252. Wyimki, przyimki i inne przy…Widzenia (?) Senne mary. Czary mary.

[ Ka një mot, Elina Duni Quartet, ECM, wrzesień, 2012,, źródło nagrania, o albumie przeczytasz tutaj].

Mężczyzn trzech.

Aż dziw bierze, że choć tacy znani, to jednak — w powszechnej świadomości — ulepieni z mitów, nie, nie ze stereotypów, ale z mitów* Nic dziwnego przecież sami tworzyli swoją legendę (tyle, że nie ma do niej mapy) i pieczołowicie dbali o to, by w taki właśnie sposób zapisać się w Hist[e]orii. Ależ im się udało! Pierwszy z nich miał uwolnić siły, wedle których działa człowiek. Drugi, zaludnił ulice Anglii swoimi bohaterami, trzeci był mitem.  I zasnął będąc mitem. Uwięził czas. Zastygł. No, i stworzył logo lizaków Chupa Chups. Oto wyimki z bio i grafii. Figury geo i me tryczne.

Pierwszy z nich: niespełniony lekarz od wzroku.

szykanowany w dzieciństwie, ze względu na pochodzenie i niski status ekonomiczny. Eksperymentujący z narkotykami (co wtedy, w środowisku zawodowym nie było wyjątkiem) i od nich uzależniony, gdyby poszedł pierwszą, majaczącą w oddali ścieżką,byłby bardzo dobrym okulistą. Wżenił się w bogaty ród. Gdy się przyjrzymy bardziej dokładnie temu co i jak robił, nie tylko był tyranem, ale w dłużej perspektywie uprzedmiotawiał kobiety, a na pewno nie chciał ich niezależności. Bez wątpienia były mu potrzebne, tak jak ich kontrolowana emancypacja (cóż za piękny oksymoron!) a gdy przestawały takimi być, odrzucał je, podrzucał, pozbywał się ich… i w gruncie rzeczy, czuł się zagrożony, ale tylko w ich otoczeniu mogła jaśnieć jego gwiazda, przykładem może być relacja z Heleną Deutsch.

Kobieca seksualność, w jego nienaukowej wizji, choć traktowanej jakoby taką była to obraz wybrakowanej/ deficytowej seksualności męskiej. Największym zarzutem wobec wysnutych przez Freuda,   koncepcji jest m.in. to, że nie można ich ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, i że nie są one naukowe, choć w taki sposób traktowane, ale porzućmy dywagacje i zarzuty wobec jego drogi naukowej. 

Pisząc, że nie walczył o prawa kobiet nie odkrywamy Ameryki, ani innego kontynentu (a szkoda, wszak przydała by się jakaś nówka sztuka wyspa nie bezludna, nie tylko na zbliżający się sezon wakacyjny). 

W jego rodzinnym domu panowały feudalne, patriarchalne stosunki, ani jedna z trzech córek, nie poszła na studia, a były uzdolnione, choć ojciec nie chciał tego dostrzec. Żona,która pisała do niego piękne listy,  nie tyle była piastunką domu rodzinnego, ile jej inicjatywa była ciągle tłamszona przez męża. Więcej można przeczytać, chociażby w książce pt. Nieznany ląd. Freud i kobiety.Lektura łatwa, prosta i przyjemna, w sam raz na kończący się upałami i burzami czerwiec. Nie chcąc zepsuć lektury i poszukiwań, zamilknę. Rzucając zdanie zachęty. (W bonusie mogę dorzucić wielokropek)… O Freudzie powstało wiele książek, czcionka nie raz próbowała się pochylić, to zetrzeć. Niemniej, jego życie prywatne całkiem dopiero teraz wychodzi na światło dzienne. Daleka jestem od tego by odbierać i upubliczniać wszystko…

[Kroke, Rusian Sher, źródło nagrania].

Drugi z nich. Show must go on, czyli mężczyzna w kamizelce.

