[3+1].[76+1]. To jest świat.

[Bicycle Race, Queen, źródło nagrania].

„Ruch” -powtarzałem sobie. (…) Dopóty byłem w ruchu, dopóty byłem zdrowy.

[Lance Armstrong: Mój powrót do życia. Nie tylko o kolarstwie,  Sally Jenkins,Studio Emka, Warszawa, 2000r. s.108].

Sądził, ba, nie zawahał się o tym nawet napisać,a ja  (już daaawno wspomnieć) On w prasie a zważywszy na czasy, w których żył, i kim był,  i czym się parał, miał rzesze czytelników i czytelniczek. Ja skromnie na blogu. On: Napisał, że to najznakomitsza maszyna wieku XIX.Jedyne co uznawał, to właśnie rower. Może ze względu na klaustrofobię na którą cierpiał, czy też, na inne choroby towarzyszące? Od pary, paro i innych wozów wolał kółka dwa.  Kolej  na kolej to  o wiele za wiele. Określał tę ostatnią jako: latające więzienie, a to dlatego,  dzieli się z towarzystwem, które nie zawsze przystaje do naszego smaku. Osiem wiorst szybkości, narzędzie oswajania przestrzeni, i uniezależniającym  pośrednio również ekonomicznie również człowieka od niej.Oto można i podróżować tanio, i odwiedzać krewnych mieszających nawet poza miastem, dojeżdzać do pracy, zażywać ruchu na (jeszcze wtedy świeżym) powietrzu. Wybór, oto co się tli  nie tak znowu w oddali. Oddali nam konstruktorzy tegoż wehikułu wybór.

Rower cenili także państwo Curie, którzy zaraz po udzieleniu sobie ślubu w ogrodzie wyruszyli w podróż poślubną, takie to sprzęty dostali bowiem w prezencie, zażyczywszy sobie je wcześniej. Maria, jak już wiemy, była do bólu praktyczna, zawsze.

Nie chodzi, a nawet nie jeździ, o rozstrzygnięcie dylematu:  zapłacić za bilet uprawniający do podróżowania komunikacją (pod) miejską (a szykują się podwyżki)! Warto zauważyć, że kiedyś,  lokowano robotników blisko fabryk, a to rodziło problemy różnej natury. Nie tylko powstawania gett, podwyższenia opłat czynszowych, czy też problem z rozrastaniem się aglomeracji. Nie bez znaczenia był też fakt, że rower, w produkcji był stosunkowo tani, jak i w eksploatacji, co więcej nie trzeba było specjalnych uprawnień, do tego by nim kierować,a poza tym, można było się nim dzielić. Kto/sia z podwórka nie zna tego zawołania: Ej, daj się kolnąć.  I nie jeźdź, tu, znaczy nie chodzi tutaj o połączenia telefoniczne. Chociaż element wspólny jest, gdyby się tak zastanowić: dzwonek, który powinien był teraz dać znać, gdyż ponieważ, jak również ,i jak krzywo, biegniemy w dygresje. 

Rower miał i tę zaletę, że mógł być, przynajmniej ten wynaleziony w 1885, określany jako bezpieczny, mógł być używany powszechnie, a ten przymiotnik oznaczał, że mogły nim poruszać się także kobiety. (Ach te XIX wieczne suknie! I tutaj dojeżdżamy do wniosku wpływ dziejów na modę kobiecą (ale to całkowicie inny temat, więc czynimy objazd).

A trzy lata później pewien lekarz weterynarii wynalazł był doń oponę  (inna sprawa, ciekawe czynili wynalazki medycy, ale to na inny artykuł, znowu).  John Boyd Dunlop, poszedł (sic!) za radą kolegi po fachu, ponieważ lekarz zalecił jego dziewięcioletniemu synowi,dużo ruchu, i tak się składa, że rower byłby świetnym instrumentem do zastosowania gdyby nie to, że nie można zamortyzować wstrząsów… Kto by pomysłał, że tak dalekosiężne będą skutki tego zalecenia. Ba można by napisać więcej, kto by sięgając dalej, głębiej w historię, kto/sia by pomyśłał/a że, takie będą skutki wynalezienia przez barona Karla von Draisa drezyny! (1817 roku). A samo określenie rower pojawiło się… Nie tak znowu dawno bo w 1860 roku! Dla porównania uznawane już za legendarne siodełko Brooks B17 produkowane jest w niezmienionej formie od blisko stu dwudziestu lat. Taka mobilna mapa myśli.

 

 

[Rower, Lech Janerka, źródło nagrania].

Drzewiej, jak  był Wyścig Pokoju, to pustoszały ulice. Cicho wszędzie, głucho wszędzie co to będzie, co to będzie.Mało kto/sia pamięta, że jeszcze w 1931 trasa wyścigu Tour de France liczyła nawet 5000 kilometrów. Bagatela. Dzisiaj mamy wersję krótszą o 30 do 40% tego dystansu.  Największy sukces odniósł  we wspomnianej rywalizacji Zenon Jaskuła, zdobywca trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej (1993 roku).

John Urry w jednym ze swych artykułów, pisze o tym jak wynalezienie aut, podróżowanie właśnie tym środkiem lokomocji zmienia świat, przestrzeń i czas. I dziwi się, że u progu nowego wieku, nie ma zainteresowania socjologów i socjolożek rodzajami ruchu tak w mieście jak i na wsi. Ja jednak będę twierdził– pisał [wtrącenie 5000lib]- że: automobliność jest dla nowoczesności cechą równie konstytutywną co ogólniejsze procesy urbanizacji (w znaczeniu, w jakim rozumiał je w latach 20. XX e. Corbusier).  Do tego mówi o rodzajach czasu, przedefiniowaniu przestrzeni w XIX wieku, a przez to i funkcjonowanie społeczeństw(a). Można także żyć w samochodzie. I  to na różne sposoby. A gdyby tak zastanowić się jakie znaczenie miało a) wynalezienie roweru, b) jego upowszechnienie . Można by taką refleksję poczynić czytając refleksje Johna Urry’ego. * A jeśli czasu na tę akurat lekturę nie chce się poświęcać, może warto wsiąść na rower i obniżyć, tak przy okazji ryzyko chorób cywilizacyjnych? Już o tym wspominałam, że rower to instrument wskrzeszania czasu, ale i jego modelowania. I także uczestnictwa w wielu grupach społecznych. To nie tylko sposób na zgrabną sylwetkę i zdrowy styl życia. Rower, to jest świat. Jak śpiewa Lech Janerka. Tylko czyj świat? I kto do niego ma wstęp (wolny, szybki). I czy nie żyjemy równocześnie w kilku takich przecież inaczej odbieramy krajobrazy, dekoracje i ludzi poruszając się na dwóch nogach, a inaczej kółkach. A jeśli sprawę skomplikuję, i się spytam tak na koniec osoba poruszająca się za pomocą wózka (niekoniecznie z napędem elektrycznym) to po chodniku, czy po ścieżce rowerowej? A jak przestrzeń miejska jest zmieniona gdy posiada sieć dróg przeznaczonych dla rowerzystek i rowerzystów?

 

*John Urry (2000) Inhabiting the Car [w:] International Journal of Urban and Regional Research.

Reklamy

2 myśli na temat “[3+1].[76+1]. To jest świat.

  1. Ach, jak to wiedza wypacza skojarzenia. Od czasu lektury „Ducha króla Leopolda” Dunlop kojarzy mi się jedynie ze wzrostem popytu na kauczuk i nadużyciami, do których doprowadziło to w Kongo (i pewnie nie tylko tam).

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s