65. Raj(d) utracony.

Nie znajdziemy tutaj byronowskiej prawdy w masce. Czytając tę książkę człowiek spostrzega, że Życie to continnum. A prawda stoi bliżej tego co powiedział Werner Herzog:  Nie istnieje  podział: po jednej stronie rzeczywistość, a po drugiej – fikcja. Jest tylko poszukiwanie prawdy, tropienia tego jak staje się człowiek. Jest przyłapywanie rzeczywistości, która staje się historią, tą jeszcze nie skostniałą w datach. 

 

Irak. Piekło w raju.Paweł Smoleński,   Wyd. Czarne, Wołowiec,2012 [źródło okładki]
Irak. Piekło w raju.Paweł Smoleński, Wyd. Czarne, Wołowiec,2012
[źródło okładki]

Czytając Irak. Piekło w raju.Paweła Smoleńskiego mamy właśnie taką okazję. Zastanowienia się nie tylko (jak to patetycznie brzmi) nad istotą prawdy, i tożsamości, czy nad tym jaki udział w ich konstruowaniu, chociażby na własny użytek, ściśle prywatny ma Historia. Historia, narodów, wpływów, wojen, ale także kultury, religii, zwyczaju, wychowania. Jak na postrzeganie tychże ma status członka/ członkini społeczności, status socjoekonomiczny danej osoby.

Być może nigdy nie uwolnimy się z  dróg, które zostały nam narzucone poprzez urodzenie, wychowanie, wpajanie prawd, które był wielokrotnie wypowiadane głośno, albo ściszonym głosem, ledwie słyszalnym szeptem gromadzącym swą odwagę na brzegu ust,  które zostały nam przekazane w spadku. Być może. Wahanie burzy na krótko atomy powietrza. Nigdy nie zrobimy tego nieświadomie. Przeczytanie książki też tego za nas nie uczyni, ale może skłonić do refleksji.

Książka wielogłos, rozpisana na wiele spojrzeń i tropów. Kalejdoskop wypowiedzi głosów, opisów wyłaniających kształty przeróżne z czarnej jak heban czcionki. Kraj i obraz który się wyłania z tej publikacji jest potoczysty i mięsisty,kryje w sobie proces konstruowania tożsamości społecznej. Jest to książka ukazująca okrucieństwo, kurz i zwątpienie i to, że można pisać reportaże w sposób „cierpliwie wymagający”. Mamy tutaj ulepioną sylwetkę Husajna z różnych postrzeżeń i perspektyw, okrucieństwo i dynamikę konfliktów zbrojnych, ale nie tylko to, uważna osoba zauważy niemal automatycznie, przyłapie się na grzechu, który popełnia osoba zamieszkująca Europę, wrzuca mianowicie  mieszkanki i mieszkańców Bliskiego Wschodu, (zresztą, to nie wyjątek, tak samo z osobami zamieszkującymi inne „bardzo dalekie kraje np Afrykę)  do jednego obszernego wora, wora bez dna. Pytanie, które samo ciśnie się na klawiaturę, czy społeczeństwo XXI wieku ma jeden cel, który go konsoliduje, taki też zbiór wartości? Tak na czasy spokoju jak i na czasy wojennej zawieruchy, czy różnego rodzaju misji stabilizacyjnych? Raj(d)u radzę nie urządzać, czytać uważnie(j). Czy biblijny krajobraz już zniknął? Czy przykrył go kurz pchający się do ust i pod powieki tak zachłannie? Czy cisza na zawsze pozostanie podziurawiona odgłosem bomb, tych, które spadły i tych, które spadną niechybnie? Ile osób musi zginąć za słowo, które stanie się ciałem? Tak jak było w przypadku  Dżamala…

Irak. Piekło w Raju. Paweł Smoleński. Wyd. Czarne, Wołowiec,2012

2 myśli na temat “65. Raj(d) utracony.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s