tyłu. kiedy yo następuje, to  przesuwają się również zlokalizowane na nich mięśnie i skóra, które to muszą niejako nadążyć za zmianą. Tkanki  tracą (grunt pod nogami? A gdzie mi tu z odnóżami? ) Po prostu, albo po krzywu nie mają o!parcia, i zaczynają osuwać się, obwisać. No dobrze. (Znaczy, w p r o s t   przeciwnie, nie?)To jedno zużywanie się urody. Ale są też sprawy ważkie, i może ważniejsze? Dlaczego na przykład, możesz zapytać od długiego przebywania w wodzie marszczą się palce? To nic innego jak mechanizm w przekazany w ewolucyjnym testamencie. Dlatego żeby mieć lepszy chwyt, gdy na przykład wychodzimy na brzeg, albo z wanny.

 

A dlaczego zacięcie się papierem  jest- auuu -tak bolesne? T a k bardzo bolesne? Pamiętasz kiedy ostatni raz się zraniłaś, zraniłeś? Otóż mam dla Ciebie wiadomość, wydaje się bardziej bolesne niż inna podobna rana nawet zadana większymi przedmiotami. Dzieje się tak dlatego, że zacięcie papierem wywołuje minimalne krwawienie a receptory bólowe (w wyniku tego) pozostają narażone na działanie czynników zewnętrznych to tak jakby cały czas drażnić zranione miejsce. A jeśli już o tym mowa. Co z tatuażem, i co to w ogóle jest? Nie chodzi zlokalizowanie pigmentu, krople te utrzymują się na powierzchni bo są za duże, by organizm ludzki je wchłonął. A jeśli nam się dziarka znudzi to pomoże nam użycie lasera. Chodzi o to, by rozroić krople pigmentu na mniejsze. Skóra niedoceniony, największy, choć niewidoczny organ. Można o nim opowiadać bez końca. Chociaż z początkiem. Weź najbliższą rzecz, którą masz na stole. Na chwilę proszę zamknij oczy. Czy czujesz jej fakturę, kształt? Jak możesz ją opisać? Jak ją czujesz? A swoje stopy? Czy dotykają podłoża? Czy są ciężkie? Ciepłe, czy zimne i lekkie? Czy opierasz je całe na podłodze?

To nie koniec doznań. Odbieramy je cały czas. Jest jeszcze coś ciekawego. Wiesz, kiedy skóra doświadcza świata,jest czucie powierzchniowe i czucie głębokie: wrażenie i czucie. Cała gama. Symfonia. , jest jeszcze coś orgazm skóry. Wtedy gdy czujesz, że przebiega Cię dreszcz. Jeśli coś takiego przeżyłaś/przeżyłeś, albo przeżyjesz zaliczasz się do 86% ludzi. To kolejny mechanizm przekazany w testamencie biologicznym. Nasze przodkinie i przodkowie musiały/ musieli sobie radzić ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi. Gdy włoski na skórze stawały dęba to ciało broniło się przed utratą ciepła bowiem jego powierzania się zmniejszała. Ale jest jeszcze jeden aspekt, jeśli oddajesz się przyjemnej czynności (np podczas koncertu), jesteś podekscytowany, podekscytowana, masz szansę przeżyć coś co nazwane zostało orgazmem skóry. Krzty prawdy możemy się jednak doszukać jest w powiedzeniu, że muzyka łagodzi obyczaje… Jeśli oddasz się danej czynności, a zatem oddajesz się jej bez reszty, jesteś gotowa/ gotów w nią wejść, tak emocjonalnie jak i intelektualnie to doświadczenie stanie się i Twoim udziałem. Na powierzchni Twojego największego organu rosną także bakterie, które nadają zapach np potowi, bo on sam nie ma zapachu to manifestacja kolonii bakterii. Ależ świat jest różnorodny! Wiwat Czucie (proprioceptywne) i nauka. Wiwat, Wrzeciona nerwowo-mięśniowe. ale to temat przewodni, na całkiem inną opowieść. Warto jednak pamiętać, że

