69. Historia pewnej podróży, czy(li) krajobraz pełen nadziei.

…Szczupły, średniego wzrostu w koszuli z pagonami przechadza się ulicami pociągniętymi werniksem. Ulicami, które mogły być w każdym innym mieście. Ulicami, które prowadzą ku różnym (prze)znaczeniom. Chadzał, to tu, to tam. Szukając dobrze zainwestowanego czasu. Dni bezpowrotnie odzyskanych. przeszłych, dni, które dobrze znamy, a które warte są zapamiętania…

Z przemokniętym cieniem, który wiesza na lampie  gubi kroki i spojrzenia. W twarzach, krajach i obrazach, a przede wszystkim na tym horyzoncie co się oddala, czaruje i obiecuje historią, historią (nie)jednej podróży…Szuka pytań…

***

Nasza opowieść nie ma początku, ani końca. Toczy się spokojnie, nawet leniwie ale uważnie niczym z obrazów holenderskich mistrzów. Pozwala by wieści (opo)wieści ułożyły się  gdzieś w nas, albo i w mieście, w mieście nazwanym Padwą północy. W drugim tygodniu grudnia 1945 roku Janina Wanda i jej mąż Zygmunt po raz pierwszy zostają rodzicami. Od tej pory w kamienicy przy ulicy Grodzkiej 7 rozbrzmiewać będą nie tylko rozmowy dwojga dorosłych osób, ale również ciche kwilenie dziecka, tupot małych nóżek, najpierw synka, potem (o rok młodszej) córki. Jak chłopiec skończy lat siedem rodzina zmieni adres meldunkowy z zamojskiego na chylicki. Tak oto w potoku słów, a potem i wspomnień, pojawia się ulica Śniadeckich 6. I stara willa Milka. I zaczarowany ogród. I kościół sióstr szarytek (w którym to Marek zaczyna swoją posługę jako ministrant). Jak skończy osiem lat zainteresuje się wielkim oligarchą stojącym w salonie. Oto podróżnik: zamojskie pianino.

Oto pomocnik: pan organista i pierwszy nauczyciel — odkrywca: zapoznawał z oktawami, tempem, pasażami. I tak dwa razy w tygodniu, aż do 1957 roku kiedy to zdecydowali rodzice zafundować progeniturze woltę, nic nie jest pewne prócz zmiany (adresu zameldowania) głosił filozof. Pomiędzy peregrynacjami mościły sobie miejsce w życiu Marka namiętności, nie tylko nie tylko związane z muzyką, ale i ze sportem. Urządzał dla kolegów olimpiady sportowe, nie zapomniał nawet o medalach. Z tektury.

Pierwsze miłości i motocykl Jawa, i kolejna zmiana– zmiana miejsca zamieszkania. Powrót w strony rodzinne matki. A nieco wcześniej rozwód rodziców.

Wychowywany w towarzystwie kobiet (matki,siostry,ciotki) i dziadków Marek uciekał w świat słowa drukowanego,obrazami,rozmowami,słowami, słowami, słowami…

***

W 1959 roku stał się szermierzem. I licealistą… Nie tylko czytał, ale i pisał wiersze, wszystkie zginęły w pomroce dziejów. Igrał z życiem i grał. I to jak! Jak z nut! Założył pierwszy Band. Wespół zespół (od)tworzyli  rockandrollowe standardy z repertuaru takich artystów jak Paul Anka. Za namową bliskich bierze udział w pierwszym konkursie, popularnym niegdyś, Mikrofonie dla wszystkich. Nie były to czasy komercyjnych machin, formatowych programów, zapchajdziur w telewizyjnej, czy radiowej ramówce, te dni, dopiero przybiegną, ale na szczęście nie teraz. Nie już. Tymczasem Zamościanin najpierw dostaje się do finału konkursu, uhonorowany zdobywa nagrodę, oczywiście: książkę. 

