113.Cztery (czyli na marginesie).

Dla odmiany porozmawiamy sobie dzisiaj o…Muzyce. Cóż za niespodzianka. Tak się złożyło, że znów się włożyło płytę do odtwarzacza, i cóż z tego wyniknęło piosenki i jeszcze inne dźwięki, i nie że rozdźwięki. Ale spokojnie nie samą klasyką, czy jazzem żyje człowiek, albo klasyką jazzu, albo jeszcze inaczej. Czego słucham oprósz,  oprócz? Ciszy.Ona ma specyficzny smak. Zależny od kontekstu.

 Niezależnie pod którą etykietką by leżał ten krążek to i tak artysta jest (zbyt) mało znany. Przynajmniej w naszym kraju. Ostatnio spoglądając na półki zobaczyłam, (nie uwierzyłam), że słucham popu. No cóż, lepiej się zorientować wcześniej niż jeszcze później. Emigruję zabieram ze sobą to co czuję i wiem, pakuję i rozkładam, znaczenie i melodię nadam.

Badam. Spadam. Pokładam i wkładam. Oto płyty cztery, których warto wysłuchać, przyjrzeć się wykonawczyniom i wykonwacom. Dzisiaj bez dat, cytatów, obrazów, powiązań. Idźcie i kupujcie przesłuchujcie i kupujcie, cieżcie się muzyką.

Billy Joel. Nie rozumiem dlaczego twórczość muzyka i pianisty jest tak mało znana w naszym kraju. I nie chodzi mi o cztery statułetki Grammy, i inne odznaczenia, które muzyk posiada na swoim kącie, ale o to, że warto się przyjrzeć temu co robi i jak postrzega świat. Jaka płyta na początek? Obojętnie. Pierwsza z brzegu piosenka: (I już hit), album z roku 1978 roku i Zanzibar 52 nd street:

 

Nie trzeba wyruszać tak daleko by odbyć podróż nie tyle za jeden uśmiech, ile za jeden dźwięk, rozdźwięk, rytm i kontrapunkt. Pierwszy album, który wydał nie odniósł sukcesu, a wypłata była raczej symboliczna. Mówiło się wiele o masterningu (nieudanym) i porażce artysty. Na szczęście ten nie przestał tworzyć, a dyskografię jego słyszę ogromną obszerną. Nie żeby to był przyczynek, czy argument…

Peter Gabriel, i tu mam problem jeśli chodzi o sklasyfikowanie, zresztą nie wiem po co i dlaczego, i w jakim celu też nie wiem. Sentyment też mam, do starszych nagrań.  Człowiek, który wniósł nową jakość odnośnie tworzenia teledysków, ale i sztuki dźwięku. Dzięki niemu odkryłam głos Pauli Cole.  Znany jest też ze względu na swą poza muzyczną działalność na rzecz Praw Człowieka, jego Biko obiegło świat. W Polsce cieszy się popularnością jednakże chciałabym nakłonić po sęgnięcie po starsze albumy. I. To pierwszy nagrany po odejściu z Genesis,  Gabriel stworzył cykl płyt numerowanych, ta potocznie nazywana jest Car, ze względu na okładkę. Ale nie nie z tego albumu, ale teraz wsłuchajmy się w nagranie promujące, bardzo znany album So z 1986 roku. Czy się zestarzał?  Aż trudno uwierzyć, że nagranie ma dwadzieścia dziewięć lat. Czyż nie powraca się do tych brzmień?

Streścić twórczość Petera do jednego nagrania to niemalże profanacja, (nie hiperbolizujmy), ale coś  w ten deseń. Pobrzmiewa tu i muzyka świata, czyli to czym Peter zajmuje się w swojej ytwórni od jej założenia, od kiedy pamiętam, niezależnie od stylu w którym nagrywał, nuta etniczna, rytm i smak były u niego wyraźne i piękne.

DagaDana to polski zespół, wystartował (z sukcesem) EPką Wygadana. Niezależnie od czasu, miejsca, zachwyca. Również realizacja teledysku. Takiego debiutu życzy się Artyst(k)om, udźwignąć go i pójść dalej, głębiej, wytyczoną dogą to jest coś. Można ze smakiem, radością, i nie spiesznie? Godzić elektronkę i dźwięk:

Zostańmy na własnym podwórku. Czas płynie zbyt szybko dla albumów. One stażeją się nie wiem czy piękniej, ale na pewno szybciej. Wielokrotnie pisałam, że nie lubię coverów. Jednakże cóż, reguła potwierdza wyjątek, oto nieśmiertelne piosenki Astora w wykonaniu Marty Górnickiej z płyty już dwunastoletniej Tango 3001. Piosenki Astora Piazzoli. Nie zabierajmy muzyki w słuchawkach na ulice, ale poszukajmy ludzi, którzy grają i wrzućmy co nieco do kapelusza… A w domu pozwólmy się sobie zasłuchać:

Idźmy w tango. A jakie są Wasze cztery płyty? (Może być więcej, miejsca na komentarze Ci u mnie dostatek). Albumy znane, bardzo znane, a może nie całkiem? Niesłusznie zapomniane, godne by ocalić je od niesłuchania?

8 myśli na temat “113.Cztery (czyli na marginesie).

      1. 1. A Rockin’ Good Way (Dinah Washington and Brook Benton) – za zmyslowy duet, ktory wyobrazam sobie za kazdym razem, gdy slucham, oraz za dobra rade, „good way to mess around and fall in love: 🙂

        2. Je pense a nous (Babet) za slowa pelne optymizmu : https://www.youtube.com/watch?v=qMxpYV3tvkM

        3. Piccola Stella Senza Cielo (Ligabue) – za co ?no wlasnie, zagubiona Gwiazdko bez nieba za co ? https://www.youtube.com/watch?v=159R8w4OniU

        4. What does the fox say ? (Ylvis) – za to do mnie przemowil w ostatnich kilometrach maratonu i juz na zawsze bede wiedziala, jak robi lisek oraz ze z friendly horse
        I will communicate by m-o-o-o-orse 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=jofNR_WkoCE

          1. Muzyka jest towarzyszka. Niezbyt wierna, niezbyt wybredna, czasem sie pojawia a czasem nie. Czasem jest kotwica, przycumuje jaksies wspomnienie, a czasem lodka, po ktorej sobie plyne, i ktora porzucam.
            Dlaczego pytasz ?

            1. Pytam dlatego, że wspomniałaś o bieganiu i słuchaniu,o tekście kiedyś pisałaś o Bartoli, która jak wiadomo śpiewa z taką lekkością jakby bez wysiłku… 🙂

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s