126.Przypowieść o stole, albo cztery razy Pe. Pięć- bo jest i pięść.

Chociażby mieszkać w łupinie orzecha. Jest. Może już z bliznami lat. Nie wiadomo, czy odziedziczony w spadku rachunków, telefonów, zabiegania i zbiegania, czy nabyty razem z pierwszymi troskami i radościami.Ważne, że jest. To przy nim spotykamy się by rozmawiać, i sugestywnie spożywać ciche dni. Obarczony dokumentnie papierzyskami, brulionami, książkami, tęsknotami, pragnieniami, wspomnieniami. To zasiadamy by śniadać i wieczerzać, choć nie ostatecznie to do syta. To na nim możemy się kochać. I to on będzie służył małym szkrabom, niekoniecznie własnym za pierwszy namiot, i schron dziecięcych nadziei. Bez niego nie ma

Czytaj Dalej „126.Przypowieść o stole, albo cztery razy Pe. Pięć- bo jest i pięść.”

125. Bez słów.

coverAlbum na którym możemy usłyszeć chór Bodø Domkor z stowarzyszeniem saksofonu i fortepianu nawiązuje do najlepszych tradycji muzyki. Zarówno jeśli chodzi o chóralne asocjacje, jak również instrumentarium. Skojarzenia Włodkiem  Pawlikiem (album z 2001 roku) Janem Garbarkiem (Officum  i Officum Novum) i Aro Partem jak najbardziej na miejscu i na klawiaturze. Chociaż materiał na płycie jest bardziej modern (Kyrie II) niż wymienionych panów. Z łagodnością sprzeczności połączone są gatunki, nuty i wyobrażenia o muzyce. Za klawiaturą fortepianu zasiadł producent albumu Jan Gunnar Hoff. Mówi się, że ¼ światowego jazzu to właśnie jazz skandynawski, jeśli przyjrzeć się  sytuacji holistyczne to jazzmanki i jazzmani z tej części ciała mają dużą reprezentację na międzynarodowej scenie, i właściwy sobie sznyt.  Meditatus to album wyjątkowy, piękny. I trudny do zdobycia. Nic dziwnego rozszedł się jak świeże bułeczki. Dla tych, dla których liczy się fraza, liryczność, ale i kontemplacja, to doskonała propozycja. Tales z Miletu próbował objąć myślą i słowem naturę wszechrzeczy. Oczywiście nie on jeden. I nie on pierwszy. On pytał z jakiej materii utkany jest wszechświat, ja pytam z jakiej materii stworzone są nie dźwięki, nie muzyka, a nasze zdźwiwienie i nasz zachwyt? I jak rysuje się rozpiętość naszej oktawy wrażliwości. Orygenesowi przypisuje się słowa znamienne:

Zrozum, że jesteś światłem w pomniejszeniu mieścisz w sobie i słońce i gwiazdy i księżyc.

Durheim mówił, że człowiekiem się nie jest, lecz człowiekiem się staje. Mamy więc dwie przeciwstawne kwestie. Zamknięcia Wszystkiego w miniaturze, i wzrastania. Czyli ruch „w głąb” wewnętrzny i ruch zewnętrzny. Tylko na pozór są ze sobą zgodne, czy komplementarne. Kolejne pytanie jest takie, czy można wyjść Poza to, co w nas zapisane? I jakąż etymologię ma ów zapis

Album, który nie potrzebuje słów, lecz wsłuchania się w to co jest. A jest wiele.

[68+1].Los utracony(ch).

Szeptem.

Tylko szeptem

zadaje się t a k i e  pytania.

***

[Slajd 1].

Dlaczego świat wymyślił nieobecność? Spytał niemal bezgłośnie. Odpowiedziała mu Cisza. Rozejrzał się powoli. Śmiech, gwar, zgubione kroki , dzieci, psy,mężczyźni i kobiety i soczysta zieleń. Radość wylała się na ulice, zieleńce, parki, wszędzie jej było pełno. Głośno i natarczywie. Nikt nie chciał go usłyszeć, a On, cóż, nie wiedział gdzie położyć spojrzenia, czy je rozdać ptakom, drzewom, ulicom, czy schować na wieczne zmarnowanie. Dlaczego nikt nie zadaje Pytań ważnych i ważkich?

Przemierzał ulice, zapachy prowadziły go na pokuszenie, strzępki rozmów —łechtały zaciekawienie, mimo to pytanie powracało. Dlaczego świat wymyślił Nieobecność? I po co?

Czytaj Dalej „[68+1].Los utracony(ch).”

[95+]. [Saturday Pianist Jazz]./ Iiro Rantala String Trio/Anyone With a Heart/ACT/2014

Chromatyka, dynamika, słodka dynamika jak pisał Gałczyński. To już drugi album zarejestrowany z udziałem polskiego skrzypka Adama Baudycha, miejmy nadzieję, że nie ostatni gdyż to w jaki sposób współpraca nie tylko Gdańszczanina, ale i wiolonczelistki Asji Valcic przekłada się na efekt finalny jest znakomity. Czy znakomitość wystarczy by sięgnąć po płytę? Niestety, nie, i to jest smutna twarz rzeczywistości.

Czytaj Dalej „[95+]. [Saturday Pianist Jazz]./ Iiro Rantala String Trio/Anyone With a Heart/ACT/2014”

120.Dlaczego warto zobaczyć film o Stephanie Hawkingu… (Inaczej).

Można zobaczyć film o miłości, o harcie ducha, o niepełnosprawności i o geniuszu uwięzionym w ciele,  podanym w iście amerykańskim cieście, polanym hollywooodzkim sosie.  Mniam! ale mdłe, ale pyszne. Jak fast food. I co najgorsze można się tym zadowolić.

Czytaj Dalej „120.Dlaczego warto zobaczyć film o Stephanie Hawkingu… (Inaczej).”