Marek wyrósł już z licealnych butów i szkolnych zauroczeń. Zdaje się, że zdaje. Na architekturę. Na Politechnikę Krakowską. I tak w 1963 roku znów czeka go zmiana miejsca zamieszkania, w mieście, które go urzekło podczas jednej szkolnej wycieczki. Od tej pory obserwował będzie jak to na Brackiej w Krakowie pada deszcz, ustawicznie, niezaprzeczalnie, niezmiennie. Jak na żaka przystało będzie miał swoje łóżko,i lampę, i stół— w akademiku przy ulicy Bydgoskiej. Jeszcze nie wie, że porzuci studia. Jeszcze nie wie, że na nie wróci. Jak kocha, to wróci. Wróci, ale jeszcze nie teraz. Póki co miękką kreska pochylając się nad deską kreślarską prostuje swoje myśli. Przez dwa lata i on, i jego cień, pracuje dzień w dzień oddając studiom dwa lata z życia.  Nie samą nauką człowiek żyje, zwłaszcza na studiach i nie chodzi o zabawy, hulanki swawole  do świtu, ale o rozwój i inspirację, twórczość. Sztukę. Sztukę życia.

Było, było od kogo czerpać: Andrzej BachledaWojciech Zabłocki, Janusz Majewski,  Ewa DemarczykSławomir Mrożek ich także można było spotkać na uczelnianych korytarzach. Ach, Marek nasiąka poezją i twórczością Brela, Beatlesów, uff, co za klimat! Co za sznyt!

Przygląda się rodzinnemu rynkowi muzycznemu, w szczególności festiwalom, osobom,modom,tonom, zjawiskom. Na powrót gra na pianinie, ćwiczy gamy i pasaże… Z tego czasu pochodzi muzyka do tuwimowskiego wiersza Sen złotowłosej dziewczynki. Błądzi myślami, błądzi po krakowskich ulicach1. Zagląda do własnej duszy i  do Piwnicy pod Baranami, gdzie uwierzył w słowo, zaklęte w monologach Wiesława Dymnego, piosenkach Czarnego Anioła, czy melodiach Zygmunta Koniecznego W sześćdziesiątym szóstym roku zapada decyzja by założyć

kabaret, kabaret, kabaret.

Na smyki, gitary i fortepian. Tadeusz Kalinowski, Jan Kanty Pawluśkiewicz Zbigniew Wodecki Anna Wojtowicz dwoje ostatnich złowionych w szkole muzycznej, i Marek, Pierwszy skład uzupełniał jeszcze Tadeusz Dziedzic. Potem grupa rozrasta się do dwunastu osób, wystarczy wspomnieć o . trojgu braci Pawluśkiewiczów, Zbigniew Wodecki,Tadeusz Kalinowski,Markowie Czuryłło i Grechuta, Anna Wojtowicz, Adam Pasternakiewicz,Tadeusz Dziedzic.

I… Na przód!

Grechutowski liryzm przeplatał się z parodią, purnonsensem,ironią chociażby przeboju Czesława Niemena Czy mnie jeszcze pamiętasz, Tak było chociażby było podczas pierwszego występu w krakowskim Parku Jordana czterdzieści osiem lat temu zaprezentowano program pt. Stałem się piękny. Już wtedy wykonano podczas tego występu kabaretu Tango Anawa i Inez… Tak tworzy się torię, HIStorię

Bambuko, a potem ulica Teatr 38, klub dziennikarzy pod Gruszką to kolejny adresy meldunkowe, tym razem już kabaretu Anawa, na występ którego zostali zaproszeni zarówno Ewa Demarczyk jak i Piotr Skrzynecki.

***

Występowali. Czarowali. Zaklinali.  Marek Grechuta ośmielił się wystąpić na Krakowskim Festiwalu Piosenki Studenckiej Wystąpić i namówić do tego Jana Pawluśkiewicza. Czy domyślał się wtedy, że już w osiemdziesiątym czwartym roku będzie jurorem tegoż festiwalu? I to właśnie przed tym Markiem  będzie występował nie kto inny jak urzeczony twórczością tegoż Krakowianina, Grzegorz Turnau. Wątpliwe.

Po wygraniu eliminacji, dostali się z drugą lokatą do studenckiego festiwalu. O mały głos, włos , gdyby nie sprzeciw Ewy Demarczyk nie przeszli by dalej. I tak dostali się do finału.

Październik 1967.

