[10+1]. Klasycznych refleksji. Kilka.

Z uwarunkowań i procesów socjologicznych,  zachodzących w społeczeństwie, z myśli technicznej wprowadzonej w czyn, zmienił się nie tylko sposób słuchania muzyki, ale również, a może przede wszystkim (sic!) możliwości jakimi dysponujemy obecnie uległy zmianie. Do międzywojennej  warszawskiej Adrii gdzie grano muzykę jazzującą, do lokalu znanym jak niepodległa Polska długa i szeroka, wstęp mieli nieliczni. Tak jak obecnie nie każdej osobie jest zasiąść na Noworocznym koncercie Filharmoników Wiedeńskich.

Wraz z „uwolnieniem” muzyki z sal koncertowych (kiedyś nie było nie tylko urządzeń nagrywających, ale również takich sprzętów jak gramofony, nie wspominając o pierwszych walkmanach) zmienił się sposób jej doświadczania. Muzyka zwana klasyczną, dostępna była przede wszystkim dla ludzi bardzo dobrze sytuowanych w związku z tym skorelowana z luksusem, i właściwym zasobem funduszy. Chociaż jeśli można wspomnieć np francuskie teatry za czasów odrodzenia to hmm kultura w nich była— nierzadko—nieobecna. Ale filharmonia! To co innego, zażywanie muzyki w obecności Króla, wystudiowane gesty… Te czasy już minęły. I nie wiele osób pamięta, albo wie, że Brahms często, w pierwszym okresie kariery dawał koncerty w salach restauracyjnych, chcąc wspomóc finansowo rodzinę. Bardzo często profesja muzyczna zostawała przekazana z pokolenia na pokolenie, wszak i na dworach królewskich, książęcych rodziły się dzieci koncertmistrzom na przykład.  Z czym jeszcze kojarzy nam się muzyka klasyczna? Z francuskim salonem i dysputami, młodym, ubóstwianym w Japonii, zbuntowanym, acz chorowitym Fryderykiem Chopinem, który w swoim twórczym, acz krótkim życiu dał zaledwie trzydzieści występów. Oczywiście można wyliczać argumenty i skojarzenia. Śmiało zakrzyknąć, że oto przecież muzyka klasyczna romansuje od lat z rozrywkową, na nowo nagrywa się płyty zaszufladkowane (słusznie) w nurcie popowym, czy folkowym, zatrudniając sekcję smyków, albo orkiestrę. W teledyskach pokazuje się czarnego olbrzyma, fortepian, albo skrzypce nawet jeśli te nie mają uzasadnienia w partyturze, to samo można zaobserwować w przekazach reklamowych, uważne oko zauważy. Dlaczego więc nie korzystamy z dobrodziejstwa i schedy muzyki klasycznej?

Powody mogą być różne. Nieumiejętność czytania płyt, okresy, kompozytorki, kompozytorzy, opusy, wymieszane wszystko razem, ciągłości zero, brak tradycji słuchania w rodzinie, środowisku, brak dostępu tak do wydawnictw jak i filharmonii, przekonanie, że kultura owa może (albo co gorsza jest) nie tylko wysoka, ale i za wysoka. A przy tym cholernie nudna. (Wiem, słowo przed tym, które określa stan ciała i ducha nie komponuje się z tekstem).  Bierze człowiek do ręki w dobrej wierze pierwszy album z nagraniami Brahmsa, czy innego Mahlera do ręki, a tu pojawia się drugi i trzeci i kolejny, zawartość ta sama, inna wykonawczyni, a poza jej niby ta sama, no i co? No i nic. Dalej nic nie wiadomo. No są składanki z cyklu najpiękniejsza muzyka klasyczna, szlagiery, ale z tym również można udać się do cholery, jasnej, ciemnej, nie wiadomo tylko której. Jeśli w na świecie w wyniku globalnego  oświetlenia, oświecenia, ocieplenia mamy dwie, albo sześć pór roku, to możemy od biedy stałość znaleźć u Vivaldiego, ale czy zrozumieją to nasze wnuczęta? Porzućmy, albo podrzućmy dygresję (koniecznie tak wysoko by nie wróciła. Za szybko przynajmniej). Jeśli różne składanki muzyki klasycznej (piszę tutaj o the best of) w moim poczuciu zrobiły bardzo dużo złego, fragmentaryzując i sprowadzając kompozycje do  postaci dzwonka na komórkę (i nie szarą bynajmniej), nie tylko umniejszając jej status, ale przede wszystkim zubażając to wiele dobrego uczynił jazz. Mariaż klasyka jazz uważam za udany. Od wielu lat, zazwyczaj po kryjomu adeptki i adepci konserwatoriów, grali jazz o czym wspominał chociażby Panufnik. Wiele też dobrego zrobiła muzyka filmowa. Tacy twórcy jak Wojciech Kilar zanurzeni byli w jednym i drugim nurcie dotykania świata. Muzyka ma różne oblicza, wiele trzeba mieć uszu by usłyszeć jej różnorodność.  Anton Webern kojarzony jest przede wszystkim ze względu na formę. Austriak jest autorem najkrótszych utworów. Jak to jest zamknąć muzykę w dziewiętnastu sekundach? W dziesięciu już rozumiem, ale dziewiętnaście. Tak więc forma muzyki klasycznej nie musi być rozbudowana, albo przynajmniej nie zawsze. Nie trzeba być ekspertką, i znawcą by słuchać i by czerpać zeń przyjemność. Co więcej są i byli tacy kompozytorzy, którzy nie tylko romansowali z takimi gatunkami jak jazz (na przykład Strawiński, którego Proust uważał niemalże za boga). Muzyka jest jedna, a kompozytorzy, (kompozytorki), aż i tylko ludźmi. Wiem, wiem, że przepisowy  przedstawiciel musi być programowo poważny, dystyngowany, podziwiany i… Nieżyjący. Od wieków.

Co powiecie zatem na cykliczny wpis poświęcony tylko muzyce klasycznej? A może to zbytek…? Macie swoje ulubione płyty, okresy muzyczne, dzieła? Od czego się zaczęła Wasza przygoda z muzyką na wskroś nie złudną, nie nudną, ale klasyczną nie trudną?

6 myśli na temat “[10+1]. Klasycznych refleksji. Kilka.

  1. Bardzo chętnie poczytam o muzyce klasycznej.
    Osobiście lubie słuchać czasem barokowych płyt Cecyli Bartoli.
    I wysłuchałam wszystkich dostępnych mi płyt Marie Nicole Lemieux, ale dlatego, ze fascynuje mnie jej osobowość 🙂

    1. Dzięki za komentarz. 🙂 Nie wiem, czy kliknięcie „lubię” to jest wsparcie dla tez/ refleksji, czy głos „za”. Skąd zainteresowanie muzyką Cecyli Bartoli?

      1. Głosem Bartoli i muzyka barokową? Sama nie wiem, zapewne zaczęło się od jakiegoś kameralnego koncertu w tutejszym konserwatorium, pozniej pewnie nocne audycje, i tak po nitce do kłębka.

        Popieram pomysł czytania o muzyce klasycznej, no i jestem ciekawa, jak będziesz ogarniać temat, bo przeciez jest szeroki jak Pacyfik 😉

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s