[281]. :-).

[Game day. Jon Schmidt,Piano Guys,  źródło nagrania].

Siedzimy, a z nami świat. A przynajmniej jego część. Ta, którą można ogarnąć okiem, dotknąć ręką, pomacać stopą. To wlewa, to wylewa, ziewa, ktoś chodzi, ktoś chłodzi, krzyczy, milczy, rozlicza, wylicza, zapamiętuje by zapomnieć, albo odwrotnie. Siedzimy w cieple, wlewa się do uszu zamszowy szum. Jest ciężko, brzuchy narzarte zdaniami, przydawkami, podmiotami…

X: No i teraz trzeba wyjść, nikt nas nie teleportuje, co za nieszczęście…

Ja: No i teraz można wyjść, nikt nas nie teleportuje co za szczęście. Można, a to j e s t  s z c z ę ś c i e.

[Dla przypomnienia].

Tyle, krótkich niby wpisów, pora już powrócić do tradycji artykułów. Poczekaj, jeszcze chwilę… A co tam! Oto forpoczta:

 

[Piano Guys, źródło nagrania].

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s