Debiut Marka (A debiut jego widzę ogromny :D). Wymarzony. Bo festiwal transmitowała TVP. W Krakowskiej Filharmonii zabrzmiało Serce, Tango Anawa,Pomarańcze i Mandarynki. Grechuta namaszczony przez Wojciecha Młynarskiego zaczyna wyśpiewywać swoje życia. Również partiach całkiem prywatnych. W tym roku poznaje swoją przyszłą żonę, Danutę. A w 1968 roku przychodzi pewność, że nie zazna spełnienia przy desce kreślarskiej. Po(d)rzuca architekturę. Oto czas porządków. Zmiana. (Adresu meldunkowego) i stanu cywilnego. Występ w Opolu dał asumpt do propozycji nagrań i koncertów. (Z tego czasu pochodzą nagrania Będziesz moją panią, Nie dokazuj, Niepewność, Nie chodź dziewczyno do miasta, Zadymka).Ponieważ wszystkie piosenki są o miłości, tak było i tym razem.

Marek Grechuta i jazz, to nie tak jak mówi Jan Ptaszyn Wróblewski kierunki nie tylko do pogodzenia, ale do wyobrażenia. A jednak do zagrania! I wygrania! Jak z nut. Tymczasem ten drobny chłopak, w którym kocha się połowa Polski (a druga zazdrości) nasiąka tym klimatem ustawicznie niepraktycznie. Wzorował się chociażby na twórczości Johna Lewisa. Bez wątpienia można napisać, i to wyraźnym krojem czcionki, że Grechuta znalazł niszę,ten rytm, ten styl, ten ten klimat, anturaż,zapiera dech aż. Nieco barokowe kompozycje, klasycyzujące, romantyczne i…Popularne choć niebanalne Można napisać własną kreskę, kreskę,choć sam zacznie malować po wstrząśnieniu mózgu,którego dozna i na początku w celach terapeutycznych.

Krak ów, Kraków za sprawą Piotra Skrzyneckiego i jego Świty oddychał kulturą.Szaleni. Młodzi.Ambitni.Zaczarowali miasto. Marek Grechuta bywał w Piwnicy. Czy to pomogło mu określić swoją drogę? Z pewnością dodawały otuchy i pewności siebie notowania listy, listy, listy przebojów. A nowatorskie podejście do tekstu Wesela, zostawało nagrodzone wyróżnieniem TVP. W tym samym roku zaproszono Marka do udziału w filmie, (współpraca z Andrzejem Wajdą i Tadeuszem Łomnickim propozycja napisania muzyki do filmu. I…Kolejne przeboje —chociażby Twoja postać).

Mariaże muzyki klasycznej z popularną zawsze cieszyły się powodzeniem, zwłaszcza gdy robiono to świadomie i ze smakiem właśnie między innymi dlatego twórczość Grechuty Pawluśkiewicza cieszyła się powodzeniem. Byli otwarci na nowe brzmienia, na czerpanie z klasyki. (Piotr CzajkowskiFryderyk Chopin) i z klasyki polskie literatury (przypominanie twórczości największych polskich poetów) ale także cyzelowanie słowa, sięganie do własnej wrażliwości.

Skład Anawy się zmienia, pierwszy, ale nie ostatni, raz: (altówka, skrzypce). Twórczość Marka Grechuty,szczególnie teraz kojarzona jest z liryzmem i melorecytacjami, ale przecież nie tylko to sprawiło, że melodia wpada w ucho i..Serce. To również sensualne, rytmiczne utwory, sięganie do różnych brzmień. Warto zwrócić na strukturę kompozycji.

W 1969 roku (w marcu) powstała autorska piosenka Gdy zabrakło ci uśmiechu nagrana dla Radiowego Studia Piosenki. W drugiej wersji tekst został zastąpiony fragmentami tekstem Pana Młodego z I aktu (sceny 37 i 22). inspiracje iście romantyczne (wiwat Fryderyk Chopin!).  Do tego specyficzne zaaranżowanie tańca weselnego. W tym roku także została wydana pierwsza czwórka (kto je jeszcze pamięta?) zawierająca trzy utwory. Rok później została wydana pierwsza płyta. Z Weselem tak, tak tego tekstu Wyspiańskiego, znienawidzonego przez uczennice i uczniów…

  Gdy przyjrzeć się warstwie tekstowej twórczości panów Marka i Jana to można dostrzec eksperymenty, odważne i wcześniej nie spotykane. Eksperymenta owe dotyczą nawet utworów już nagranych wcześniej. I ten motyw przewija się podczas całej twórczości Grechuty. To z inną introdukcją, to ze zmienionym tekstem, instrumentarium, aranżacją etc I tak dobrze i tak dobrze.

