105. Ostatnia wiosna.

Jak objąć Muzykę Klasyczną myślą uczynkiem i doznawaniem? Najczęściej i najpowszechniej dzieje się to gdy nieco zboczymy z dróg nam znanych, albo też zostaje ona nam przedstawiona jako jedna z pierwszych.

Last Spring, Wesseltoft - Kragerud ACT 2012 rok. Źródło zdjęcia.
Last Spring, Wesseltoft – Kragerud ACT 2012 rok. Źródło zdjęcia.

To tak jak z chodzeniem do pracy, czy ulubionej restauracji, warto spróbować czegoś innego, możemy być apologet(k)ami kawy, ale dlaczego nie skosztować białej herbaty? Możemy iść ciągle jedną drogą do pracy, ale dlaczego nie spróbować drugiej, z własnej, nieprzymuszonej woli, nie pod naciskiem okoliczności nie łagodzących? Ot, postanowienie jedno, chęć drugie, a realizacja trzecie!

Pisałam niedawno, że różne drogi prowadzą do poznawania muzyki rozumianej sensu largo, jedne (jak składanki the best of) jak fast food, nie w porządku mój żołądku! Drogi te, choć drogie (wyłącznie dla portfela), choć szybkie,  są mniej, albo i nie fortunne, czy niebezpieczne i nic, poz chaosem w głowie nie zostaje.  Drugie nie tyle bardziej wyrafinowane, co takie, dzięki którym poznaje się krajobraz. Dlatego ważne są drogi okrężne, bo dzięki nim się go poznaje. I doznaje. Moja droga do poznania Muzyki Klasycznej była inna, ale eksperymentujmy i   nie idźmy tą drogą. W myśl próbowania.

Wyjmuję pierwszą płytę z brzegu i …

…Dopiero po chwili orientuję się, że warto skorelować wątki, że to doskonały przyczynek do zapoczątkowania dyskusji, że podsuwa mi pomysł na notkę sama przebrana w przypadek możliwość. Bo czymże innym jest album Last spring (Buffe Wesseltofta i Henninga Kraggeruda) jak nie odniesieniem do twórczości Chopina Północy? Czyż może być coś lepszego na początek? Może, może, ale tym się nie zajmujmy. Niech prowadzi nas ascetyczny dźwięk.  To album łączący nie tylko gatunki muzyczne (jazz z muzyką klasyczną) ale i ludzi. (Nie tylko miłośniczki i miłośników tychże) ale również twórców. Po występie Henninga Kraggeruda ,który miał miejsce w Schloss Elmau ów skrzypek spotkał szefa wytwórni ACT. Miał mu się zwierzyć, że namiętnie słucha norweskiego pianisty Bugge Wesseltofta It`s Snowing on My Piano, tak się składa, ze to album ze stajni ACTu. Tak się składa, że w tej jakby się mogło zdawać kurtuazyjnej wymianie zdań padło pytanie: To dlaczego z nim nie zagrasz? A właściwie, dlaczego nie?

A tak właściwie, dlaczego nie rozpocząć naszej wędrówki od tej właśnie płyty zwłaszcza, że pojawiły się tam kompozycje kompozytorów klasycznych (Edward Grieg i Brahms). Oczywiście można powiedzieć przecież Grieg to romantyk! A przecież nie od tego okresu datuję się muzykę klasyczną i jej piękno. Jeśli nie sięgać do greckich tradycji to może chociaż chorał? Hildegarda z Bringen? Oczywiście, można. Oczywiście i do tego dojdziemy. Motety omówimy.

Postać Griga jest pod jeszcze jednym względem trafna, i on, i wspomniany wcześniej Gustaw Mahler mieli problemy. Nie tylko przeżywali męki twórcze, jeden pisał symfonię, drugi ubolewał, że nigdy nie zrealizował się w tej formie twórczej, i zadawał sobie pytanie czy jest artystą, czy jest turystą (bo bardzo lubił podróżować w Warszawie był dwukrotnie). Obojgu zmarły córki. Grieg był trochę podobny do Kolberga, porządkował wiadomości o muzyce właściwej różnym krajom europejskim na swój prywatny użytek, potrafił niejako rozpoznawać muzykę z różnych stron.

Last Spring zasługuję na uwagę nie tylko ze względu na rodzaj repertuaru, ale również na specjalną (jedyną na świecie) specjalnie skonstruowaną sześciostrunną altówkę. Kraggerud potafi wyśmienicie improwizować, ale tutaj tej jak na lekarstwo. Za to Wesseltoft łączy brzmienie fortepianu z komputerem, tworząc eksperymenty dźwiękowe. Tutaj także ich nie znajdziemy. Bardzo linearny, minimalistyczny, i klasyczny album.

