165. Chwila [wy]tchnienia.

Czy czujesz ten rozlewający się skwar? Aż czcionka skwierczy, bulgocze i jej czerń, i  cień, asfaltu.  Oddech staje się płytszy, nogi jakby cięższe. A ta osoba, która wróciła z urlopu, już dawno zapomniała, że gdzieś, z kimś, kiedyś… Czas, względność i skwar.

[Tak zaczyna się album Dhafera Youssefa Birds Requiem, Sony 2013r].

[Birds requiem fer youssef sony, 2013 źródło zdjęcia].
[Birds requiem, Dhafer Youssef sony, 2013 źródło zdjęcia].
Nie wiem, czy dla  ochłody, czy dla skupienia, proponuję dzisiaj płytę, nie nową, wydaną przed dwoma laty. Łącząca jazz, etno, muzykę sufich uwolnioną tylko od religijnych inklinacji, nowoczesne środki wyrazu.

Dhafera Youssefa publiczność polska miała okazję poznać jako tego, który wprowadza wschodnie brzmienia w muzyce tworzoną przez Annę Marię Jopek. Tunezyjczyk,który miał sposobność tworzenia z muzyczkami i muzykami, reprezentującymi różne nurty od jazzu po rock znalazł sposób w jaki można połączyć tradycję własnych korzeni z nowoczesnym brzmieniem, tak by zachęcić Europejki i Europejczyków do zakupu (wyśmienitych) albumów. Słuchając płyty takiej jak Birds Requiem  być zadajemy sobie pytanie: jaki smak ma jazz? Albo inaczej, jaki ma obecnie, przy słuchaniu t e g o właśnie albumu? Bo to, że Dhafer umiejętnie łączy percepcję europejską stylistykę (od lat mieszka w Paryżu podróżował po świecie by tam osiąść), z tradycją i dziedzictwem własnych tożsamości to jasne i bardzo czytelne, taki efekt osiągnął również angażując europejskich muzyków: trębacza Nilsa Pettera Molvaera, Eivinda Aarseta grającego na gitarze, pianistę Kristjana Randalu oraz basistę Phila Donkina).

To nie tylko płyta na jesienne, czy zimowe wieczory, to także sposób na wytchnienie gdy żar leje się z nieba, (zamiast manny), i gdy chcemy dać wytchnąć swoim zmysłom, dać się prowadzić. Swobodnie i bez wysiłku. Nikt tu nie czyni niecnych zabiegów by się wywyższać, głos na równi z innymi instrumentami współbrzmi.Lider uważnie prowadzi nas przez swoją opowieść, czy(ż) nie o to chodzi by wieść przez wieść, o po wieść wieść?

Polecam uwadze.

2 myśli na temat “165. Chwila [wy]tchnienia.

  1. Nie znałam wcześniej tej twórczości, a brzmi ciekawie. Druga połowa utworu bardziej mi się podoba, słyszę tam jakąś melancholię, tęsknotę. Wiesz, na ogół wolę piosenki, które wzbudzają we mnie niepokój (i ta w pewnym momencie się do tego zbliża), przerażają, zadziwiają. 😉

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s