Wychowywał się w rodzinie dysfunkcyjnej, takiej, w której zarządzanie budżetem domowym (i każdym innym) było pojęciem jak z kosmosu. Ba, dość powiedzieć, a w tych okolicznościach przyrody: napisać, że wraz z ojcem widział świat w kratkę, bo zamknęli obydwu za długi, to znaczy, ojca przyskrzynili, a młody, dwunastoletni syn mu towarzyszył w niedoli. W tamtych czasach,  to nic nowego, ani nietypowego. Wszak badania nad pojęciem dzieciństwa zaczęły się dopiero od roku 1900. Wcześniej stwierdzono, że człowiek mały, to taki dorosły w miniaturze.

Gdyby dzisiaj żył, z pewnością byłby youtuberem, menadżerem, chociaż, nie wiem, czy nie było by to dla niego za mało, za płytko. Pewnie tak, skoro był (co zarzucała mu najstarsza córka uzależniony od swej publiczności). Jako dziecko musiał porzucić naukę.Pracował fizycznie w fabryce obuwia… Senior rodu, nie radził sobie z życiem, podobnie jak matka. Był podróżnikiem,a co! (Skoro Gałczyński mógł fantazjować o swoim ojcu…) Wszak zwiedzał gospody w celu degustacji trunków— i w międzyczasie, popisywał się dzieckiem, zdolniachą. A raczej, tym,że mały potrafił zapamiętywać i deklamować.

Chciał wżenić się w rodzinę bankierów (pomysł nie nowy, patrz wyżej) ale dostał kosza, przyszły teść nie godził się na ów ślub. Sytuacja się powtórzy, ale: Karol, człowiek który zostanie pisarzem, wyciąga wnioski i uczy się na wielbłądach, wielkich i małych. Przynajmniej tak wygląda. Żył w czasach, gdy pisarz mógł zrobić karierę, pisarz, nie pisarka, ale to pieść przyszłości. Pięść dlatego, że z jego zawodem i pochodzeniem (syn służby, ojciec bez stałego źródła utrzymania) bliżej mu było do bijatyk i pijatyk ulicznych niż do snucia pieśni. Porzucił prace dorywcze zajął się dziennikarską,(zatrudnił go (na razie) przyszły (a potem były) teść). W tym czasie Karol  zaczął nosić kamizelki, tak ubierał się fikuśnie. Wszędzie go było pełno, gestykulował wiele, nie wiedział gdzie położyć ręce (co mu się i w przyszłości będzie zdarzało) i oczy (i nie chodzi to o wadę, bynajmniej, nie wzroku).  Zakochał się od pierwszego wejrzenia (sic!) ze wzajemnością, i świata poza Catherine nie widział. Nie widział też… prze i szkód. A szkoda miała stać się wielka. (No…Ale, nie tylko Polak mądry po szkodzie). Przeszkody: przecież i takowe były, powracająca melodia ze zdartej płyty pt. nie zgadzamy się na to małżeństwo.  Wykonanie na głos męski i żeński, ale wytrwał, wytrwał. Pisali do siebie listy, płomienne, podobnież erudycyjne, szczególnie jeśli chodzi o wybrankę . Przyszłą żonę. Jak to się mówi — do dwóch razy sz[t]uka. Sztuka życia im nie wyszła, albo raczej bokiem. Choć to on skakał to na lewo to na prawo, ale nie uprzedzajmy przyimków, wyimków znaczy, wy imków? Inków. In ów? Wypadków Uff…

