[7+1].PS.

Zastanawiam się ja, zastanawiasz się Ty, mam nadzieję (koń_kurs). Pamiętacie tekst poświęcony nauczycielom i nauczycielkom? Jeśli nie, no cóż… Jakby to napisać…Nic straconego, można przeczytać, przypomnieć od lewej do prawej. Raz. Dwa. Raz. Dwa. I z powrotem (do przeszłości). I bez powrotu. W takt melodii wyszłam za mąż, zaraz wracam. (Zaraz to taka duża bakteria).

Poważnie.

Uczyć nas mogą rozmowy, strzępki słów, nawet, popchnąć do działania, bo przecież w ostatecznym rozrachunku to się liczy, dojrzałe owoce, miąższ, skórka, sok lejący się przez palce. Może uczynić to film ruchomy obrazek, albo zadrukowana strona. Widok na murze, piosenka, w zasadzie ogranicza nas własna wyobraźnia, i otwartość na zmiany.

Pan Kleks w Howardzie. Jakby tak popatrzeć (a wielu patrzyło i widziało, widziało i uwierzyło) ile to punktów stycznych mają obie baśnie. No, ale kto się nie bał Filipa Golarza i Marszu Wilków? Kto by nie chciał być zaproszony do Akademii? Albo w wieku lat jedenastu dostać bilet, nie tylko w jedną stronę. Czy byś skorzystał(a) to inna sprawa, ale wybór lepiej mieć. I takich nauczycieli także.  O Morrie‚m  i innych z krwi kości i codzienności pisałam tutaj (wrząco zachęcam do przypomnienia sobie).

Goethe i jego chwilo trwaj kto by nie chciał mieć nauczyciela, który świt rwie jak świeże owoce, zanim myśli się trwożne zalegną, zanim ból stawy otworzy, zanim starość zalęgnie się w palcach. Zakrzyknąć chwytaj dzień,  chwytaj nie puszczaj i dziel się z ludźmi.

[Stowarzyszenie Umarłych Poetów, 1989 rok]

A charyzmatyczny psychiatra z Buntownika z wyboru? A prawdziwa historia Melvina B. Tolsona, przeniesiona na wielki ekran w klubie dyskusyjnym? A doświadczenia Patcha Adamsa? I jego klinika? Albo Pan od Fizyki i Zachwytu nad światem?

Zamiast narzekać nad polskim system oświaty, bo taki mamy klimat, zastanówmy się co możemy wzajemnie dla siebie uczynić, a później to róbmy. Z zaangażowaniem. Wiarą. Nadzieją. Z tym pytaniem Cię zostawiam.  Najtrwalsze są idee, idee wcielone w życie.  Życie, które tętni, które jest zmęczone, które dostaje zadyszki, które się spóźnia, spieszy, zadziwia,choruje, stęka, szuka pomocy, śmieje się, drapie gdy swędzi, dziękuje, medytuje, je, a czasami stoi z rozłożonymi rękami…

6 myśli na temat “[7+1].PS.

  1. Ja nigdy nie lubiłam Akademi Pana Kleksa, a ostatnio syn musiał to czytać, myślałam, że padnę jak mu tłumaczyłam czemu to takie ważne…Teraz króluje u nas Potop, a mi się spać chce po każdej linijce…nauka jest nie dla mnie, wolę czytać Ciebie…

    1. Dziękuję i zapraszam. 🙂 Może jest tak, że pewne lektury trzeba przeczytać w konkretnym wieku? Sienkiewicza nigdy nie cierpiałam. Co dało asumpt do różnych przeżyć. Jak dobrze Cię rozumiem z zasypianiem i Potopem… Z Prusem żył w jednym czasie, w jednym czasie tworzył, a tacy różni, pierwszy światowy, podróżuje po Afryce, przyjmuje gości, dzieci wygłaszają słynne „Dziesięć przykazań”, a drugi zamyka się w pokoiku z tapczanikiem i pisze, pisze pisze…

      1. Na Potop to chyba nigdy nie będę gotowa, gorzej bo to syna fascynuje, zaraził się historią, mąż zaś zakochany w fantascyce, a to jeszcze bardziej o dreszcze mnie wzbudza…Ja uwielbiam świat legend i kistorii przekazywanych z pokolenia na pokolenie z morałem…

        1. A jak tam gra na gitarze u Twoich synów? Gdzieś na blogu jest link do dobrego kawałka moim zdaniem. Przypomnij mi proszę ile lat ma Twój syn zafascynowany historią może coś podrzucę, albo wolisz nie… Mąż jest już po lekturze Wiedźmina pewnie.

  2. źle mi, jak to czytam. źle – bo ja kiedyś przyszłam do szkoły pełna chęci, wyobrażeń o sobie jako supernauczycielu, z pomysłami, z entuzjazmem. i obiłam się o „nie da się”, „masz uczyć do matury”, „jak to – nie używasz podręcznika na każdej lekcji???”. ech. ciężko jest, choinka. dobrze, że są tacy, co się nie zlękną i nie ugną przed tym, co mnie położyło. dobrze, że są.

    1. Bardzo ważne jest to co piszesz, w tej chwili, i mam wrażenie, popraw mnie proszę jeśli się mylę, że nie (u)słyszane. Czy jako nauczycielka miałaś/masz wsparcie? Co w procesie nauczania jest dla Ciebie ważne? Co by Ci je zapewniło? Gdzie możesz go szukać? W sobie i poza sobą? Takie oto pytania przyszły mi do głowy, nie chodzi o to, żebyś teraz na nie odpowiedziała. Chociaż Twoje refleksje są cenne. Głos nauczycieli i nauczycielek nie jest usłyszany. Nie chodzi o to by przerzucać się winą, pt. „mamy trudnych uczniów”, (nie ma kogoś takiego jak trudny uczeń/ uczennica) nie mówię,że ktoś tutaj to robi, czy beznadziejnych nauczycieli/ nauczycielek. Choć, tak są tacy, którzy nie powinni wykonywać tego zawodu, tak jak we wszystkich grupach zawodowych, są tacy piekarze, podróżnicy, kompozytorki,piosenkarze, bankierzy etc… Nauczanie to proces. Proces.
      I te błędy systemowe, o których piszesz,są. Niestety obecne.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s