[272+4]. Szczyty i (za)szczyty, czyli o (nie)możliwościach i motywAkcjach.

[Kukuczka, opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście, Marcin Pietraszewski, Dariusz Kortko, Agora SA].
[Kukuczka, opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście, Marcin Pietraszewski, Dariusz Kortko, Agora SA,2016, źródło zdjęcia].

Carsolio: –Kukuczka zamykał się przy obcych. Był naburmuszony. Kolumbijczycy trzymają dwa psy. Jeden czarny z grzywą, która przypomina wielką brodę.

– Wiesz jak nazywa się ten pies?-pyta Kukuczkę jeden z kolumbijskich wspinaczy.

— Nie – odburknął. To jest Messner. Drugi pies ma groźny wyraz pyska, warczy.

Kolumbijczycy: – Czy wiesz jak wołamy na tego?

— Nie -znów mruczy Jurek.- Jak zdobędziesz wszystkie ośmiotysięczniki, nazwiemy go Kukuczka. Carsolio: Wtedy Jurek się uśmiechnął.(…)

Dziwił się,gdy się skarżyli, że nie potrafią czegoś zrobić — Jak to , nie potrafisz [zwracał się do synów-przypis 5000lib] To niemożliwe! -mówił- Przecież to trzeba umieć zrobić, jak się nie umie, to się trzeba nauczyć.

[Cytaty pochodzą z książki: Kukuczka, opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście, Marcin Pietraszewski, Dariusz Kortko, Agora SA,2016].

Na wstępie zaznaczę, nie zamierzam nawet wspominać o dwóch kwestiach, mianowicie:

Pierwsza:  rozstrzyganie,czy przekonywanie, odpowiadanie na następujące pytanie: czy  najlepszą osobą wspinającą się jest Wanda Rutkiewicz, czy Jerzy Kukuczka.

Druga jest streszczanie publikację co bardzo często jest spotykane na portalach, czy blogach.To nie jest ,pyk i jest bryk! Szeleszczenie, streszczenie lektur nieobowiązkowych. Opowiadanie o książce w ten sposób mnie nie interesuje, i wierzę, że Was również, chyba, że się mylę? Inaczej, po co czytać? Ad rem! I nie chodzi o fazę snu, o tym kiedy indziej. 🙂

Zostałam wychowana w przekonaniu, że nie ocenia się książki po okładce. I nadal się tego trzymam, z drugiej… Strony (Sic!), przekonałam się, że umiejętność zastosowania zasad, które dotyczą składu tekstu jest równie ważna, co treść i  jest r ó w n i e ż jest wyrazem (sic!) szacunku do osoby, która poświęca czas, a nie rzadko i sumę pieniędzy, by nawiązać dialog z tekstem.  Na uwagę zasługuję fakt bardzo estetyczne wydanie książki, jedyną kwestią, która utrudniała czytanie, czy wręcz mnie irytowała  w tym aspekcie jest sposób podpisywania zdjęć, kopiowanie kilku zdań z tekstu. Schludne wydanie, zdjęcia nie pełniły roli wypełniaczy, a to- niestety- coraz częściej się zdarza, a cytaty z dzienników Jerzego są sprawnie wplecione. Sposób prowadzenia narracji jest wartki i spójny, zapomina się o tym, że książkę tworzyło dwóch autorów. To świadczy tylko o tym, że nie widać szwów. Uwagę przykuwa sposób otwarcia opowieści. Zabieg prosty, ale spełniający zadanie, czyli przykuwający uwagę.

 

To kim był, co osiągnął Jerzy Kukuczka wiadomo, teraz, jeśli jest to pierwsza książka dotycząca wspinaczki i środowiska, po którą zamierzasz sięgnąć, możesz się dowiedzieć, jak żył, jak odbierano  jego postępowanie.Przeczytać o dawnych, a może i nieznanych z autopsji, czasach. Nie tylko o wspinaniu się. Autorom udaje się (przynajmniej nadkruszyć klika mitów). Nakreślają szkic Polski. Tak eufemistycznie rzecz ujmując sprzęt, który miały do dyspozycji polskie ekspedycje odbiegał od tego, którym dysponowały te z zachodniej części świata, ale z drugiej strony, o czym warto pamiętać, na  ufundowanie takich wypraw składało się społeczeństwo, od hut, czy kopalń począwszy, po wszelkich innych zakłada pracy, instytutach skończywszy, których to jednak nie będę wymieniać szanując i czas i czcionkę, dysponowali jedzeniem, wszelkimi rarytasami, czy udogodnieniami, mogli podróżować, smakować świat (we wszelkich jego  aspektach).

Nie jest to pierwsza książka dotycząca tej tematyki, brakowało mi rozwinięcia tematu, relacji zawodowych Kukuczka — Rutkiewicz,czy perspektywy Anny Czerwińskiej, a już wypowiedzi Piotra Pustelnika nie uświadczyłam, szkoda. Oczywiście, jestem świadoma tego, że nikt nie może (i nie powinien nawet o tym myśleć) narzucić takiego obowiązku. Jest też trafnie zbudowana proporcja planów góry versus życie prywatne, wypowiedzi żony Cecylii,czy syna jest jak na lekarstwo. Pewnie wiążę się to z chęcią zachowania prywatności. Przecież nie chodzi o to by o wszystkim pisać, tylko dlatego, żeby uwiecznić to w formie piksel_uff albo w druku.

