15. Preludium (nie tylko) dla dzieci.

Jak pisać o odchodzeniu bez patosu i zużytych, przeżytych, przeżutych słów. Jest bardzo trudno łatwo. O wiele trudniej jest wykonywać ćwiczenia z obecności, u_ważności, troski, miłości. Zaklęte konsekwentnie w drobnych gestach. W pędzącej na złamanie rąk, nóg, szczęki, i karku codzienności. Właśnie wtedy,wtedy gdy wytłumaczenie jest obecne, wtedy gdy korki, kolejki i pośpiech, wtedy— czyli z a w s z e .  Wytłumaczenia są pod ręką, bardziej niż rękawiczki, szaliki, i czapki, które jednak trzeba wydobyć z pomocników, komód i szaf.

Człowiek to w pewien sposób składowa, zwyczajów, składowych i rytuałów. O tym, że muzyka pełni w tym jedną z wiodących ról już było. O tożsamościach w muzyce jeszcze będzie. To bardzo ważna nić. Nić, która się przeplata nie tylko w kojarzonym zeń nurcie world music, ale wybrzmiewa zawsze.

François_Riss_Lullaby
Lullaby Françoisa Rissa (źródło zdjęcia).

…Krótka piosenka śpiewana a cappella, najczęściej w metrum w 6/8.  Zakończona łagodnym zmniejszaniem dynamiki utworu. Co zwykle skutkuje  efektem koły, koły, kołysania.  Co przecież nie dziwi bo używana jest w celu usypiania dzieci. Stąd nazwa utworu. Do kanonu muzyki poważnej wszedł w okresie romantyzmu w postaci miniatury fortepianowej. Liryzm, ze  stałym, dwunutowym akompaniamentem (ach, użyteczna lewa ręka), opartym na dominancie i tonice. Do najsłynniejszych kołysanek należy ta autorstwa Johannesa Brahmsa. Wystarczy tylko zmrużyć uszy by usłyszeć Trzy kołysanki op. 48 (1922) Karola Szymanowskiego, utwory napisane do słów Jarosława Iwaszkiewicza, nawiązujące do tematu wojny i rewolucji. Kołysanki i tańce op. 47 na fortepian i skrzypce autorstwa Henryka Góreckiego, dedykowanej  Mikołajowi, jedenastoletniemu podówczas synowi kompozytora. Cykl składa się z sześciu miniatur. Dwie pierwsze to melancholie, żeby nie napisać, smutne utwory,   Kołysanki i tańce to argument, za tym,że muzyka poważna nie jest tylko i wyłącznie przeznaczona dla dorosłego słuchacza/ dorosłej słuchaczki.  Można tak tropić, i wyliczać i nawiązywać to do motywu Tanatosa, to do dance macabre, skończywszy na najbardziej znanych motywach w Muzyce tak poważnej, popularnej (Kołysanka dla okruszka, czy płyty adresowane specjalnie dla dzieci [1984] Był sobie król Maryli RodowiczKołysanki Utulanki Magdy Umer i Grzegorza Turnaua [2003] album był częścią kampanii społecznej Przytul Dziecko) i oczywiście—filmowej nie pomijając oczywiście komedowej kołysanki. Współpracę Komeda — Polański otwiera zilustrowanie etiudy pt: Dwaj ludzie z szafą, następnie film pełnometrażowy Nóż w Wodzie, a następnie Dziecko Rosemary. 

motyw przewodni z filmu Wierny Ogrodnik, 2005 rok.