Przywiązywanie wagi do warstwy muzycznej, harmonicznej, poszukiwanie swojej drogi to jedno, ale eksperymentowanie w warstwie tekstowej, łączenie dwóch wierszy tak jak to było w przypadku wspomnianej Twojej postaci, czy Wesela, sięganie po teksty poetów, Tuwima, Przybosia, WitkiewiczaMoczulskiego, czy Zycha, do sztuki, —malarstwa (album Śpiewające Obrazy), ukochanej architektury. (album Ważne miejsca).

Nie tyle trudne, co świadome, odczarowanie i tworzenie przestrzeni. Słowo wytrych określające karierę Marka Grechuty: s y n e r g i a Niestety, w powszechnej świadomości funkcjonuje może piętnaście utworów, przeważnie „tych wesołych”. Łączenie stylów od jazzu, klasyki do rocka progresywnego z elementami muzyki świata (czego dowodem są nagrania: Korowód, Kantata). Otwarcie na inspiracje muzyków. Eksperymentowanie z formą, dźwiękiem, instrumentarium. A nade wszystko, nie trzymanie się kurczowo jednego (sprawdzonego już) stylu. Nie nazywałabym tego odwagą, ale koniecznością, jeśli chce się pozostawić własny, trwały, ślad.  Warunkiem sine qua non jest otwartość na różne nurty sztuki. I otaczanie się ludźmi, którzy pracowali w różnych tonacjach, stylach, gatunkach, dla przykładu wspomniany Jacek Ostaszewski, który zapoczątkował w Polsce nurt muzyki świata, ale też współpracował chociażby z Andrzejem Trzaskowskim. Trzy, dwa, raz: Jest, jest Jazz! Słychać chociażby w utworze Chodźmy. (Ach te  rozbudowane orkiestracje Pawluśkiewicza, forpoczta twórczości solowej). Był jazz, był czas na tworzenie jeśli rozplanowane ma się dziesięć koncertów w kalendarzu. Jest jazz. Gdzie muzyka? Gra muzyka!

***

Znana jest historia, którą opowiadała Danuta Grechuta, gdy mąż miał wątpliwości, czy koncentrować się na koncertowaniu i tworzeniu w niespokojnych czasach,czy porzucić sztukę, miała powiedzieć pamiętne słowa, które staną się mantrą i przejdą niespiesznie do HIS story :

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.

I taki był zaczyn piosenki, która niezmiennie, przy różnych okazjach rozbrzmiewa, niezależnie od okazji. Piosenka na czasy kryzysu. I…  Chyba najbardziej znana, (choć niejedyna wystarczy wspomnieć często śpiewany wspólnie z publicznością Świecie nasz, czy Świat Obłoków, autobiograficzny Motorek wiersz Józefa Czechowicza). Danuta Grechuta, spadkobierczyni praw autorskich, tak jak za życia dbała by mąż mógł rozwijać swoje pasje, tak po jego śmierci dba by dorobek i jego osobę ocalić od zapomnienia. Otwarta na nowych artystów i nowe brzmienie. Daje zielone światło tym, którzy chcą na nowo nagrać, zinterpretować jego twórczość.

A ta dojrzewa wraz z nami, wraz z rozwijaniem się świadomości muzycznej  dostrzega co rusz inne cechy,wpływy, czy racje—inspiracje. Nawiązanie w pierwszym okresie do muzyki świata, albo do nurtu, którego przedstawicielem byli King Crimson. Niezależnie od tego jakie tropy odnajdziemy każdy utwór jest zamkniętą, skończoną i dopracowaną formą. A albumy wysłuchane w całości układają się w zupełnie inne kształty, jak w kalejdoskopie.  W okresie gdy Marek występował z formacją WIEM,czerpał party(_)turami z muzyki światowej. Gdy dorobek artystyczny się nie starzeje, istnieje potrzeba nagrania go na nowocześniejszym technicznie sprzęcie, ale sam jako taki, nie traci walorów.

