[345]. Lubię wracać tam gdzie byłem już (czyli do Krakowa).

[Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch, Rzuć to wszystko co złe, źródło nagrania].

Co robić? Uświadomić sobie, że jutra może już nie będzie. Nauczyć się żyć chwilą, która jest. To znaczy przyjąć, że wszystko to, co było, to było, ale już tego nie ma, a to co będzie, tak naprawdę nie musi się zdarzyć. A więc bawić się tak, jakby to był ostatni dzień naszego życia. Taka postawa dotyczy zresztą nie tylko zabawy.

To ideał życia w ogóle.

[Zbigniew Wodecki].

 w Zwierciadle, 1/1935, styczeń 2008 odpowiedź na pytanie, co robić, żeby się dobrze bawić.

 

Smutność. Piosenki Zbigniewa Wodeckiego kojarzą mi się z domem, potem z potokiem wod[ecki]y w kranie niezależnie od adresu meldunkowego myśli, czyli z wydłużającym się cieniem, życiem, śmiechem, tyciem dat. Mam wrażenie, że jest to Muzyk niedoceniany, jego jazzowe i big band’owe zacięcie (nie)znane, o wznowieniu ( a tak naprawdę, nagraniu na nowo) albumu z 1978 roku…  Nie będę przytaczała (zaiste ciekawej) biografii, czy  czasów Piwnicy, Marka i Wacka, historii pewnych podróży (nie tylko z Markiem Grechutą) debiutu, wojarzy (nie tylko) z Ewą Demarczyk, nie pisnę słowem o dystansie do swojej osoby, czy o poczuciu taktu (sic!) o rytmie nie wspomniawszy, i humoru, o tym wszystkim można przeczytać.Z  biegiem  dat, ze sztormem lat zaczęłam dostrzegać i doceniać to, że był  chciał i potrafił być, blisko ludzi, wspomnę tylko Jego życiową mądrość, to, że mówił to, co myślał i to piękną polszczyzną,empatycznie. Nie tylko zaczynał dzień od Bacha, ale rzeczywiście cenił jego kunszt. Wzdycham: Kiedyś to pisano piosenki, i to po polsku…Ciepłym barytonem je śpiewano.
I wyliczę: przygotowanie i szacunek. I to jeszcze jedno pytanie.

Panie Zbigniewie. I kto się ani chwili nie zawaha i dzień tak pięknie teraz, zacznie od Bacha?

[album: Jazz sebastian Bach, The Swingle singers, źródło nagrania, fuga, co czyni dodanie sekcji, album katuję od piętnastu lat…].

Za wcześnie, zbyt nagle. Przecież był od zawsze. Tak zwyczajnie (nad)zwyczajny.

 

6 myśli na temat “[345]. Lubię wracać tam gdzie byłem już (czyli do Krakowa).

    1. Dla mnie był to Muzyk i Człowiek bardzo, bardzo niedoceniany. Mało kto wie, że mógł występować na scenach światowych filharmonii, odmówił. Nie tylko był klasycznie wykształconym muzykiem, co oczywiste, posiadał lekkość zwiewność, szybko uczył się repertuaru, multiinstrumentalista.
      Odbierałam osobiście Jego zachowanie jako zwyczajne, był szczery w tym co robił, w tym co i w jaki sposób mówił, a jednocześnie taktowny, empatyczny. Przez pół wieku aktywności scenicznej nagrał siedem własnych płyt. Sam ten fakt wiele mówi o podejściu do pracy, o wysoko postawionej poprzeczce samemu sobie. Bliskie mi było to co mówił np:warto by ludzie nauczyli słuchać muzyki, nie tylko ją grać, że śpiewać może naprawdę każdy, bo przecież każda osoba ma głos, warto zainwestować czas, i energię w słuchanie muzyki, albo to,: że jest wiele utalentowanych ludzi, czy genialnych, którzy są pochowani i nie potrafią się przebić. Z każdą osobą potrafił porozmawiać,był bardzo dobrym konferansjerem, potrafił porwać publiczność, i poważnie, z rozmysłem podchodził do wykonywanej pracy. Do tego poczucie humoru, również na własny temat. Mam wrażenie, że się powtarzam, ale co tam. To także kolokwializm co teraz napiszę.
      Gdyby mieszkał na Zachodzie to znał by go cały świat. Posłuchaj w jaki sposób wykonywał kompozycje jazzowe. I jeszcze jedno, o nikim nie mówił źle, co bardzo ważne. Nie krygował się, ale znał swoją wartość.
      I jeszcze jedno mam wrażenie pewnej dwoistości z jednej strony, że wiele osób go wspomina, a z drugiej, i to dwoistość wyraźnie odczuwalna, że jeszcze więcej nie docenia. Nie tylko chodzi o dorobek Piwniczny, czy jak grał z Markiem i Wackiem, albo repertuar klasyczny. Skrzypce to bardzo wymagający instrument, trąbka, niepopularny, a przecież do tego jeszcze fortepian. Modnie było pisać o śmierci Wojciecha Młynarskiego, czy profesora Osiatyńskiego, a część osób jakby nie zauważała odejścia Zbigniewa Wodeckiego, nie chodzi mi o zachwyt nad tym co stworzył to sprawa indywidualna. (Nota bene, bardzo krytyczna jestem do coverów, ale Sen o Warszawie w wykonaniu Zbigniewa Wodeckiego jest mi bliższy). No i jeszcze jeden fakt… pan Zbigniew Wodecki zawsze był. Piszę o tym wszystkim dlatego, że połączenie skromności, talentu, obowiązkowości, i rzeczywistego bycia z ludźmi. Kto teraz będzie pisał piosenki, kto je będzie wykonywał? Mówię jak moi Rodzice…

      1. Widocznie rodzice mieli rację i tyle. Ale to fakt, są takie gwiazdy, które kojarzą moi rodzice czy dziadkowie, a ja już o nich nie słyszałam, bo już nie koncertują, a ich piosenki już nie da się gdzieś usłyszeć. A Zbigniew Wodecki był od zawsze, nie sposób było nie trafić na jego utwór, koncert w telewizji, jakąś fajną z nim rozmowę. I nie były to byle jakie twory tworzone z myślą o pieniądzach tylko naprawdę dobra muzyka. I każdy to przyzna, niezależnie od tego, czy jest to muzyka w jego typie, czy nie…

        1. Właśnie chodzi o to, że niezależnie od tego, czy ktoś/ia jest fanem muzyki Zbigniewa Wodeckiego, czy nie doceni kunszt, przygotowanie,wykształcenie muzyczne, szacunek i dystans do swojej osoby. Posłuchaj proszę starszych piosenek nie chodzi tylko o te, których wykonawcą, czy/ i kompozytorem był Z.Wodecki, ale starszych to szlagiery (kiedyś się takich słów używało, a kto dziś pamięta przebój lata sprzed trzech lat? Ja nie. https://www.youtube.com/watch?v=gymRAZx9Z1o Kiedyś teksty pisali poeci, taki np Tuwim…( No dobrze, nie w podanym przykładzie: Ewa Rzemieniecka i Aleksander Wojciechowski).

    1. Tak to jest, ale mówił w wywiadach, że miał ciekawe życie, i, że śmierć to jedyna sprawiedliwość na tym świecie. Co do pierwszej kwestii podziwiam, że miał takie życie, że wypełnił dni treścią, ad vocem drugiej, tu bym polemizowała, umrzeć każda osoba musi, bo to taka kolej rzeczy, ale przecież można sobie kupić wiele kwestii czas, odchodzenie w godności, opiekę zdrowotną etc…

Odpowiedz na Ruda Wstążka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s