[122+2][146+1]. Między i po.

[— Co pan sądzi o przemijaniu?

— Jestem przeciw.]

[Czesław Miłosz].

Zaznaczając na tym blogu muzykę minimalistyczną, wspomniałam Jeroena van Veena, a wpis zatytułowałam nie inaczej, jak: O bieganiu. Powód był prozaiczny i nie związany z muzyką. Obecnie im dłużej słucham tego nurtu coraz częściej nasuwa mi się metafora związana z nauką chodzenia. Jeden krok na przód, trzy w tył, balans, równowaga, [u]waga, rozwaga, krok. Jeden, drugi, trze…

Metafora tyle trafna, co natarczywa. Tak uwidacznia się geometria muzyki, przybiera namacalną formę, zyskuje wyraźną fakturę. Nie podążając za pitagorejskim, albo arystotelesowskim rozumieniem muzyki geometria dźwięku, jego natężenie, wibracja, akcent, wyciszenie,podbicie…

To przede wszystkim  praca na strukturze, i ona ma w sobie coś pociągającego, niczym mantra, pozwala prowadzić uwagę. I podąża się za nią samoistnie, niczym Orfeusz za Eurydyka, tyle, że bez strachu, wewnętrznego przymusu, ale trwając w wewnętrznym pięknie, a nie piętnie wędrówki

Nie dalej, jak wczoraj wspominałam o postrzeganiu kompozytorek i kompozytorów muzyki współczesnej. Nie będę się zatem powtarzać. Przywołam zatem kolejnego twórcę, i tak się składa, że również pianistę, który mógłby być kolejnym z bohaterów cyklu: Saturday Pianist Jazz. Jako flagowe tytuły przywoływane są, na jednym oddechu: Historicity (2009)  i wydane  rok później  Solo z przeróbką przeboju (nie pierwszą, i nie ostatnią)  Human nature. (Bezapelacyjnie, covery sprzedawać się będą, i nie chodzi tu tylko i  wyłącznie o efekt ekspozycji. Dzisiaj jednak nie o tym).

[ Mutations, Vijay Iyer, ECM,  2014]
[ Mutations, Vijay Iyer, ECM, 2014 rok].

To, że Vijay Iyer gra matematycznie, wiadomo,to, że jest utytułowanym jazzmenem także, to, że zostanie okrzyknięty następcą Jarreta, również. Moim zdaniem nie tyle nasuwają się podobieństwa stylistyczne, co te, wiążące się z podejściem, pojmowaniem muzyki. To kwestia wyłącznie czasu.  Nasz bohater nie tylko wykłada na Harvardzie, nie tylko łączy jazz z muzyką swoich przodków, co toruje jazzowi nową ścieżkę. Jeśli posłuchamy  (już nie tak nowego, bo wydanego w tamtym roku) albumu pod znamiennym tytułem Mutacje to prawda ta jawi się w całej okazałościNie tylko dla purystek i purystów płyta ta zawiera śladowe ilości dźwięków (amerykański minimalizm), ale także tych związanych z szeroko pojętym dżezem. No i jest to album zawarty w albumie. Nie tylko ze względu na to, że synergicznie łączy stylistykę przyporządkowaną muzyce klasycznej (brzmienie i skład instrumentarium) z jazzem, mieszając do tego elektronikę i efekty sonorystyczne, ale ukrywając suitę rozpisaną na dziesięć tytułowych mutacji.

Nobilituje on  naukowe podejście do muzyki, nie tylko wiedzę tak jak w przywoływanym albumie wydanym w 2009 roku. (Wykorzystywanie Ciągu Fibonacciego. Iyer tworzy niepotkany  podział rytmiczny utworu:  3/8 i 5/8 do 5/13, a wreszcie do 8/21. Uzyskując tym samym zagęszczenie dźwięków przy równoczesnym zachowaniu symetrii). Ależ to brzmi. Z każdym albumem trudno jest wymyślić coś nowego, olśniewającego, do tego zrozumiałego, by nie były to pisma Heideggera , takie, których sens zrozumieją nieliczni, wtajemniczeni i namaszczeni.

Faktem jest również i to, że po przesłuchaniu iluś tam płyt z melodyjnym, pięknym (sic), lirycznym jazzem, człowiek poszukuje czegoś nowego, bardziej wymagającego. To tak jak z nauką języka, bo przecież muzyka właśnie nim jest. Wystarczy prześledzić partytury z dawnych wieków, i nie chodzi tu tylko o system zapisu nutowego (który ewoluował), ani o rozwój wielogłosowości, o wynalazki muzyczne, eksperymentowanie z brzmieniem, o stylistykę— chodzi o holistyczne postrzeganie muzyki.  Pytanie, które się nasuwa- to takie- czy piękno tkwi w skomplikowaniu? Moim zdaniem, piękno tkwi w świadomości.  Modne to ostatnio słowa, lecz odkładając wrzaski mody na dowolnie wybrany bok, płyta wydana przez ECM (tak Iyer zmienił wytwórnię) nie tylko godna jest polecenia, to album którego warto posłuchać.

 

2 myśli na temat “[122+2][146+1]. Między i po.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s