[284]. Rocznica.

Tak wiem, wiem, czcionka na tym blogu zarasta kurzem, ale dzięki temu, że tu jesteś nadal łypie zachęcająco czernią. Niemniej jednak jestem, bywam, piszę i przemysliwam. I się przeziębiam tak jak teraz, albo przedtem, wtem. Obiecuję, że nadgonię nieobecności i zaległości.

Dzisiaj czwarty października, a to ni mniej, ni więcej oznacza, rocznicę blogowania. Wpisem zainaugurowałam budowanie tego miejsca. Dziękuję za Twoją Obecność, komentowanie, czytanie, branie udział w dyskusjach. Najpierw chcę rozstać się z grypą i poukładać się z tym, albo owym, co odłożyłam na dowolnie nie wybrany bo(o)k. Ponieważ ponadprogramowe wpisy mi się już opublikowały wysmażenie nówki sztuki, trochę potrwa. Ale mniemy nadzieję, że nie długo, nie krótko, lecz w sam raz, czyli: oczkowanie na wesołą nutę. Dość sumitowania się. Zawsze można zajść do Arichi zażyć valium, czyli nakarmić się znaczeniem czcionki co kwitnie na blogostanie, i tak zostanie, czyli po prostu, albo po krzywu przeczytać o tym, co było.

Zostawiam cytat z  filmu:

[Czas do Alicji]

Moja Droga, przeszłości nie da się zmienić, ale jeśli chcesz, to możesz z niej się dużo nauczyć.

[Alicja po drugiej stronie lustra, reż. James Bobin, scenariusz: Linda Woolverton, 2016].

Spyta ktos/ia być może dlaczego taki? A może wcale nie…

[Pianoorchestra, Francois -Xavier Poizart, Ars Produktion 2013, źródło nagrania].

24 myśli na temat “[284]. Rocznica.

      1. Druga? Gapa ze mnie. Tak czy siak, gratuluję wytrwałości. Peanów piał nie będę bo już kiedyś piałem (tu bodajże: https://xpil.eu/VP1Kb), jak dla mnie jeżeli będziesz trzymać taki sam styl i poziom jak dotychczas, wróżę Ci blogowy „sukces” (cokolwiek by owo zdradliwe słówko w cudzym-słowie nie oznaczało).

        1. Zarumieniła mi się czcionka! (I nie ma to nic wspólnego z alkoholem :)) Co by to nie znaczyło dziękuję za dobre słowo, smakowało nie powiem (ale mogę napisać) i Obecność. Trzymam za słowo, nie obśliniłam, naprawdę. Liczę (chociaż mój ROMans z Matematyką skończył się… ehm dawno, dawno temu) na dalszą obecność. :-).

    1. Dzień dobry. Witam, to jeśli mnie wzrok nie myli, pierwszy Twój komentarz na blogu (chociaż wiem, że czytujesz). Niech Ci czytanie i komentowanie: lekkim będzie, przyjemnym, wnoszącym, uczącym, i jakim sobie życzysz, czyli: vice wers[j]a :-). A właśnie. Za życzenia dziękuję.Miło Cię czytać. I zapraszam

    1. Dziękuję Ci i zapraszam. Przepraszam, że nie odpisałam Ci na komentarz, ale nie chcę tego robić pobieżnie, a jeszcze się nie rozstałam z przeziębieniem.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s