[351]. [#Jeden krok].Stressss…

[Fields old gold, Eva Cassidy, źródło nagrania].

Czasami bywają takie sytuacje,gdy Świat, który znałyśmy i znaliśmy się przeobraża w mgnieniu oka, ewentualnie w dwóch, nie są to zmiany postrzegane przez nas jako dobre, upragnione, a nawet jeśli to takie też bywają, co ja piszę są bardzo trudne, czy stresujące. Ale częściej obiecujemy sobie, zwłaszcza na przełomie roku, że teraz to my naprawdę się zmienimy… I co, i nic. Ku…rczę. Skórczem nic. Ewentualnie po dwóch dniach/ tygodniach trochę zakwasów, ten i ów mięsień naderwany. Kto/ sia z Was pamięta o swoich noworocznych postanowieniach? Postanowienia jak sama nazwa wskazuje, sobie po stoją, w koncie, takim najbardziej zakurzonym. Jeśli chcesz się zmienić, jeśli czujesz, że potrzepujesz kompana// kompanki, to zapraszam do lektury. A jeszcze bardziej zapraszam do wykonania krótkiego ćwiczenia. Wycisz telefon jeśli potrzebujesz minutnika to włącz go na kwadrans. Ale częściej obiecujemy sobie, zwłaszcza na przełomie roku, że teraz to my naprawdę się zmienimy… I co, i nic. Zaczynamy? Jasne, jak nie teraz, to kiedy? Jutro co prawda się da, ale będzie o dzień później.

Zacznę od razu, ale nie od uderzenia, choćby takiego, z jakiego znany był reżyser „Ptaków”/ Przejdę do sedna. Następny wpis będzie poświęcony prokrastynacji, a ten krótki, acz treściwy będzie przykładem jak sobie radzić w ste stre, sktre, tfu, stresujących sytu akcjach. Gotowe? Gotowi? Ale nie zagotowani. Jedziemy z tym koksem! Wykonuj ćwiczenie w trakcie lektury, jeśli je odłożysz na dowolnie wybrany book, jest duża szansa, że nigdy do nich nie wrócisz, niezależnie od tego, czy masz jedną kwestią do rozwiązania jest  ta związana z słomianym zapałem czy nie.

  • Przygotowanie: niepotrzebne
  • Częstotliwość wykonywania: raz
  • Rzeczy niezbędne: notatnik (nie elektroniczny) [ważne jest by pisać ręcznie, wtedy mózg inaczej zapamiętuje, i również ciało angażuje się w wykonywanie ćwiczenia].
  • Czas  kwadrans

 

Pomyśl  i zapisz odpowiedź na pytanie: kiedy/ w jakich sytuacjach najbardziej się stresuje? Sprawdź proszę, czy nie jest to wtedy, gdy sytuacja wymyka Ci się spod kontroli?  Weź kartkę papieru podziel ją na cztery kolumny i zapisz odpowiednio w nagłówkach praca, wieczory, weekendy.  Czynoności towarzyszące Chyba, że pracujesz w systemie zmianowym to wtedy odpowiednio zmień nazwę kolumn. W każej z nich zapisz najważniejsze zajęcia.  Jeśli np rozpatrujemy taką czynność jak praca od 9 do 15 to wypisujesz czynności w opowiednich kolumnach co robisz rano, co wieczorem, a co w weekendy, a w ostatniej, lub pierwszej Czynności towarzyszące wpisujesz, np. transport do pracy, powrót z pracy i wszystkie czynności które temu towarzyszą, ale nie są treścią Twojego głównego zajęcia. Jeśli jesteś sową, i nie lubisz wstawać rano i przygotowywać sobie śniadań, albo często ich nie jesz (z tego względu) to proszę zapisz to także.

Następnie jeśli już masz wypisane wszystkie czynności to odpowiedz sobie na piśmie na następujące pytania:

  • Czy czujesz, że kontrolujesz daną sytuację?
  • W jakim stopniu możesz decydować co i kiedy masz zrobić?
  • Jakie znaczenie ma Twój udział w danym zajęciu?
  • Co stanowi trudność/ kłopot w wykonywaniu danej czynności?
  • Trzy sposoby na zaradzenia tej trudności to__________
  • Pierwszy sposób który mogę wdrożyć to________