# świat jest. Świat jest ciekawy, naprawdę.  Miał rację pisarz nie kardiologiczne ( miej serce i patrz w serce) ale, że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. W skórze (właściwej) znajdują się korzenie włosów, naczynia krwionośne, ale gruczoły, nerwy, receptory. Odczuwamy świat. Zwykło się pisać o skórze albo z perspektywy ujędrniania urody, albo z perspektywy naturalnej bariery ochronnej dla zarazków. Zaraz, zaraz, uff. Wyciągnij przed siebie rękę. Popatrz na swoją dłoń. Nie chodzi o chiromancję. Lecz o nowe spojrzenie. Poczuj otaczającą Cię rzeczywistość. Nawet kurz, jest wyjątkowy. Wiesz, że osiemdziesiąt procent jego składu to właśnie zrogowaciały naskórek? 🙂

Reklamy

10 myśli na temat “[369]. Rozmiar ma znaczenie [i…Z a w s z e miał.Zawsze].(Szczelin w szczegółach dalszy ciąg.(4)).

    1. Tak? Dlaczego Cię fascynowały zacięcia papierem? Panna zacięta? Popatrz, jak ciekawe są słowa. Jak niedaleko od u-godzić, do godzić? A pomiędzy spektrum uczuć i emocji 🙂 Łatwo godzisz się z intensywnością zacięcia… ?

  1. Te doznania w górach są wyraźniejsze, czy lepsze nie wiem. Tak na marginesie w trakcie uśmiechu spontanicznego pracuje tylko kilka mięśni twarzy a podczas marsowej miny kilkadziesiąt.. jaki to ma wpływ na zmarszczki?

