[352]. O urodzie.

Z widokiem na [s]życie. Zużycie. Chudniecie czy tycie. Tycie czy jeszcze miększe, większe geometrie źrenicy oka. Okazuje się, że smak, zapach i dotyk mają swe  perspektyw faktury.  Z widokiem na mijanie, ulic, widoków widm świateł i teł, ów  ludzi, twarzy, marzeń, zdarzeń, zaopatrywań, przygód, głodów, apetytów, tur i lektur, medykamentów i mankamentów. Cisz. Natężeń, zmierzchów [róż]dźwięk[ów].

 

Patrzę na zaparzoną świeżo kawę. Zapach wydobywa się z kubka. Dotykam jego powierzani. Para dotyka moich palców. Ciężar kropli na języku. Ciepło. Przesłodzona. Książki czekają na zużycie i przeżuwanie słów i zaznaczeń, przytrzymanie w zaznaczeniu, i zmęczeniach zobaczone w tłuczeniu. /Pszyszyj to sam/ a,a to nie ta melodia. Wzruszeń, poruszeń, skruszeń, znaków, nie znak_ów? Turkotów.ów, uff, uff zadyszka czcionki myśli.

PS.

[Mały wielki człowiek, 2 plus 1, obecnie:Bisquit ,źródło nagrania].

Reklamy

7 myśli na temat “[352]. O urodzie.

      1. „Morfina” czeka nieruszona, „Gejerel” Tomasika przeczytany w 20 stronach. Ta kalejdoskopowa pogoda sprawia, że skupić się nie mogę. Może to dlatego, że meteopatą jestem i na te wszystkie zmiany reaguję?

    1. Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci, masz rację. Osobiście. Miodem słodzę, jeśli słodzę, a mleka używam częściej. W tym roku jako jedno z postanowień noworocznych, to maksymalne zrezygnowanie z cukru. 🙂

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s