Możesz wykonywać je codziennie przez tydzień, dwa lub trzy i zobaczyć w jaki sposób zmienia się Twoje Zajęcinastawienie, i co ważne Twoje działanie w tym aspekcie rzeczywistości. Jeśli np kwestią, która powoduje u Ciebie napięcie  są dojazdy do pracy to sprawdź proszę czy możesz wcześniej w inny sposób (niż robiłaś/ robiłeś to dotychczas zaplanować trasę? Czy użyć innego sposobu lokomocji (np roweru, wtedy pamiętaj by naszykować sobie go wcześniej plus, może dodatkowe ubranie, czy buty na przebranie się przed rozpoczęciem pracy. Co zrobić by wychodzić wcześniej do pracy? Nastaw budzik o 15 minut wcześniej, naucz się wychodzić wcześniej piętnaście minut, a nie nastawiaj sobie budzika na godzinę wcześniej, wtedy nastawienie drzemki będzie bardzo kuszące.

Wariant tego ćwiczenia:

Można wykonać to ćwiczenie przeglądając swój kalendarz zajęć i zapisać jakie sytuacje były stresujące, co mogłaś/ mogłeś zrobić inaczej, i wioski na przyszłość, i tu ważna jest foema, np nie: będę milszy/ milsza, ale np: zwróć uwagę nad tonem głosu, oddychaj, przygotuję się wcześniej do spotkania pod względem merytorycznym, zacznę tydzień przed planowanym spotkaniem.

Nie przejmuj się jeśli nie wyjdzie Ci za pierwszym, drugim, czy dziesiątym razem. Nie musi  być idealnie, warto hy było wykonane dobrze, czyli z zaangażowaniem i najlepiej jak potrafisz.

Jeśli chcesz, żeby takie wpisy pojawiały się częściej daj mi znać w komentarzu, Jeśli rady były pomocne także o tym napisz!

Będzie więcej takich treści. Jeśli masz z czymś kłopot i chciałabyś/ chciałbyś go rozwiązać. Napisz. Nic nie zastąpi wykonywania przez Ciebie pracy jednak mogę podpowiedzieć kierunek!

Dzisiaj Dzień Ojca. Zdrowia i radości bez ości.

Kolejny wpis już za tydzień! Daj znać jeśli zdecydowałaś/ zdecydowałeś się wykonać to ćwiczenie.

[# Jeden krok]

10 myśli na temat “[351]. [#Jeden krok].Stressss…

        1. A ja mam odwrotnie. Jakoś słuchanie mnie ostatnio męczy, (chyba, że pójdę do filharmonii). Słucham zdecydowanie mniej, niezależnie, czy jest to muzyka klasyczna, czy jazz (swoją drogą wiele osób, które zajmują się tym drugim mają gruntowne wykształcenie klasyczne). Wiem, że słuchasz Blechacza, a czego jeszcze?

          1. Zachłysnąłem się jego interpretacjami Bacha, więc się napawam, ale podobnie do Ciebie, słucham ostatnio dużo mniej niż zwykle. W zasadzie mógłbym powiedzieć, że prócz Blechacza to ostatnio głównie ciszy słucham.

            1. Tak, cisza smakuje inaczej z wiekiem, i świadomością. Lepiej słuchać mniej, a bardziej świadomie. Bach, Bardzo melodyjne nazwisko! Fuga i te sprawy 🙂

  1. Bardzo mi milo, ze mnie odwiedzilas i dlatego tez i ja postanowilam zajrzec do Ciebie. Nie do konca jestem zwolennikiem tak obecnego dzisiaj internetowego samorozwoju 😉 wiec cwiczenia nie robilam. Ale chetnie poczytam o muzyce, jesli do niej wrocisz.