Pobrali się i żyli, jak to w bajkach bywa, krótko i nieszczęśliwie. To znaczy ona taki żywot prowadziła. A warto i o niej wspomnieć. Kobieta posiadająca imię, nazwisko, pochodząca z inteligenckiej rodziny, zaradna, oczytana, błyskotliwa. I śmiertelnie zakochana. [Znacie zapewne przebój na wesołą nutę, zaraz zaraz….(i nie chodzi o bakcyl, chociaż…, jak to leciało?) Miłość ci wszystko wypatrzy?,Miłość ci wszystko wypaczy? Aaaa Miłość ci wszystko wybaczy!]. Kochali się, to nie ulega wątp!liw[ości].  To ona organizowała mu wszystko od posiłków po spotkania literackie, te i inne owe, spotkania biznesowe, to ona była jego muzą. Z tym, że bardzo krótko, póki nie porzucił jej dla kochanki (gdy miał wypadek kolejowy z  młodszą od siebie kobietą,aktorką: Nelly Ternan, której ciało uległo poważnym uszkodzeniom, zabronił jej wychodzić z przedziału, bo co by się stało gdyby, Opinia Publiczna, dla której już stał się Bogiem, i to pielęgnował pieczołowicie, domyślała się, z kim,i dlaczego podróżuje? — No, ale nie uprzedzajmy wypadków (sic!)).

Catharine. To ona na łożu śmierci, przekaże córce, która ją opuściła listy (córka została z ojcem,bo Karol zachowywał się w sposób mściwy i oskarżył ją, wyrzucił z domu i pozbawił pozycji i dobrego imienia zabierając dzieci, a wcześniej szykanował ją, ubliżając z powodu tuszy, głupoty (którą miała przekazać dzieciom)  listy. Te, które miały być przekazane do British Museum, i te, które miały być świadectwem niegasnącego uczucia. Kto dziś pamięta o Catherine Dickens? O Catherine Dickens  z domu Hogarth? Czy wiemy, że wydała (pod pseudonimem oczywiście) książkę kucharską, której nakład rozszedł się jak buty w sklepie obuwniczym, albo: jak ciepłe bułeczki (to określenie, chyba pasuje lepiej) ? Wiemy, że była dwadzieścia razy w ciąży. W ciągu lat szesnastu urodziła dziesięcioro dzieci, doświadczyła też śmierci kilkuletniej już córeczki.

Częste zachodzenie w ciąże potem wyrzucał jej Charles (winiąc j e j  g e n y). Niesłusznie zresztą. Biorąc pod wzgląd wysoką umieralność noworodków i standardy, a raczej wymagania epoki wobec kobiet, posiadanie licznego potomstwa, nie było wyjątkiem, a i udziałem tak Catharine jak i Charlesa, sami pochodzili z wielodzietnych rodzin. Gdy urodziła pierworodnego, który odziedziczył po ojcu imię, miała pierwsze objawy (jakbyśmy to dzisiaj określiły i określili) depresji po porodowej, co zauważyła młodsza siostra Cathy, która przybyła do ich domu mając za zadanie udzielenie pomocy przy wychowywaniu dziecka.

Mąż pisał. Zaciekle, Klub Pickwicka, który napisał w czasie dni miodowych małżeństwa. Osiągnął wielki sukces. Pierwszy. Jak wiemy, nie ostatni. Gdy niespodziewanie Mary zmarła (atak serca, choć podawane są też inne przyczyny) najwięcej żałobę przeżył… Charles, który do końca życia w sakiewce nosił pukiel jej włosów,  wziął sobie  go  na wieczną pamiątkę. Potem, zamieszkała z nimi druga siostra żony: Catherine Georgina. No i można było by dalej wędrować, teraz nie po pubach, ale odkrywając dzieje życia Catharine i Charlesa. Osoba zajmująca się literaturą mogła by powiedzieć śmiało, że życie Dickensa było fascynujące. Inna rzecz, i to rzecz wątpliwa, czy dla kobiet, którymi się skwapliwie otaczał, w tym dla byłej żony, którą wygnał z domu, także… Był uważany za moralny autorytet, co przełknął bez popijania wodą (nie ważne, czy pisaną przez o, czy przez ó),ale z zauważalnym apetytem i za_chwytem. Dzieła pisarza, jak to  bywało w tamtej epoce, czytano zbierając się w pokoikach, salonach, dworach. Mówi się, że dzięki temu Anglia szybko pozbyła się analfabetyzmu, mówi się też, że pogrzeb pisarza, można bez mała przyrównać, do tego co działo się jedenaście lat temu, gdy świat obiegła wiadomość o śmierci papieża Jana Pawła II. Charles, to człowiek, który potrafił porwać tłumy (i nie chodzi o strzępki), wiedział jak to się robi,chciał i robił to sukcesywnie.Po raz wtóry życie rozmija się z wizerunkiem, która wiecznie trwa…

