[334]. Jedno imię.

Doświadczanie zieloności odpręża. Gustaw też jest tego zdania, wielokrotnie złożon(z)ego w gramatyczny  kancik. Smaki smutku głębsze. Lśnią w marcowym słońcu zaostrzając krawędzie. Klamry słów pięknie polerowane znaczeniem i zmęczeniem nasączone pochwałą wątpliwości przypominają obieranie cebuli. Podróż do wnętrza. sTyka pewności i gram niecierpliwości. Popite spojrzeniem wiedzy.

Harmonia drażnienia dążenia. Raj(d) utrącony utrudzeniem. I zanurzeniem znużenia. Leniwa niedziela kamerdynera snów. Lato znów pękło smakiem ciekawym. Wyżej! Wyżej. Wyż.ej po czubki zdziwień. Cerowanie spacerów. Uff…

 

Pustka i Przestrzeń. Metamorfozy jednego imienia. Wystarczy obrócić spojrzenie ku architekturze.

 

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s