125. Bez słów.

coverAlbum na którym możemy usłyszeć chór Bodø Domkor z stowarzyszeniem saksofonu i fortepianu nawiązuje do najlepszych tradycji muzyki. Zarówno jeśli chodzi o chóralne asocjacje, jak również instrumentarium. Skojarzenia Włodkiem  Pawlikiem (album z 2001 roku) Janem Garbarkiem (Officum  i Officum Novum) i Aro Partem jak najbardziej na miejscu i na klawiaturze. Chociaż materiał na płycie jest bardziej modern (Kyrie II) niż wymienionych panów. Z łagodnością sprzeczności połączone są gatunki, nuty i wyobrażenia o muzyce. Za klawiaturą fortepianu zasiadł producent albumu Jan Gunnar Hoff. Mówi się, że ¼ światowego jazzu to właśnie jazz skandynawski, jeśli przyjrzeć się  sytuacji holistyczne to jazzmanki i jazzmani z tej części ciała mają dużą reprezentację na międzynarodowej scenie, i właściwy sobie sznyt.  Meditatus to album wyjątkowy, piękny. I trudny do zdobycia. Nic dziwnego rozszedł się jak świeże bułeczki. Dla tych, dla których liczy się fraza, liryczność, ale i kontemplacja, to doskonała propozycja. Tales z Miletu próbował objąć myślą i słowem naturę wszechrzeczy. Oczywiście nie on jeden. I nie on pierwszy. On pytał z jakiej materii utkany jest wszechświat, ja pytam z jakiej materii stworzone są nie dźwięki, nie muzyka, a nasze zdźwiwienie i nasz zachwyt? I jak rysuje się rozpiętość naszej oktawy wrażliwości. Orygenesowi przypisuje się słowa znamienne:

Zrozum, że jesteś światłem w pomniejszeniu mieścisz w sobie i słońce i gwiazdy i księżyc.

Durheim mówił, że człowiekiem się nie jest, lecz człowiekiem się staje. Mamy więc dwie przeciwstawne kwestie. Zamknięcia Wszystkiego w miniaturze, i wzrastania. Czyli ruch „w głąb” wewnętrzny i ruch zewnętrzny. Tylko na pozór są ze sobą zgodne, czy komplementarne. Kolejne pytanie jest takie, czy można wyjść Poza to, co w nas zapisane? I jakąż etymologię ma ów zapis

Album, który nie potrzebuje słów, lecz wsłuchania się w to co jest. A jest wiele.

6 myśli na temat “125. Bez słów.

    1. Polecam uwadze płytę, chociaż jest trudno dostępna, warta poszukiwań. Daj proszę znać, czy się udało i jakie były Twoje wrażenia? 🙂 Nie chciałam przytłaczać tego wpisu rozważaniami filozoficznymi, bo tego tutaj nie potrzeba. 🙂

  1. Z tamtych rejonów to tylko Bjork kojarzę 🙂 ale strzelam w ciemno, że i ta płytka będzie klimatyczna 🙂
    Dodane do listy obczajkowej.

    1. Jest klimatyczna. Podobno 1/4 zagranicznego jazzu to właśne Skandynawia, ale to taka płyta pomiędzy jazzem, a muzyką inspirowana dawną/ medytacyjną, czyli daleko od Bjork…

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s