    1. Na pewno są inne (góry). Pewnie też (przede wszystkim?) dlatego, że gdy jesteśmy (w górach) wykonaliśmy już jakąś pracę. Nie chodzi o to, czy ktoś/ia jest autochtonką/autochtonem czy nie. Chociaż mogę się mylić, bo mieszkam zupełnie gdzie indziej. Zupełnie inną kwestią jest ta, co znaczy znaleźć się w górach? Pewnie np. bliżej przyrody, albo być wystawionym/wystawioną na inne rodzaje bodźców. Ad vocem uśmiechu. Popularne przekonanie mówi o tym, że w uśmiechu bierze udział siedemnaście mięśni, a w grymasie smutku czterdzieści trzy. Temat, który poruszyłeś, może być fascynujący. Chodzi tu nie tylko o arytmetykę, ale np o grupy mięśni, które biorą udział w danym grymasie. Często jest tak, że jakąś arytmetyczną ciekawostkę podchwycą np media. Za uśmiech odpowiadają dwie grupy mięśni: dokładnie Za uśmiech odpowiadają dwie grupy mięśni: jarzmowe większe – biegną po bokach twarzy – oraz okrężne oka (zamykają powieki, tak w tej czynności też biorą udział mięśnie) to co jest dokładnie zaangażowane zależy od tego, czy uśmiech był szczery, spontaniczny, czy np wymuszony, gorzki itp. No i można by było właśnie napisać (może krótszy wpis) na temat uśmiechu i nie tylko marsowych min. Wspomniawszy np Mięśnie wyrazowe twarzy unerwiane są przez (VII nerw czaszkowy inaczej nazywanym nerwem twarzowym). Jest to nerw zawierający zarówno włókna ruchowe jak i czuciowe (smak) oraz wydzielnicze, tak wydzielnicze związane m.in. gruczołami łzowymi i śliniankami. Nerw ten może być uaktywniony zarówno przez ośrodki odpowiedzialne za świadomą kontrolę jak i i przez ośrodki które takiej kontroli nie podlegają. Dla przykładu do ostatnich można zaliczyć jądra wzgórza (kłania się układ limbiczny) i podwzgórze.
      Mięśnie wyrazowe w większości przyczepione są one do skóry przynajmniej jednym końcem. Ale jazda zaczyna się potem, i nie chodzi o gruczoły wydzielnicze. Anatomicznie wyróżnia się pięć grup mięśni wyrazowych! Mięśnie sklepienia czaszki (np. dzięki ich pracy możemy unosić brwi).
      Mięśnie otoczenia szpary ust. A te znów dzieli się je na dwie grupy – mięśnie biegnące wokół ust oraz rozchodzące się od ust promieniście bądź to ku górze bądź ku dołowi. Odpowiadają za m.in. ruchy, warg, skrzydełek nosa, czy wydęcie policzków. Biorą udział także w uśmiechu, czy wprost przeciwnie, wyrażeniem dezaprobaty, zawiadują intensywnością czerwieniwarg, (to tylko niektóre przykłady) idźmy dalej Mięśnie otoczenia szpary powiek. Ich praca polega nie tylko na mruganiu, ale także np. na , zaciskaniu powiek,pełnią także funkcje ochronne ochronie oka i….Pozwalają na marszczenie brwi. I pracują na pojawienie się kurzych łapek”:). Potem mamy dwie kolejne grupy mięśni: Mięśnie otoczenia nozdrzy, i Mięśnie małżowiny usznej. Praca odpowiednich grup mięśni to jedno, ale na wyraz naszej facjaty odpowiadają jeszcze inne, np. grupa mięśni żucia (i tu można strzelić kolejny wykładzik) Ich przyczepy znajdują się w kościach, ale to co dziwi i ttakże różni od mięśni twarzy to również oddzielne unerwienie! Swoje „zasilenie” bierze od dolnej gałęzi nerwu trójdzielnego (a po ludzku pisząc znajduje się on w żuchwie). Praca mięśni to jedno, jest także rodzaj napięcia tychże. Najbardziej rzuca się ono w oczy, gdy widzimy kogoś z porażonymi mięśniami twarzy. To, że do jakieś czynności nie przywiążemy wagi nie znaczy, że przebiega ona bezpracy. Oczywiście, jeśli człowiek zwracał by uwagę na każdą czynność, to było by okropne. Jednakże są ludzie, którzy na nowo uczą się chodzić (np. utracili sprawność, albo n i g d y jej n i e m i e l i), albo uczą się uśmiechać, w wyniku np. porażenia mięśni twarzy, albo mają problemy innego rodzaju, np. żwacz :).
      Pytałeś jak powstają zmarszczki. Otóż, zmarszczka zmarszczce nie równa, to nie tylko praca mięśni… Tak, chociaż jeśli by lingwistycznie zająć się tym zawiskiem, to jakoś „niespodziewanie blisko do słowa marszczyć, czyli jednak praca mięśni lingwistycznie jest zaznaczona.
      Pozwolisz,że pójdziemy dalej.
      Zmarszczki zależy o jakich piszemy.
      I tak można wyróżnić:
      Skóra zaczyna się starzeć od 25 roku życia, ale to nie znaczy wcale, że będziemy pomarszczone, a raczej, że wszystkie te niepożądane oznaki zwiastują rychłą starość. (Swoją drogą mitem jest, że ludzie prehistoryczni żyli krótko). Ze względu na przyczynę i tempo powstawania można podzielić zmarszczki na:
      Grawitacyjne (wynik przyciągania ziemskiego) i starzenia się skóry (Tworzą się w okolicy powiek, na szyi i na policzkach)
      Strukturalne (powstają w wyniku opalania się, czy to naturalnego, czy korzystania z solarium. I dzielimy je na powierzchniowe i głębokie.
      dynamiczne (inaczej zwane mimicznymi, właśnie do ich powstawania przyczyniają się ruchy mięśni twarzy)marszczki początkowo widoczne są tylko podczas pracy konkretnych mięśni, gdy wyrażamy daną emocję, lecz z upływem czasu skóra traci zdolność do pełnego rozkurczania się, a linie mimiczne ulegają utrwaleniu. I o takiej sytuacji piszemy.
      Dziękuję za ciekawe pytania i zachęcam do dalszej dyskusji.

  2. Full wypas, zdecydowanie. Skóra broni nawet przed porażeniem prądem. Naturalna rezystancja spada jednak, gdy skóra jest uszkodzona, więc z ranami trzeba tym bardziej ostrożnie obchodzić się w V i A.

    1. To, że skóra chroni przed poparzeniem prądem elektrycznym, to mit (chyba, że masz inne informacje?). Nawet gdy jest nieuszkodzona. Zdecydowanie full wypas. A nie zdajemy sobie sprawy z jej istnienia, no chyba, że ktoś/ia jest chora, albo się zatnie…

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s