[23+1].95+5(Saturday Panist Jazz). /Carla Bley/4×4.

Sobota spada z kalendarza, i kolejna płyta kręci się w odtwarzaczu. Jest z czego wybierać ponieważ fortepian wraz ze skrzypcami rywalizuje o prymat najznakomitszego instrumentu w muzyce. Choć ma on krótszą historię, to i tak bardzo okazałą.  Można skłonić się ku nutom, które serwuje nam Bill Evans (choć to wybór oczywisty, co nie znaczy, że nie ważny). Każda osoba, która podróżować będzie w krainę jazzu prędzej, czy później- raczej to pierwsze- spotka tego pianistę.

Zatem poszukajmy jeszcze, Evansa zostawiając na inną okazję. A może napiszę o nim Jazzyoutoo ? Tak wiem, że pisałam, że nie będę wspominała o artyst(k)ach, którzy zostali tu wymienieni, ale Carla Bley została ledwie wspomniana. Chodziło o uparte powracanie.

Bez zgranych motywów. Teraz tylko muzyka.

Niewątpliwie jednak należy dłużej zatrzymać się przy takowym wyborze. Wiem,wiem, wiele piszę się o tym jak zaczynała w klubach jazzowych… Sprzedając zapałki, ale nie o tym będzie ten post.  Dlaczego właśnie Carla, artystek/artystów szczycących się doskonałą techniką, wykształconych jest wiele. A i łączenie gatunków (jazz z bluesem i big band’owym brzmieniem w tym przypadku) i nawiązywanie do jazzu nowoorleańskiego także. Carla jest prekursorką jazzu orkiestrowego. Wzorowała się na twórczości nie tylko Ornettea Colemana, tak jak napisałam wcześniej. Osoby, zajmujące się jazzem, mają szerokie możliwości rozwoju pod tym względem, że w biografię muzyczną wpisana jest, czy też wdrukowana, nie tyle mobilność co fluktuacja, składów, w różnych konstelacjach zależności. 4×4 (tytuł nawiązuje do składu zespołu dwie czteroosobowe sekcje:  rytmicznej i dętej).To płyta nie nowa, bo już z piętnastoletnim stażem, łączy w sobie dotychczasowe dźwięki, echa dawno przemierzonych dróg, jest nostalgicznie piękna i nie narzucająca się.  To także nie jedyne oblicze Carli. Jakże inne i jakże podobne zarazem jest nagranie otwierające płytę nagraną rok wcześniej (Carla Bley, Steve Swallow – Are We There Yet?) ? Konsekwencja wcale nie musi być nudna, i nie musi oznaczać stagnacji. Jak powiązać nowoczesność z historią? Właśnie tak:

***

4x4 Carla Bly,
4×4 Carla Bly,WATT Works, 2000

Artyst(k)a: Carla Bley
Album: 4X4
Data nagrania: 2000
Wytwórnia: WATT Works ?– WATT/30, ECM Records ?
Długość/czas płyty: 55:51

01. Blues in 12 Bars / Blues in 12 Other Bars (C.Bley) – 14:32
02. Sidewinders in Paradise (C.Bley) – 8:36
03. Les Trios Lagons (d’apres Henri Matisse): – 15:37
3a Plate XVII
3b Plate XVIII
3c Plate XIX
04. Baseball (C.Bley) – 7:48
05. Utviklingssang (C.Bley) – 9:18

W zamieszaniu udział wzięli:

Lew Soloff – trumpet
Wolfgang Puschnig –  saksofon altowy
Andy Sheppard – saksofon tenorowy
Gary Valente – puzon
Carla Bley – piano
Larry Goldings – organy
Steve Swallow – bass
Victor Lewis – perkusja.

Nagrania dokonano w  1999 roku w  Rainbow Studio (Oslo). Mix i masterning w Grog Kill Studio, Willow, Nowym Jorku. Nie wiedzieć czemu gdybym miała szukać asocjacji i muzycznych skojarzeń to pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy to Tańce węgierskie Brahmsa. I nie chodzi o skład, orkiestrację, ale raczej o doświadczenie muzyki. Ponieważ jednak założeniem projektu było, że sobotnie wpisy dotyczące pianistek (pianistów) jazzowych będą krótkie odłóżmy temat asocjacji i pozwólnmy przemawiać muzyce. Zamieńmy klawiaturę komputera na garnitur klawiszy fortepianu…

Jedna odpowiedź na “[23+1].95+5(Saturday Panist Jazz). /Carla Bley/4×4.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s