136.Podróż pstrokatego pstrąga.

[Skumbrie w tomacie, Konstanty  Ildefons Gałczyński, Mecz Poetycki 2015r. rozegrany z okazji imienin Poety z Czarnolasu].

Gałczyński! Fircyk, elegancik, bonvivant, birbant, ratowany z niejednej opresji przez Tuwima, wyciągany za uszy, i za nie jeden rękaw, ale także niedoceniany poeta, Miłosz cóż, eufeministycznie rzecz ujmując, wykazywał conajmniej dystans, do tego co stworzył Konstanty.  Skumbrie, to nie kolejny wesoły wierszyk, zresztą, a raczej bez reszty, poecie łatwo przyprawić gębę wesołka, warto bezpiecznie zdrapać to, co o czym jesteśmy przekonani, by wywrócić zawartość czcionki na drugą stronę, pstrąg! Zaraz, zaraz (i nie chodzi o taką dużą bakretię, albo wirusa) skąd, Gałczyński na urodzinach Jana, Pstrąg!

Otóż, ten wiersz to palimpsest, tak. Palimpsest, ów wpisany jest w literaturę, od kiedy pojawił się drugi tekst. Wróćmy jednak do Gałczyńskiego, Po pierwsze: konstrukcja: dziesięciozgłoskowiec, którego używał także Kochanowski:

Raz do gazety „Słowo Niebieskie”
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
przyszedł maluśki staruszek z pieskiem.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

[źródło tekstu].

Dowcip, przykrywa wszystko, sprójmy zeskrobać rechot, a oczom ukażę się satyra. Skierowana do… Nie, nie do pstrąga, ale do władzy, która jest przeciwna reformom, konserwatywna. TomatTo oczywiście pomidor zwyczajny, ale czym są te skumbrie, i to w dodatku, w sosie! To nic innego jak konserwa rybna (np z makreli lub płocia). Konserwa nie brzmi dumnie, durnie, pstrąg!

Nawiązań jest więcej, chociażby  do twórczości społecznej, i politycznej Kochanowskiego (Pieśni, księgi wtóre, Pieśń XIV). Z drugiej strony, ów Łokietek (sic!), przychodzi, nie do kolegi, nie pisze pisma do władz (koniecznie załączając trzy zdjęcia –rendgenowskie– i podanie), ale do przedstawicieli czwartej władzy, czyli mediów, by chwytać się brzytwy, i megafonu, stąd „Słowo Niebieskie”, albuzji, żaluzji aluzji jest więcej, pstrąg, owo powtórzenie: wskazanie adresata (skubrie w wiadomo czym) występuje również pomidor, znaczy się pstrąg, znaczy: [ocenizurowano]! Takie rozumienie wzmocnione jest również poprzez umiejscowienie wtrącenia (niejako zaburzenia myśli, utrudnia dialog z tekstem, ale też nadaje rytm). Z drugiej strony zastawienie właśnie takich gatunków ryb może oznaczać konflikt interesów ludzi sprawujących władzę i społeczeństwa.Dla wątpiących, jeszcze jedno wskazanie:

Chce pan naprawić błędy systemu?
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Był tu już taki dziesięć lat temu.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie_
Krew się polała, a potem wyschło.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

[podkreślenia własne, źródło: jak wyżej]

Kontekst polityczny — jasny,  zwłaszcza jeśli spojrzymy na datę opublikowania wiersza — 1936 rok . To, że Tuwim niejednokrotnie ratował życie Gałczyńskiemu, pstrąg,  nie przeszkadzało mu wdawać się w ostre polemiki, no, a w tamtym czasie potrafiono żwawo dyskutować… (nie bądźmy nudni, nie przywołujmy Marszałka, może prędzej bo ja wiem… Boya, albo Słonimskiego, ten to potrafił tak wymyślnie wymyślać komuś, że ów adresat nie zorientował się, iż pod do niego są kierowane inwektywy, nawet jeśli trwało to długo, a Tuwim… No cóż…) Taką też zainicjował dyskusje Tuwim po ukazaniu sie Skumbrii w tomacie, pstrąg, nic dziwnego, skoro panownie mieli z gola z goła,  inne przekonania społeczno- polityczne, ale i Książę Poezji niejednokrotnie wytykał władzy jej poczynania, a za ten utwór został osądzony, odżegnany od czci i wiary, nie pierwszy zresztą raz, i zapewne nie ostatni, buntownik, wcale nie z wyboru, znawca rymu, rytmu i smaczków, i nie smaczków, uwikłany w historię i histerię Julian T.:

[Do prostego człowieka, Julian Tuwim,muzyka akurat,  Akurat].

