119.Leniwa niedziela.

W jazzowym środowisku nie zaskakuje fluktuacja muzyków, patrząc z zewnątrz odnosi się nieodparte wrażenie, że oto właśnie ta grupa ludzi potrafi się wspierać i kiedy trzeba wspiąć ponad podziałami dlatego by nagrać bardzo dobry album. O czym niejednokrotnie mówił chociażby Tomasz Stańsko, ale jeśli poszukamy, to nawet nie musimy się zbytnio wysilać, przykłady same się napatoczą.

Sztuka jest obszerna nie sposób zamknąć ją w Słowie, bo wychodzi ponad, rozprasza, zaprasza. Bez napuszonych zdań, i znaków przystankowych, zapraszam, kto(sia) nie miał(a) okazji do posłuchania Janka Gwizdały i jego albumu Theatre By The Sea. Nie będę wymieniać z kim grywał i gdzie bywał. To słychać w jego muzyce. Z przyjemnością czekam na jego nowe poczynania, mam nadzieję,że przyjdzie mi obserwować jego muzyczny rozwój.Fusion także może mieć taki kształt jak proponuje Kandadyjczyk

Kolejną płytą, którą można zaproponować jest także nie nowa, Jesteś światłem dwunasta autorska Krzysztofa Herdzina. Zaprosił do współtworzenia czołowych poskich muzyków, zgrabne połączenie elektroniki i żywych instrumentów i aranżacje. I wiersze, które żyją również w tych czasach własnym rytmem, własnym rymem. Światłem własnym. Takiej muzyki na naszym rynku brakuje, wyrazistej (od razu poznaje się osobę wiodącą/ lidera ze względu na aranże), treści i dobór środków. Nie jest to jazz w postaci czystej, ani też poezja śpiewana, nie rozumiem dlaczego piosenka, która posiada tekst, od razu jest zaszufladkowana w tej kategorii. Chociaż nie, rozumiem, to wynik deficytu na naszym rynku.

Trzecim albumem na dziś jest Up Marka Napiórkowskiego. Nie ma tu lidera, choć on jest, nie ma tu podziału bardzo często spotykanego na płytach: dychtonomiczne szybkie i wolne, choć album jest całością. I tu spotykamy naszych czołowych muzyków, i aranżera Krzysztofa Herdzina. Piękne rozpisanie partii na nonet. Pozwólmy się poprowadzić dźwiękom.

Oto utwór tytułowy, jazz spotyka się z teatralną wyobraźnią i doświadczeniem wszystkich muzyków zaangażowanych w powstanie płyty niezależnie czy reprezentują jazz, czy z  klasycznym sznytem. Nie trzeba ani rekomendacji, ani namawiań gorrących, każda osoba słuchająca jazzu kojarzy muzyków z różnych formacji.Najważniejsze to pamiętać,że ta może być wyśmienitą zabawą i poszukiwaniem. Wielokrotnie pisałam, że na naszym rynku muzycznym brakuje to piosenek z dobrym tekstem, a Mistrzowie i Mistrzynie odchodzą, cień staje się coraz krótszy, Czas nie ma cierpliwości, ani wyrozumiałości. Kiedyś, w czasach niezamierzchłych strofy piosenek, które stawały się szlagierami pisali poeci i poetki, albo teksiarze i tekściarki, obecnie każda osoba, która zrymuje: „masło” ze słowem „zgasło” uważa, że potrafi, i że łuna natchnienia spłynęła i uprawniła do okraszenia kilkoma dźwiękami, a w hip hlopie polskim cóż wystarczy dodać kilka – urw i groźnych min by pretendować, ba, by być twórcą… A nie, do tego jeszcze bit, jeden, drugi, trzeci— i jest git.

Trzy płyty, leniwej niedzieli, znane entuzjastom i entuzjastkom jazzu, pytanie jest następujące, co kryje się pod dźwiękiem, i co to za opowieść? A drugie niemniej ważne — jeśli nie ważniejsze— może najpierw koniecznym jest nauczyć się słuchać, zanim zacznie się tworzyć? (O)tworzyć się na wieść opowieści… Wieści… Wieści…

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s