[(239+4)+1]. Bliższe ciągi dalsze. Dalsze ciągi bliższe (#by pamiętać).

Każda podróż ma swoje zalety. Kiedy odwiedzasz lepiej rozwinięte kraje, możesz dowiedzieć się jak poprawić swój własny. A kiedy los zaprowadzi cię do tych biedniejszych, nauczysz się go doceniać.

Samuel Johnson, pisarz i leksykograf

Na pierwszy rzut oka i ucha jest to ładne zdanie, przyciąga uwagę ponieważ nie jest tak znane jak poniższe które przytoczę, oraz odwołuje się do nawykowego zachowania ludzkiego, jakim jest porównywanie się z innymi. Nie jest tak, że doceniamy to, co właśnie utraciliśmy. Może być, oczywiście i tak. Ale jest to jedna, m o ż e być i ważna strona, ale jest i wiele innych, a niestety niektóre osoby nauczyły się czytać nagłówki tylko z pierwszej, albo tylnej strony. Można przeczytać to zdanie metaforycznie jako koniec i początek, albo początek i rezultaty osiągnięcia celu.  Albo można również w sposób przecież jest tyle różnych stron, dlaczego inny rozłożyć akcenty. Panie Johanson dlaczego tylko o dwóch możliwościach Pan wspomina? I dlaczego (tak odbieram to co Pan powiedział) ukryte kryterium porównywania się jest warunkiem sin qua non docenienia tego, co się posiada, albo do czego chce się dążyć?

♠♠♠♠♠♠♠♠♠ ♠♠♠♠♠♠♠♠♠♠ ♠♠♠♠♠♠♠♠♠♠

Przedsiębiorąc się za realizację celu, takiego, który uznajemy za  ambitny (to znaczy wart naszego starania) zwykło się przytaczać często dwa powiedzenia. Pierwsze, przypisywane ludziom Wschodu a dokładnie /Lao Tzu/: Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Zdanie wytrych. Zdanie topos. Zdanie, które można przypiąć do każdej okazji. I zobaczyć z wielu stron, że tak przywykliśmy do treści, które ono ze sobą niesie. Drugie: Najtrudniejszy pierwszy krok.

Myśl, z którą chcę Cię zostawić jest taka.Uczestnicząc w najbardziej fascynującej i wymagającej podróży, nie jest tak, że najważniejszym  i/ lub najtrudniejszym jest pierwszy krok. Najważniejszy(m) i/lub najtrudniejszy(m)jest ten, który właśnie stawiasz. Ten, który właśnie stawiasz,ten, który… Może on być najtrudniejszy. I tak bardzo często jest. Albowiem osiągnięcie celu podróży w dwóch perspektywach, zrealizowania postanowienia, wprowadzenia trwałej zmiany i cieszenia się drogą, która prowadzi ku niemu, może być najtrudniejszy w wielu aspektach, z wielu perspektyw. Dlatego, że chcąc żyć pełnią życia, nagle okazuje się, że mamy okazje po temu, by uczyć się nowych dla nas rzeczy, albo rzeczy, które już znamy, ale nowość tkwi w sposobie wykonania. Dlatego tak ważne są ciągi dalsze, które niejednokrotnie stają się ciągami bliższymi. Mahatma Gandhi zwykł mówić, że: świata nie dziedziczymy po naszych rodzicach, pożyczamy go od naszych dzieci. Decydując się na podążanie, pójście tym tropem zadam jeszcze dwa pytania: A co, jeśli pożyczamy go od kogoś innego? Od kogo pożyczyłaś / pożyczyłeś świat, który nazywasz swoim. I jakiego świata sobie i innym życzysz. lub p o ż y c z y ł a ś,    p o ż y c z y ł e ś w już nie nowym 2017 roku?

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s