Połączyć metafizykę (np. Pewność, Na szarość naszych nocy, czy Wędrówkę) z Szaloną Lokomotywą,Pieśniami, czy Śpiewającymi Obrazami dać odrębność i dźwięku i słowa to sztuka. Muzyka i ulegające zmianom składy zespołów (np. rozwiązanie W Innej Epoce Muzycznej powrót Jana Kantego Pawluśkiewicza) stałe poszukiwanie nowych środków wyrazu to procentuje i wpływa na kształt dzieła. Wolta następuje także w życiu prywatnym. Grechuta wraca na studia, zdaje zaległe egzaminy i w 1977 roku kończy studia. Wiadomo, że malował nie tylko biernie inspirował się tą dziedziną sztuki. (Jan Kanty Pawluśkiewicz również,stworzył technikę malarską żel art. Znany jest jego cykl Kury). Pawluśkiewicz  potem żegluje w stronę muzyki, tworzy również muzykę do filmów (chociażby Papusza). I wielkich projektów. Oratorium Zapach Łamanego Chleba, Radość miłosierdzia, Nieszporów Ludźmierskich czy wymieniona po dziś, adaptacja twórczości Stanisława Witkiewicza, Tadeusza Nowaka (współpraca przy świeckim oratorium wraz z innymi artystami. Przy różnych okazjach angażował m.in z takimi artystkami/artystami jak Magda Umer, Teresa Haremza, Marian Opania, Elżbieta Towarnicka,  Andrzej Biegun, Grzegorz Turnau, Gwendolyn Bradley, Marzena Michałowska, Andriej Skhurhan Bożena ZawiślakDolny i.in.) Zderzenie dwóch wrażliwości i nieudziwnianie treści skutkuje tym, czym skutkować w tych okolicznościach przyrody „musi”, albumem skazanym na sukces.   

Ogrody ogrody…I Lokomotywa.

Bolesław Leśmian to kolejne nazwisko łączone z Markiem Grechutą (Nie tylko ku uciesze polonistek i polonistów. I tak oto fragmenty Łąki stały się nieśmiertelne, a płyta z erotykami—kolejnym sukcesem).W 1979 roku napisał scenariusz (z Krystyną Szerr) do programu telewizyjnego Ogród Luizy. Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych współpracował w Teatrem Telewizji (Kocham Cię za to, że kochać cię muszę w reżyserii Andrzeja Maja). Znów kłania się twórczość poety, tym razem Kazimierza Przerwy –Tetmajera. Napisał też dwie kompozycje w hołdzie Janowi Kochanowskiemu (Droga do Czarnolasu, albo piosenka Śnie,który uczysz człowieka). Najukochańsza moja mamo,to kolejny spektakl,i kolejny spektakl zrealizowany wespół w zespół z teatrem STU do tekstów Juliusza Słowackiego. Niebezpieczne związki Choderlosa de Laclosa to kolejny spektakl z muzyką artysty. A Dzikie wino zielone to pokłosie zainteresowania twórczością Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. (Piosenka Liliowy wachlarz). I można nie czytać poezji, by być z nią zaznajomionym/ zaznajomioną. Marek Grechuta to zadanie ułatwia…

Pierwszy ślad witkiewiczowskich inspiracji datowany jest na Ople 1975 i Refreny Witkacego. (Oprócz Grechuty udział wzięli m. in. Rodowicz, Umer, Sztur. Ale rok 75 to tylko początek pracy nad widowiskiem, który nie miał zamknąć się na płycie, przynajmniej, nie tylko. I tak rzeczywiście się stało, nie tylko dlatego,że na płycie znajduje się tylko połowa kompozycji. Planowana,druga część albumu nigdy nie została nagrana. Niestety. Dwa lata później został angażowany do udziału w widowisku Krzysztof Jasiński, a co z tym jest nierozerwalnie związany krakowski Teatr Stu, czy Misza Czernajew. (scenografia) O choreografię zadbał Anatol Kocyłowski scenariusz panowie dwaj: Jasiński Grechuta. Żeby podgrzać atmosferę w cenie biletu były wybuchy ognia, niepiekielnego. Grechuta przekonywał, że Witkiewicz i jego obsesja czystej formy, to na pewno poezja godna ocalenia. Ocalenia od zapomnienia. A może po prostu jest tak, że dobry tekst znajdzie dla siebie przestrzeń, w każdej formie? Jeśli spełniony zostanie warunek sine qua non, czyli spotkanie dwóch indywidualności, mało, świadomych artystów (lub artystek). Znajdziemy tutaj też Czechowiczowskie Przemiany, i teksty poety, z którym już wcześniej współpracował, czyli Leszka Aleksandra Moczulskiego. Aż dziw bierze i zabiera, po(d)rywa… Przemiany, czyli motork napisał Józef Czechowicz?  (U)twór jest najbardziej biograficzny. Może dlatego artysta miał do jego twórczości słabość, bo mógł przejrzeć się w niej jak w lustrze?