    1. Miałam cały komentarz i przy zatwierdzeniu po prostu mi się skasował był…
      Po pierwsze bardzo serdecznie Cię witam, rozgość się, poczytaj, jeśli będziesz miała ochotę to skomentuj.
      Po wtóre: oczywiście zgadzam się z Tobą! Może to nie wygląda tak na pierwszy, albo drugi rzut oka, ale tak jest. Kołczowie i lajfstalowcy. lajfstalowczymie wyrośli/ wyrastają jak grzyby nie po deszczu, ale po burzy. Wielu się wydaje, że przeczytają książkę, dwie, trzy pójdą na jedno szkolenie, bo nie warsztat i już mogą pracować. A wprowadzenie zmiany do swojego życia to coś o wiele, wiele więcej to nawet nie tylko psychologia, pedagogika, czy inne pokrewne nauki. Mało kto uczy o tym, że zmiana ma swoje etapy, że nie przebiega w sposób linearny, etc, a to przecież tylko wycinek rzeczywistości. Z „rozwojem osobistym” już trzymajmy się tego terminu, jest trochę tak jak z czytaniem tego co napisała Orzeszkowa i wykoncypowaniu sobie, jaką Ona była osobą. (To z jednej strony), a z drugiej pojawiło się teraz tyle osób, teraz naokoło sami eksperci/ ekspertki, jak żyć można było było żyć inaczej i w inny sposób się komunikowąć, ekspert od spania, kiedyś się szło do rehabilitanta, lekarza/ lekarki i tyle, a teraz kołczowanie. Nie powiem niektóre rady są ważne, ale to na zasadzie narzędzia, a sam proces, to nie tylko psychologia i to nie ta „poradnikowa”/ Szkolenie motywacyjne nie pomoże osobom długotrwale doświadczającym bezrobocia w 99,9% (tak jak to powrzecnie się rozumie). Jeśli idziesz na rozmowę kwalifikacyjną to jesteś zobligowana wykonać daną pracę w celu rzetelnego przygotowania się do niej, a plaster naklejony pomiędzy łopatkami (może, choć nie musi) pomóć pamiętać, by się nie garbić, a ćwiczenia oddechowe mogą pomóc się rozluźnić, skoncentrować, ale nie zastąpią wysiłku przygotowania. Zobaczenie swojej motywacji (czy jest wewnętrzna, czy zewnętrzna i w jakich aspektach) jest ważne, ale na motywacji samej jako takiej nie zbuduje się nic trwałego. Poza tym te wszystkie procesy, i narzędzia wykraczają poza sferę o której wspomniałam.
      Jeśli interesuje Cię muzyka, to mogę zaproponować zapoznanie się z historią najbardziej popularnej płyty jazzowej (najlepiej sprzedająca się w jazzie solowym, solo piano), nie tylko album by nie powstał, ale o włos i koncertu by nie było:
      http://wp.me/p59KuC-5R Czy wiesz, że Berlioz chciał być lekarzem, ale przeraziły go zajęcia w prosektorium i chodzące tu i ówdzie szczury? A Curie nie odebrała swojego Nobla bo właśnie wskutek poronienia w piątym miesiącu ciąży nawróciła depresja, której doświadczała od czasu śmierci matki.

      Miło Cię czytać, i do spisania!
      http://wp.me/p59KuC-rL O muzyce i sztuce tu jest o wiele, wiele więcej więc zapraszam do zwiedzania: (Oto niektóre z artykułów muzycznych https://5000lib.wordpress.com/tag/jazz/ )

  2. Chyba jestem zbyt ukontentowany, gdyż nie odczuwam potrzeby zmiany. Jedną wdrożyłem niedawno (regularne wizyty na pracowej siłowni). Może to też być kwestia tego, że niektóre rzeczy, które może i warto byłoby zmienić, są na tyle fundamentalne, że efektem byłby inny Jakub.

    1. Nie każda osoba odczuwa potrzebę wdrożenia zmian, i to nie o to chodzi by teraz nagle się zmieniać bo taki mamy klimat, i nagle powstaje taka „literatura, że okazuje się, że nie potrafimy spać nawet samodzielnie, tylko potrzebujemy porady i to namacalnie i niezaprzeczalnie eksperta/ekspertki. Trzeba umieć też rozróżnić, jakoś informacji, czy porady, czy jej zastosowanie jest jakościowo wnosząca, jako narzędzie, które można użyć i dzięki temu zmienić swoje życie. A zmiana jako taka ma swój rytm, i nie przebiega lineranie.
      Są też ludzie, dzięki za własny przykład, którzy nie potrzebują trzęsienia Ziemi, i z jednej strony, wdrażają nowe zachowania (siłownia, ruch, może lepsze jakościowo odżywianie, nawadnianie organizmu), którzy nie potrzebują zmieniać się o 180 stopni. A z drugiej strony, nie sądzisz, że jesteśmy niejako sumą doświadczeń, że możemy się uczyć każdego dnia, albo miesiąca, poznawać nowych ludzi, dbać o długo trwające już relacje, dowiadywać się czegoś o świecie? I ten świat kształtować. Czy jesteś innym człowiekiem niż Jakub, który żył dziesięć lat temu, czy będziesz inny za dziesięć lat? 🙂 Czy wystarczy Ci to, co już umiesz? Co o świecie wiesz? Czy nadal jesteś ciekawy? Zadowolenie z kształtu własnego życia to jedno, a chęć do nauki to drugie. 🙂

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s