 Trzeci: Mężczyzna z odDali…

Tylko  patrząc na niego, z tej perspektywy można go (po)lubić. Wielbiciel Marksa, Freuda, i Picassa, z dwoma ostatnimi się zetknął. Tworzył własną energię legendę, mitoman piroman, ojciec surrealizmu śnienia istnienia. Człowiek, który kryje codzienność i wrażliwość po kieszeniach surdutów, których (z resztą) i bez reszty nie nosił. Prędzej zakładał dzwoneczek na ulicy, by ktoś mijając go patrzył nań. Na wykładach potrafił z towarzyszącymi mu psami, w stroju nurka, i innymi atrybutami się pojawił. Cóż. Zwyczajny strój. Nieco utrudnił mu oddychanie, by się udusił, ale cóż, prawdziwa sztuka poświęceń się nie boi! Ale czy przeżywa. Tak żywa też. I trzeźwa. No, Dali też wymagał otrzeźwienia. Tlen, siostro tlen! (Aaa to nie ta melodia) Czy to przestawienie, przedstawienie, czy zamierzone posunięcie. Nie wiadomo. Konserwa konserwatyzmu, ekstrakt sławy: Salvador z bliska, choć nadal Dali (diabli nadali) Salvador który chciał być: (chronologicznie) kucharzem, Napoleonem III, Salvadorem Dalim. Mówił o sobie w trzeciej osobie. Zawsze. Wszędzie. Egocentryk, megaloman,erudyta… Nie pomagały mu w życiu wady, które przemieniał w zalety, ale za to można było go wyrzucić dwukrotnie ze studiów. Buntownik z wyboru, więziony za poglądy polityczne.Z czego był dumny niezmiernie. Fircyk, elegancik (w swoim pojęciu oczywiście). Salvador i… Helena Diakonova, żona poety Paula Éluarda, i kochanka wielu innych, i żona osDalego, na co wskazuje jej nazwisko.

Na szczęście, po pierwszym spotkaniu z Galą, nie podszedł (jak zamierzał) do niej ubrany oryginalnie wymazany łajnem kozła z wygolonymi do krwi pachami. Cóż… To zaniechanie i jego prace pozwalały na spotkanie się w pół drogi. To Gala stworzyła marketingowo Dalego. To dzięki jej zabiegom nie tyle przetrwał, co ona właśnie go stworzyła. Miała świadomość, że na jego wizerunku można zarobić, i to nie mało. A vida Dolar, to tak nazywali go przyjaciele. Słusznie. Zaprzysiągł sobie, że nigdy, przenigdy nie umrze w nędzy. Tak o Gali (w przeciwieńswie do pozostałych dwóch bohaterów) mówiło się wiele, chociaż tylko komentując to, w jaki sposób  żyli (w bardzo otwartych związkach. Zawiązkach. Geometriach).

[Tamara, Simple Acoustic Trio, Marcin Wasilewski, z albumu Habanera, źródło nagrania].