Oprócz powrotu Jana Kantego (fortepian) mamy rok później reaktywowaną Anawę w „odświeżonym” składzie, oprócz pianisty wyliczyć można:

Michał Półtorak (znany również z pierwszego składu zespołu Grzegorza Turnaua osobą także współpracującą z obojgiem muzyków, był perkusista z pierwszego składu zespołu Turnaua Sławomir Berny, Jan Kanty Pawluśkiwicz wielokrotnie także z nim pracował) skrzypce, Paweł i Krzysztof Ścierańscy odpowiednio: gitara i gitara basowa,którą dzielił z Janem Gonciarczykiem, który oprócz tego grał na kontrabasie. Marian Bronikowski perkusja. Możemy również prześledzić fuzje i zmiany jakie zachodziły w percepcji muzycznej i światopoglądowej na sztukę, ale również, jak zmieniała się wrażliwość,percepcja, umiejętności osób z którymi pracował.

Muzyk, performer i architekt, artysta wykonywał utwory w różnych językach, co nie było wtedy takie częste, no może rosyjski język z wiadomych względów,ale angielski, czy hiszpański? Wystarczy wspomnieć, (czy jeszcze lepiej posłuchać) Godziny miłowania, żeby się przekonać. Nie starczy miejsca,ani czasu by wymienić twórczynie i twórców,z którymi współpracował na przestrzeni czasu, wystarczy posłuchać.

W 1980 roku Maria Fołyn zaprosiła Grechutę do współpracy czego pokłosiem jest zaznajomienie z twórczością Stanisława Moniuszki. (Utwory: Znasz li ten kraj, Dziad i Baba, Czaty).

Krystynę Jandę zaprosił do współpracy spotkawszy ją na (jakżeby inaczej?!)—korytarzu. A w Opolu ’77 wykonali Gdzie mieszkasz nocy i Gumę do żucia). Nigdy nie został zatrudniony w biurze architektonicznym, nie posiadał etatu, nie pracował od 8 do 16, ale nie zapomniał o Perle Północy. Zrobił to na czym się znał— napisał muzykę do przedstawienia teatralnego pt:. Otello, zostało one wystawione z okazji czterechsetlecia Zamościa.

Białe litery to ślad współpracy Marka Grechuty i Zbigniewa Preisnera, Dorotą Pomykałą Urszulą Kiebzak, świadectwo zamiłowania do sztuki, to wspominany już album Śpiewające obrazy. Cienie Vincenta van GoghaPaula Pisassa, Georga Seurata Augusta Renoira, czy Amadeo Modiglianiego, ManetaStanisława Wyspiańskiego, Gauguina, Toulouise Lautreca ich krążą nad tym albumem. Synergia jedno słowo, które określa, które spaja i daje więcej. Literatura. Słowo ,które we wczesnym okresie twórczości (druga płyta) była ważniejsza od warstwy muzycznej, warstwa literacka, która zawsze była ważna spotyka się z drugą pasją artysty, malarstwem. Słuchając i słysząc, przyglądając i widząc środki, którymi operuje Grechuta można obcować z kulturą. Można, jeśli się dostrzega więcej niż tylko piosenki wesołe i piosenki smutne.

Marek Grechuta nie tylko powraca do dobrze znanych twórców, Stanisława Wyspiańskiego, Józefa Czechowicza, ale poszukuje nowych, albo właściwiej jest napisać, decyduje się umieścić tematy i twórców, którymi już od dawna się inspiruje, znajdując w tym momencie życia właściwe środki wyrazu. Wyraz. Ot. Albumy Architekta Muzyki szukają i znajdują swój wyraz. To w zasadzie jasne, nad wyraz, niezależnie, czy przywołamy twórczość Leśmiana, czy Gombrowicza. (Człowiek spotęgowany człowiekiem). Kalendarium wrażliwości, Ot, po prostu Marek Grechuta.

Nie tylko przychodził na koncerty Piwnicy pod Baranami,ale także współpracował z „piwnicznymi” artystami. Na przykład adaptując gombrowiczowskie dzienniki. I tam też spotkał Grzegorza Turnaua, którego zachwycił witkiewiczowski album i za którego sprawą stał się entuzjastą, (fanem) twórczości artysty, i którego później parodiował. On też w hołdzie Mistrzowi w  2006 roku nagrał album (Historia pewnej podróży). Marek Grechuta zdążył jeszcze go zaaprobować, choć do sprzedaży trafił tuż po śmierci artysty. Wcześniej,  Grzegorz Turnau reżyserował program zaprezentowany w Opolu poświęcony kompozytorowi. Marek Grechuta nierozerwalnie związany był z opolskimi festiwalami. 