Wpis nie wynika z mojego opruszenia, obruszenia,  spowodowanego tym, że nie tylko nie wie się czym jest toto na s, i czym to się je, ale że to taki przyjemny wierszyk jest, bo i poeta z jedej strony potrafi się bawić, i lubi— z drugiej, ciągle moknie, i nie potrafi się zlikwidować, zdecydować, amant i Liryk wycięty z Nocy miłosnej. Nie chodzi także o analizy, o wykłady i wykładnie, o brewerie, bo wy,którzy tu wchodzicie… czytacie ze zrozumieniem. Wbrew temu, co się mówi, na mawia do czego, nie wszyscy muszą uczestniczyć w kulturze w sposób świadomy. Nie każdy musi twierdzić, że Mikołaj z Radomia, był kompozytorem światowego forma(n)tu, chociaż niezwykle lapidarnym,powściągliwym, dzisiaj wszystkie jego dzieła zmieściły by się na srebrnym krążku. Nie każda osoba musi znać historię Marsjasza pół zwierzęcego sylena i Apolla, oraz wszystkie wizerunki zawarte w rzeźbie i malarstwie tegoż pierwszego, a owych jest sporo. Brat Artemidy zadał Marsjaszowi gwałt wykorzystując swoją boską przewagę, stosunek zależności, nie grał czysto, choć tu gra toczyła się o grę. Już nigdy nie zabrzmi słodkogorzki flet, drzewa na wieki będą siwiec, a Marsjasza jak potem Apostoła Bartłomieja i wielu, wielu innych żywcem obdarto ze skóry. Choć Maskę Dionizosa znaleziono II-I w.p. n.e chodzi o tę, z Azji Mniejszej, (Myrina) to nadal wyziewa z niej strach. Strach, wrzenie buntu, lęk, gęsta ciemność, od zawsze jest wpisane w sztukę,buzuje, bulgocze, wrze.(na) Prawo od kultury, to którędy? Pytania zawieszone, bez odpowiedzi.

Nie zawsze dany jest nam spokój, pewność i znaki niczym z obrazu Trzech Filozofów (Trzech MędrcówGiorgionego), ale, ale interpreacja tegoż płótna, no cóż… Można było by pisać elaboraty na tony. I tu nie hiperbolizuję. Środek ciężkości wędruje, gnieździ się, wiruje, trzeba tylko zeskrobać zadowolenie z twarzy. Jan Gondowicz, w dyskusji o Themersonach, a właściwie, o Stefanie Themersonie powiedział, dygresyjnie, bardzo ważną rzecz,: kiedyś próbowano podciągnąć czytelnika do wyższego poziomu intelektualnego, teraz, przycina się to co powiedziane, napisane, stworzone do przeciętnego odbiorcy.  I to jest bardzo ważne, pomijając już wszystko inne to pozostają dwie kwestie: pierwsza: że bardzo ważna część kultury, zostanie nie, nie zapomniana, ale nie czytelna, druga: atrofia rozwoju intelektualnego jest niebezpieczna, bardzo. Tak, wiem, że renesansowe Włochy spływały krwią trupów, smrodem i truchłem, a jednak myśl intelektualna kwitła w najlepsze, ale dziś, dziś mamy inny świat, a raczej, próbujemy go odmienić, socjodemograficzne odmienne panują stosunki, przynajmniej na papierze… Niestety, baaardzo często, tylko li na papierze…

Do Marka Aureliusza, Zbigniew Herbert, Herbert (Adam Nowak, Wojciech Waglewski)…

PS. Ad vocem uważności, w poprzednim wpisie jest jeszcze jeden błąd, jeden został już wyłowiony…Pstrąg!

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s