Zastanawiam się, czy portret bohatera był nieco wygładzony, albo nieco z dalszego planu napisany, czy jednak nie?  I szczerze napisawszy, nie mam  gotowej odpowiedzi na to pytanie. Z jednej strony dostrzegam fakt, że autorzy nie przyczynili się do stworzenia laurki, i całe szczęście, z drugiej nachodzi mnie myśl, że za mało dla mnie było planów na których mógłby być rzutowany np charakter Kukuczki, swoistym przykładem będzie tu zestawienie dwóch przeciwieństw osobowościowych głównego bohatera książki i Wojciecha Kurtyki. Oczywiście, można napisać, że w ten sposób można poprowadzić tok myślenia, że Kukuczka wpisany zostaje w  w stereotyp Ślązaka, z drugiej strony, ukazane zostają złożone charaktery ludzkie. I to, że idąc za pasją, mając odpowiednie wsparcie (czego Jerzemu nigdy nie brakowało) można budować swoje życie w taki sposób jak się tego pragnie. Miał świadomość swoich zalet i wad (nieumiejętność posługiwania się językiem obcym, co próbował mozolnie naprawiać przez podjęcie nauki własnej, albo pytanie o znaczenie trudnych, niezrozumiałych dla niego słów tym razem z ojczystej mowy) czy tego jak odbierają go osoby postronne.Nie będę zdradzała wszystkiego by nie odbierać przyjemności z obcowania z tekstem dlatego tak niewiele jest tu szczegółów, czy cytatów.

 

Po tę książkę warto sięgnąć, nawet jeśli tylko po to by odświeżyć sobie wiadomości. A jakie są Twoje refleksje dotyczące lektury? Niewątpliwie, jeśli Ktos/ia szuka książki w sposób mądry i szczery inspirującej, niech sięgnie. Nie trzeba być ideałem, by osiągać szczyty. Ale, niewątpliwie bez efektywnej pracy, odpowiednich perspektyw, spotkań z ludźmi, nie stanie się nic. Przeczytałabym z chęcią refleksje (dotyczące) Piotra Pustelnika i Wojciecha Kurtyki.

Warto wspomnieć,że Dwadzieścia pięć lat temu zginęła Wanda Rutkiewicz. Kanczendzonga (8586 m w wolnym tłumaczeniu na język polski znaczy: Pięć Skarbów pod Wielkim Śniegiem. Pierwszego zimowego wejścia na główny szczyt dokonał duet Kukuczka-Wielicki… Historia zatacza koła…(Ale gór nie przekosi, przenosi).

Wpisy, które mogą Cię zainteresować to:

[272]:Jeszcze jeden krok /”Miejsce kobiet jest na szczycie’/.

[273+(1)].Ryt_[Tu]ały (1).

[271+3] „Szkoda, że zostawiłem raki”.

[GrubSon, Na szczycie, źródło nagrania].

 

4 myśli na temat “[272+4]. Szczyty i (za)szczyty, czyli o (nie)możliwościach i motywAkcjach.

  1. To ciekawe. Czytałem wywiad-rzekę z Wandą Rutkiewicz, ale zupełnie nie zarejestrowałem, że data jej zaginięcia/uznania za zmarłą przypada tak blisko moich urodzin. Niby sama data nie jest tak ważna, ale przeważnie automatycznie zwraca się uwagę na takie zabiegi.

    1. Fakt,ale jednak zwróciłeś. A „Kukuczkę” polecam na wakacje chociażby. A to spełnienia najbardziej skrywanego marzenia, pięknych chwil, tych tętniących codziennością, i tych niezapowiedzianych. Bliskości, radości, spełnienia, i ciekawych lektur!

  2. Widzę, że mamy podobne przemyślenia. Polecasz jeszcze jakieś książki o ludziach gór? Wydano jakiś czas temu biografię Kurtyki, miałaś może okazję po nią sięgnąć?

    1. Cześć, przepraszam, że dopiero teraz piszę. Nie miałam wcześniej możliwości. Jasne, że polecam.
      To rozważania o Kurtyce: https://5000lib.wordpress.com/?s=Kurtyka Jest nieco inna niż wywiad z Piotrem Pustelnikiem (polecam gorąco) ze względu chociażby na formę *wywiad, ale widać, że współautor się przygotował sumiennie. https://wp.me/p59KuC-1n5
      Teraz literatura górska jest bardzo popularna, jest wysyp książek na ten temat, na pewno będą tutaj się pojawiały (w planach mam trzy tytuły) zachęcam więc do spoglądania, komentowania. Bardzo ciekawą i dla mnie najważniejszym tytułem jest: https://5000lib.wordpress.com/2016/08/27/272-jeszcze-jeden-krok-miejsce-kobiet-jest-na-szczycie/ Polecam.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s