[95+3].(Saturday Pianist jazz)I Hiromi Uehara I Move.

Słowo wyjaśnienia.

Tak jest. Jest jazz, albo trzy dwa jazz. Raz. Znaczy wpis pierwszy.

Zdecydowałam się nie kierować kanonem, ani dyktatem własnych półek. Jeszcze jeden warunek sobie zarzuciłam, nie będę wspominać pianistek i pianistów, o których już pisałam na blogu.  O kim i o czym  nie wspomnę można przeczytać przebiegając wzrokiem treści spis. Bezcelowe, bezproduktywne bezzasadne jest pisanie o tym jakie to trudne wybrać płyt piętnaście. Zwłaszcza jeśli samej sobie wyznaczyło sobie taki cel.

Gdyby ktoś szukał klucza według, którego wybierane są albumy to takiego nie przyjęłam. Może poza tym, że sama bym chciała tych albumów posłuchać i niejednokrotnie to robię, albo trafić na samym początku mojej przygody z jazzem, ale oczywiście nie jedyne. Proszę nie traktować ich jako the best of jazz pianist, chociaż są klasą same dla siebie.

Zaczynamy.

Hiromi Uehara Move.

Energia. Kunszt.Smak. W trzech słowach album określiłabym tak. Łączenie: oczekiwania (jakie świat Zachodni ma do Azjatyckiego sposobu grania), trendów, niepohamowana niczym wyobraźnia (i umiejętności), które zachwycają i wprowadzają w zdumienie. To wszystko sprawia, że warto zmrużyć uszy i posłuchać albumu.

Specjalnie napisane utwory dla współtwórców albumów, z którymi Hiromi chciała wystąpić. Osoby, które tworzą historię muzyki żonglując gatunkami. Zmysł twórczy w  czystej postaci. Na koncertach gra (i ruch- bo tańczy przy klawiaturach) Hiromi odbiera dech w piersiach. I chce się jeszcze. I wciąż. I długo.

Łączy style i gatunki.  A nad wszystkimi góruje Muzyka. Silny skład doświadczonych muzyków, a wszystkich prowadzi świadoma dźwięku Pianistka i performerka. Ujarzmiła wyobraźnię i przekuła w fantastyczną płytę. Ukazuje,że przy takim kunszcie można śmiało łączyć jazz z elektroniką i rockiem. Śledząc jej dokonania muzyczne i edukację (wyróżnienie przez Chicka Corea —nagrali też wspólną płytę w 2008 roku).  Niewątpliwie słychać, ale i tak najważniejsza jest przyjemność, którą się niewątpliwie czerpie z słuchania. Album doskonały na wszelkie okazje, czy to na podróż, w aucie, czy w czterech ścianach w towarzystwie i samotności. Jazz nie zawsze musi być kryształowo pięknie smutny i oszczędny w dźwiękach. Jako czternastolatka występowała z czeskimi filharmonikami do tej pory i tę nutę można usłyszeć w jej kompozycjach. Dzięki jej grze można pokochać /przekonać się do fusion jazz, czy post -bop. I usłyszeć, że posiadanie doskonałej techniki wcale nie kłóci się z muzyczną wyobraźnią. A nawiązywanie do gigantów jazzu takich jak Herbie Hancocka albo Waynea Shortera  nie zaprzecza podążaniem własną drogą.

Utwór tytułowy w koncertowym anturażu:

Do drugi album (z trzech) nagrany z trio w skład którego wchodzą na sześciostrunowym basie gra Anthony Jackson, a na perkusji Simon Phillips. Obaj utytułowany pięknie dają się prowadzić artystce, chociaż każdy z osobna jest osobistością. Swoista trylogia zamyka się w latach 2011-2014. Doskonała płyta na pobudkę wystarczy rzucić uchem na jego konstrukcję. Kończy się utworem czyli tuż przed północą.

Zapraszam do słuchania.

 

Move, Hiromi Uehara Dream Music , Marzec 2013 rok źródło zdjęcia
Move, Hiromi Uehara Dream Music , Marzec 2013 rok źródło zdjęcia

Spis utworów:
1. Move
2. Brand New Day
3. Endeavor
4. Rainmaker
5. Suite Escapism:
6. Reality
7. Fantasy
8. In Between
9. Margarita!
10. 11:49 PM

Wpis z cyklu Saturday Pianist jazz, zapraszam również na blog jazzyoutoo.

3 myśli na temat “[95+3].(Saturday Pianist jazz)I Hiromi Uehara I Move.

  1. Guess we both chose pianists with a prodigious speed and technique! It is a fact that Hiromi was never chosen to be on one of my posts.

    Jazz has a lot of subgenres – fusion is one of them – not one of my favourites these days – curiously I started my travel through jazz listening to jazz fusion and I have a few good memories about that.

    The Hiromi Trio Project is very consistent and exciting, a thrilling and accomplished band – bringing the vitality that a lot of people think jazz needs desperately to survive! 😀

    Have a wonderful weekend! I am listening to the „Move” album while I am writing this! I will listen to all of it! Thanks for your suggestion!

    [It’s damp and rainy over here] 😦

    1. Yes, they both are (not only) technically fluent. Voice is an album that amazed me, and convinced to fusion jazz. Also, thank you for your position, I would definitely listen carefully. Good weekend and tomorrow’s concert. I remember you said that you are going. Have a nice day.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s