59. Naukowiec? Też człowiek.

W XIX wieku w salonie zbiera się całe towarzystwo. Nie ważny jest status społeczny osób zgromadzonych. Ważne było tylko to, że za chwil kilka odbędzie się czytanie książki. Wiadomo,że sto, dwieście lat temu był to towar ekskluzywny, wiadomo, że marketing jest tak stary jak świat.. Zastanawiam się co się stało ze światem, w którym z jednej strony promuje się czytelnictwo, z drugiej, można zwyczajnie kupić miejsce na listach bestsellerów. Ludzie książki piszą. I kuszą. Takimi oto opisami jak poniższy zamieszczony na okładce książki Richarda P Feynamana Pan raczy żartować, panie Feynaman, czyli przypadki człowieka ciekawego.

Fizyk noblista, opowiada jak wybudował bombę atomową,otwierał sejfy, walczył z biurokracją i zrobił karierę artystyczną.

Akurat o bombie atomowej jest tu jak najmniej, jeśli w ogóle, bo na pewno nie w szczególe. Troszeczkę o życiu i dostarczaniu sobie rozrywek w Los Alamos,ale też niewiele. Ale to nie znaczy, że książka nie jest warta naszego czasu. (Zwłaszcza, że można wysłuchać jej w postaci audiobooka).

Oczywiście zaczyna się jak zapowiedź amerykańskiego snu. Z tym, że szalonego. Bo sam Richard Feynaman ma w sobie tę frenetyczną iskrę poszukiwacza synergii. Nie tylko jako dzieciak naprawia radia myśleniem, ale ciekawy jest świata. Podchodzi do ludzi bez uprzedzeń, za to z ogromną dozą ciekawości i figlarności.

Oto mamy okazję podejrzeć tak niedawną historię przez dziurkę od klucza, a w zasadzie napisaną czarno na białym. I to z polotem. I humorem. Bez cienia zarozumialstwa,naburmuszenia. Nie, nie sądzę,że pozycja człowieka daje mu asumpt do traktowania ludzi z góry. Wręcz przeciwnie. Do tego jeśli szukasz książki, która zachęci Twoich Bliskich, Znajomych, do fizyki, która ma ludzkie oblicze, to zdecydowanie jest ta. Jeśli szukasz rozrywki i chwili wytchnienia to oczywiście też ta. Czytając ją miałam wrażenie jakbyśmy się umówili na kawę w jakieś kawiarni i wtem potoczyła się opowieść, o przypadkach człowieka ciekawego…I nie zakrzyknę przypadkiem:

Surely You’re Joking, Mr. Feynman!

[Pan raczy żartować panie Feynman,czyli przypadki człowieka ciekawego. Richard P Feynman, Znak 2007].

7 myśli na temat “59. Naukowiec? Też człowiek.

  1. Czytałam tę książkę i naprawdę mi się podobała. Była taka zabawna i momentami absurdalna – ale w taki sposób, który bardzo lubię. Idealna do czytania w autobusie do pracy 🙂

    1. Dokładnie tak, nie wiem jak to wygląda z Twojej perspektywy, ale jestem zdania, że ludzie inteligentni i mądrzy zarazem cechują się nie tylko autoironią, ale i poczuciem humoru, dystansem do świata… Miło mi Cię czytać na blogu 🙂 Dobry wieczór.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s