O żonach, partnerkach, towarzyszkach, pisarzy, artystów, mówi się niewiele, no chyba, że są kochankami…Pozostają w cieniu. Nierzadko na wieczność, i na nieoddanie. A przecież, gdy przyjrzymy się bliżej, i bardziej dokładnie, to one stwarzają ikonę. Oczywiście nie tylko. Ale w znaczniej mierze. Zarówno dla Freuda jak i Dickensa małżeństwo stanowiło awans społeczny. Nie, nie o tym zamierzałam pisać. Nie Wiedzieć czemu wyimki z biografii Dalego, Dickensa i Freuda kojarzą mi się z Tratwą Meduzy, o historii obrazu już pisałam. Gdy poznamy jego historię, przestaje być piękny, a zaczyna budzić przerażenie.  I pozostaje pytanie: dokąd doprowadza nas wiedza? Jakie [nie]możliwości daje? A co odbiera?

Refleksja druga. Pragnienie sławy. Nie przemija nigdy. Trwa wiecznie.

Refleksja trzecia: kobiet historia, nadal trwa niepoznana.

Można się bawić w wyłuskiwanie wniosków, na przykładzie wyimków, skojarzeń i przykładów. A jakie są Wasze?


*mit, może być pozytywny, stereotyp zawsze jest negatywny.

*piszę ułomne, by podkreślić bardzo negatywny stosunek Freuda do osób, których doświadczeniem jest również niepełnosprawność intelektualna, jest to bardzo negatywne i krzywdzące określenie.

*oczywiście tekst, można by było zilustrować przykładami innymi, ale skoro już się napisał (jakby to określił Dali)…

Od (niś) ni[c]k  skrócony do tekstu: http://wp.me/p59KuC-Lo

Inne postaci męskie, które mogą Cię zainteresować, opisane/ wspomniane  na blogu, to:

Introwertyk i domator Bolesław Prus.

Prawnicy, którzy naukowo analizowali baśnie, a potem, zaczęli je zbierać, nie pisać: Bracia Grimm.

Syn urzędnika galicyjskiego, który wymyślił szatana.

Malarz wizji strasznych, o którym nie wiadomo nic (prawie nic). Hironimus Bosch.

Wspomnienie Stanisława Barańczaka.

  Życie to wędrowanie, czyli Marek Grechuta i jego motorek.

Zielone zeszyty Marcela (Prousta).

Tragiczny los wynalazcy, czyli skąd się wziął saksofon?

Mieszkaniec ulicy Brackiej. Stanisław Ignacy Witkiewicz.

4 myśli na temat “252. Wyimki, przyimki i inne przy…Widzenia (?) Senne mary. Czary mary.

  1. Mieszkam w Dickensowskiej okolicy, chodzę często jego śladami, tymi po pubach rownież 😊 i widzę, że nie tylko za życia porywał tłumy. Miał wybiórczą wrażliwość, zdecydowanie nie do kobiet, ale zmienił świat, tego nie można mu odebrać

    1. Tak, o tym, że Anglia jest pełna śladów Karola, i jego literatury krążą legendy, z tych tematów doktoryzuje się wiele osób, a w samej Anglii i ulice i puby (puby tak jak czeki to wynalazek średniowiecza, które wcale nie było tak ciemne jak się zwykło przyjmować – tekst o tutaj: https://5000lib.wordpress.com/2015/07/12/klasyczne-korepetycje-w-dobrym-tonie-nie-tylko-guzik-z-petelka/ ) Dickens i Kobiety, tak samo jak Freud i kobiety (jest taka książka nawet) to temat- rzeka…

        1. A widzisz, z chęcią przeczytam!
          Przepraszam, ale komentarz wpadł do spamu, i dopiero dzisiaj go wydobyłam.
          Serdeczności w Nowym Roku niech będzie pełen miłości, nadziei, którą przemieni się w cele i plany, które będą fascynującą drogą do spełnienia marzeń, zdrowia, radości, uważności, dobrych wędrówek i wygodnych butów, ciepłej kawy/ herbaty na szlaku. Piękna i dobrych ludzi wokół, inspirujących, wpierających i mądrze wymagających. Pozdrawiam,

Odpowiedz na dee4di Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s