Grieg znany był nie tylko ze swojego upodobania do peregrynacji, ale również z tego, że bardzo dużo czytał i przyjaźnił się z literatami, nie tylko z Ibsenem, ale na przykład Z Andersenem (który na początku bardzo chciał być aktorem, ale oblał swoje przesłuchanie w Teatrze Królewskim, jedynie upodobanie do literatury i podróży zostało mu do końca życia). Jako czternastolatek opuścił matkę i rodzinne strony aby podążyć szlakiem swoich marzeń może właśnie z tego pragnienia pochodzi Baśń o Królowej Śniegu? Gerda wyruszyła na zimną pustynię by ratować Kaja. Wyruszając w świat rozdźwięków jesteśmy jeśli nie Gerdą to może Włóczykij(k)ami. Przysiądźmy na brzegu dźwięku i zasłuchajmy się w album Last Spring. I miejmy nadzieję, że nie jest to tylko płyta na wiosnę. I tak jak Vivaldi rozpisał temat na cztery roku pory tak właśnie my, mam nadzieje będziemy zażywać klasyki. Podobno Antonio był znany nie tylko ze swych rudych włosów, ale również z tego,że gdy przyszedł mu do głowy jakiś godzien uwagi temat to był w stanie przerwać odprawianie mszy. Czy była to prawda, czy tylko legenda? Oczywiście, jak również to, że dosięgła go dyspensa z tego powodu. Zrządzeniem losu okrutnym jest to, że choć jego dzieła żyją wiecznie, i należą do kanonu najczęściej reinterpretowanych autor zmarł samotnie.

Być może nie da się objąć Muzyki Klasycznej myślą uczynkiem i doznawaniem, co nie znaczy, że nie należy próbować, nie wiadomo gdzie ta podróż Nas zaprowadzi. Zapraszam.

10 myśli na temat “105. Ostatnia wiosna.

    1. Bo to płyta na pograniczu jazzu i muzyki klasycznej iście skandynawska. Wiesz, wydaje mi się, że jak ludzie zaczynają od jazzu nowoorleańskiego to bardzo często się poddają bo im nie smakuje, nie piszę dlatego, żeby to był jazz zły, ale najczęściej kojarzony z jazzem. Myślisz, że słuchanie jazzu ma coś ze snobizmu? A jaka jest Twoja przygoda z muzyką klasyczną?

      1. Bo jak włącze to pójdę spać, a młody w brzuchu zacznie szaleć, a wtedy moja ambicja z włączeniem zamieni się w ból…on lubi taką muzyke

        1. Piszesz, że muzyka Cię usypia? No, tak, jest specjalny dział i płyty polecane dla dzieci (również tych,które mają przyjść na świat) muzyka klasyczna dla malucha itp. Można zacząć słuchać rano, np Tańce Węgierskie Brahmsa. Doskonale się sprawdza.

  1. Od pewnego czasu interesuję się Grieg’em i jego muzyką.
    W lipcu planujemy urlop w Norwegii. Mam nadzieję, że odwiedzę muzeum jemu poświęcone.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

  2. Im cześciej Ciebie czytam (i słucham proponowanych płyt, nie, pardon, kawałków) tym cześciej uświadamiam sobie, że moj sposob konsumowania mediów się zmienia. Prawdopodobnie w sposob nieodwracalny.
    Czytam Twoje bilety na blogu, kiedy mogę pozwolić sobie na luksus odsłuchania ilustracji muzycznej, robie to. Od jednej niespodzianki do drugiej. To bardzo twórczy proces, słuchanie muzyki i czytanie o niej.
    Dziekuje.
    Podobnie z innymi autorami blogów. Ta rozrywka (blogi dla słowa, ilustracje muzyczne z YouTube) zabrała mi całkowicie czas, ktory teoretycznie mogłabym przeznaczyć na „rozrywkę” bierną w postaci oglądania telewizji.
    Czy też czujesz, ze obie zmieniamy świat mediów ? Ty jako autor, ja jako konsument?
    🙂

  3. Dziękuję za takie słowa. Cieszę się, że sposób konsumowania mediów za moją sprawą się zmienia. I to nieodwracalnie 🙂 Czy zmieniamy świat mediów? To duże pytanie, Proszę zadaj mi je jeszcze raz za pół, albo za rok, pięć.:) Wierzę, że świadomy konsument/ka sztuki może wywrzeć wpływ na to w jakim kierunku ona ewoluuje, a wiemy, że nie czyni tego linearnie. Słuchanie muzyki to proces, ta k jak jej tworzenie (tyle, że o tym drugim mówi się częściej i głośniej). Pozdrawiam, dobrego dnia.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s