***

Oto wiersz poety, którego twórczość wspominali zarówno Czesław Miłosz jak i Tadeusz Różewicz. I do którego wierszy wielokrotnie wracał Marek Grechuta. Przejrzyj się w słowach i muzyce. Może usłyszysz wołanie o pomoc. Może spotkasz szczupłego chłopca o uważnym spojrzeniu. Może to właśnie spojrzenie dojrzewać będzie w tobie, skąpane w niespokojnych dźwiękach. Może zobaczysz zazielenione łąki, i zaciemnione korytarze. Gąszcze i niepewności zbudzone ze snu, przez liryzmu nuty niespokojne.

—-

W tym czasie zawiązują się pierwsze relacje artystyczne, które będą brzemienne w skutkach. Znajomość z Janem Kantym Pawluśkiewiczem, w klubie studenckim Zaścianek powstaje kompozycja Pomarańcze i mandarynki.

Marek Grechuta spotkał Zbigniewa Wodeckiego na korytarzu szkoły muzycznej, do której poszedł szukać współpracowników.

Przyglądając się karierom Marka Grechuty i Grzegorza Turnaua, czyli dwóch panów, którzy na stale wpisali się w historię polskiej piosenki i wytyczyli własne ścieżki, aż dziw bierze ile stycznych punktów można naliczyć…

Książki: 

[wpis na podstanie] por. Marek Grechuta. Portret artysty. Wojciech Majewski, Wyd. Znak, Kraków 2006;

inne:

Chwile, których nie znamy. Opowieść o Marku Grechucie. Marta Sztokfisz, W.A.B. Warszawa,2013;

Danuta Grechuta, Jakub Baran Marek. Marek Grechuta we wspomnieniach żony Danuty (2011)

12 myśli na temat “69. Historia pewnej podróży, czy(li) krajobraz pełen nadziei.

  1. To teraz zupełnie inaczej będzie mi się słuchało tego chyba jedynego mainstreamowego poety śpiewanego 🙂
    Już nie o tak o 🙂

    1. Przepraszam, przepraszam moja wina, moja wina, dolej wina, moja bardzo wielka wina. A tak poważnie to o Twórczości Grechuty (Twórczych poszukiwaniach można wiele napisać), ale lepiej posłuchać. I nie chodzi tylko o tekst, ale o brzmienie. Słyszałeś dwunastominutową wersje Korowodu?

        1. To zależy, na pewno nie diametralnie. Tak naprawdę Grechuta wielokrotnie nagrywał swoje przeboje, czy piosenki, coś zmieniał, albo tekst, albo muzykę. Zawsze miał świetnych muzyków, czy to sesyjnych, czy w stałych składach. Wielokrotnie można usłyszeć u niego progresywnego rocka, a o to „podejrzewany” raczej nie jest. Gdyby nagrać wszystko cyfrowo, to też by było inaczej, ale twórczość na pewno nie straciła na wartości. Wiesz, że dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Poezji? 🙂 Ja rozumiem, że Grechuta nie wszystkim się podoba….Gdyby tak przesłuchać go dokładniej (popatrzeć z jakimi osobami grał przez pryzmat tego co wnieśli do muzyki później) to naprawdę jest potencjał. Zresztą sam Grechuta interesował się sztuką, więc to ten rys także przemycał do Twórczości. Z innej (nieco) beczki Pilch mówił, że ten kto pisze, a nie czyta, i z przekonaniem mówi, że się nikim nie inspiruje to jest grafomanem. (Jak jesteś ciekawy to poszukam cytatu :)). Następny przykład autor „Sklepów cynamonowych” malował… Długo by wymieniać przykłady, co by nie było, że człowiek tylko Grechutą żyje… NIiektóre płyty są trudne w odbiorze, bo przecież w mediach masowych raczej prezentowane są piosenki (kolokwialnie pisząc, te bardziej nośne)

    1. Dzień dobry.
      Dziękuję 🙂 I przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam na komentarz, ale zapodział się i dopiero teraz zauważyłam. 😦
      Dobrego czytania i komentowania życzę.

Odpowiedz na maciejmakro Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s