175. Dwunastka przy niedzieli, czyli buk(iecik) Fiołków.

[Ton i właściwa gestykulacji kalkulacja]:

Albo o zgubnych su, sutskutk_ach, ach skutkach ukur… Ukulturtur tur_ tur [tych i innych tur— a co!]. Ukultu tu tu i jeszcze Tu… UkultuUkulturalniania…Uff…

Że już było? Że po wielokroć? Oć! A co z  te _ego, (tym egiem? )tfu, tego?  Znaczy się Ten tego…  Obaczy się… Czy by…Oczy….Oczywiście… Za wiście… Znaczy,że co? Zazdroście… Zezdreście Zaroście! O wielki zaroście… A nie, nie o drwalach i drwalkach. Ach.Zwłaszcza, że nie było w taki sposób.  Dzisiaj o czytaniu i sztucznych, no wiecie czym (tu zawieszenie tonu ale nie bontonu nie mówiąc, pisząc o innych po_(n)to_(n)ach… Poznacie po  kształtach… Kresce… Kropce. Dużych niebieskich oczach

     O czytaniu, więcej, o niechlubnych konsekwencjach z tego wynikających, zgubnych nawykach i komplikacji niełatwej już rzeczywistości  przeczuciu, bojaźni i drżeniu, szkiełku i oku, Inspi i racjach, sztukaniu, stukaniu i szukaniu (o zgrozo, znajdowaniu) i… Sztucznych Fiołkach ,Kto/sia nie był/a niech idzie w stronę światła i podąża na stronę FB.  Wybór subiektywny. Mam  więc nadzieję, że zachęcający do sięgnięcia po więc_ej, ej Sztuki Tej. Niekoniecznie przy filiżance herbaty angielskiej 23760_520972607921982_2007783326_n

71448_725196570832917_1369250365_n

247717_483780728307837_2094341816_n

552151_485079718177938_1900574866_n

558694_483781074974469_548397031_n

1017472_746184638734110_398989005_n

1898169_731788003507107_1231840951_n

10011489_769139653105275_3055358902801478323_n

11009192_968518709834034_5672320025535092114_n

11745879_1009624352390136_3444419204521516052_n

404593_483780248307885_1519711515_n    Nieprawdziwa kobieta, nie prawe dziwą kobietą, no bo co jej pozostało… Ale na szczęście my tu, tam, tam i tu tylko tak sobie… A zresz… (Tą i tamm-tą też) I bez reszty… No właśnie! Nie śmiej się , Ty! Ty! Ty też…

11351215_987688521250386_1214961446559600935_n[Źródło wszystkich ilustracji].

14 myśli na temat “175. Dwunastka przy niedzieli, czyli buk(iecik) Fiołków.

  1. Czy to niedziela ( ostatnia ) ? Fiołki trujące a dziwa kobieta praw…?
    Czytania nigdy za wiele , wtedy buty w butonierce to seksowne szpilki wystukujące rytm liter . Super , jesteś mistrzynią 🙂

    1. Z(a)raz. Zaraz, zaraz i nie chodzi o dużą bakterię. Pomału, po wielkiemu mału. Bo zadyszki dostanę. Czytając Twój komentarz.
      O co chodzi?
      Przecież wielokrotnie pisałam, że czytanie (ze zrozumieniem) szkodzi. Uprzedzałam. Uświadamiałam. Ale nic to! I tamto też nic!
      Chociażby tu i tu

  2. Bo zrozumienie generalnie przeszkadza . I nie dysz , nie wytykaj braków , bo dopiero co tu weszłam i rozglądam się po ścianach .
    Słowem pisanym zajmujesz się czysto hobbystycznie , czy również zawodowo ? ( jeśli mogę o to spytać , oczywiście )

    1. Dobrze, dobrze idę pozbierać już dysze (i inne zabawki).:) Zapraszam, oczy( )wiście. (Braków nie wytykam, chyba,że autoimmunologiczne, w ramach terapii uzupełnień).
      Pamiętaj proszę, pytać możesz zawsze, z odpowiedziami, to różnie bywa. Myślę, że każda osoba coś kiedyś popełniła pisarsko. Życie każdej osoby jest związane z pisaniem… Głupia odpowiedź, nie? Oby nie arogancka…

  3. Arogancka w żadnym wypadku . Wymijająca , z informacją w rodzaju ”kobito , nie interesuj się ” między wierszami .
    Z niektórymi tezami polemizowałabym , no chyba że określeniom ”popełniła pisarsko” , czy ”pisanie” nadamy baaaardzo szerokie znaczenie…

    1. Faktem jest, że nie lubię mówić o sobie, i to chyba wada jest. Właśnie chodzi o tą szerokość. Ale jeśli intencją Twojego pytania było dowiedzieć się, czy popełniłam książkę? Nie, nie popełniłam (nic o tym nie wiem).

  4. No i po coś Ty do mnie zajrzała i podkusiła swym niby_niepozornym pobytem, bym tu się zjawiła?? Jakby mi mało było blogów do odwiedzania, książek do czytania czy fiołków do wąchania. 😉 Jak stąd wyjść teraz, zapytuję? Jak nie wracać? Jak nie czytać?…

    1. Moja wina, moja wina, moja bardzo więcej wina. Nikt nie powiedział, że Życie jest proste, łatwe i przyjemne (choć czasami bywa). 😀 Wnoszącego czytania, dobrego komentowania.
      Ad vocem oglądania, widziałaś rzeźby Camile? Pozdrawiam,

      1. Widziałam, ale nie omieszkam zapoznać się tymi w Twoim wydaniu. Na razie sączę kawę i delektuję się tą podaną przez Ciebie, choć ze mnie herbaciara zawzięta.

        1. Tak mi się skojarzyło z patrzeniem, chociaż ona jest bardziej odczytywana przez relację miłosną, niszczącą.
          I tak bezwiednie rzuciłam. Ja też skończyłam teraz kawkę, nie mylić z Kawką. Do herbaty musiałam dojrzeć, nieco się przekonać,
          Lubię tę białą .
          Fibulo, pewnie będziesz się częstować wedle potrzeb. Tak więc zapraszam. 🙂 Smacznego.

  5. Fiołki….bardzo lubię 🙂
    Te sztuczne też…..czytuję :)))
    Co do książek…..usłyszałam kiedyś dawno dawno temu, porzucając pewnego młodzieńca – „wszystko przez te książki!!!”
    Co mnie tylko upewniło w słuszności mojej decyzji 😉
    Porozglądam się tu jeśli pozwolisz.

    1. Dzień dobry, Julio!
      Witaj na blogu. Dobrego czytania i komentowania. Fiołki czytuję czasami, co widać. I nie uwiędły przez ten czas.
      W obraniu kierunku zwiedzania,czytania może być przydatny (choć wcale nie musi) spis treści,
      Co do książek, no cóż…Długo by dyskutować. 🙂 [u]ściski serdeczne.
      Niech Ci czcionka lekką będzie i przyjazną. 🙂

        1. Strach się bać…A może nie?
          Zaraz,zaraz, (nie chodzi o dużą bakterię, baterię czy coś) ja tu gdzieś popełniłam wpis o anatomii (i) strachu…:D

Odpowiedz na fibula Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s