Śpiewanie to element kultury. To sposób budowania relacji społecznych. Sposób na przekazanie,budowanie,utrwalanie emocji. Być może to sposób na ujarzmienie śmierci. Sposób na Bycie. Blisko. Teraz. Choć przez chwilę. Bez patosu, bez zużytych, przeżutych i przeżytych, słów. Śpieszmy się śpiewać historie, tak szybko odchodzą.Możemy się wspomóc. Z odsieczą przychodzi nam płyta, która zasługuje na bliższe  Kołysanki z całego świata. Nie wiem, czy szesnaście płyt jest dostępne w naszym kraju, ale warto zwrócić uwagę na to wydawnictwo. Nie tylko ze względu na to, że zostaną zaprezentowane piosenki (prawie) z całego świata, ale również dlatego, że w tym rytuale została zauważona rola mężczyzn, ojców. Płyta pt. Papa’s Lullaby została wydana w 2001 roku i ciągle zachwyca. Warto nie tylko czytać dzieciom na dobranoc, ale i śpiewać. Naukowcy i naukowczynie potwierdzają, że to forma sztuki, i to jedna z pierwszych, z którą spotyka się młody człowiek. Starsi Panowie dwaj dawno lansowali tezę, że Piosenka jest dobra na wszystko.

Jak słowa się zużyją warto pośpiewać, lub chociażby wspólnie pomilczeć. Być. Po prostu. Żyć teraz.

22 myśli na temat “15. Preludium (nie tylko) dla dzieci.

  1. Słowa – z rzadka używam Wielkich Słów – zbyt często używane tracą moc. Z drugiej strony gdy nie użyte we właściwej chwili, przestają być potrzebne.
    Muzyka to co innego, tworzy nastrój, atmosferę i rozciąga czas. Słowo można śpiewać i wtedy ono łatwiej trafia – i do człowieka, i we właściwy czas. Takie tam, mnie naszły…
    A tak poza tym to lubię muzykę, i dobrą książkę – tylko oczy już nie te i trudno 100 stron w godzinę pochłonąć jak dawniej – z wiekiem zaczyna się smakować dobry tekst.
    Co to ja chciałem? Zapomniałem, albo może właściwego słowa zabrakło w pamięci?
    Do poczytania i posłuchania! 🙂

    1. Jestem zdania, że słów należy używać świadomie. I tego,że zarówno one jak i czyny idą w parze. Inaczej cała para idzie w gwizdek.
      Tylko dobra muzyka i książka potrafią, jak to określiłeś, rozciągnąć czas. Polecam książki mówione, może trudno się przyzwyczaić do słowa czytanego, ale są wydawnictwa, takie jak Wiedźmin, które po prostu są ucztą dla ucha. Obecnie, kiedy to książka mówiona przekroczyła granicę użyteczności dla osób niewidomych, a stała się towarem, czy jak to się teraz piszę audiobookiem, zyskała na wartości tzw. obróbki, oczywiście nie bez znaczenia jest też postęp techniczny, tak więc jest kilka czynników jak to zwykle bywa przy takowych procesach.Inna sprawa, że o dobrą książkę, dzisiaj trudno, a to dlatego, że stała się produktem marketingowym. Tak więc każdy medal ma dwie strony.
      Do przeczytania, posłuchania zatem, dobrego dnia. 🙂

  2. Kołysanka dla okruszka to utwór przy którym płaczę za każdym razem. I jak patrzę na Jachola przy piersi i jak patrzę na Pietruszkę który sięga mi już do ramienia. A i Zochacz z jej warkoczykami dokłada swoje.

    Choć akurat u nas do usypiania służy twórczość własna matki. Nie taka piękna i na pewno w złym metrum. Ale skuteczna 🙂

    1. Jeśli Matka piszę tak jak na blogu, to niech nie hiperbolizuje,że owa twórczość jest zła, niech nie pisze. A że skuteczna, to najważniejsze. To prawda, że Kołysanka dla Okruszka to utwór wyjątkowy. Cóż mogę powiedzieć/ napisać więcej…

      1. Mama kołysanki tworzy na bieżąco, każdy wers po tym jak skończy śpiewać poprzedni. I jakoś się tak plecie ;). Ale masz rację, o trzeciej nad ranem najważniejsza jest skuteczność :D.

        1. cieszy mnie ta twórczość. Naprawdę. 🙂 O trzeciej nad ranem myślisz jeszcze o skuteczności? ;p
          PS.
          Mamo_Pietruszki jak to jest, że muszę zatwierdzić Twój komentarz, przecież tu już pisałaś?

        1. Buszuję po Twoim blogu, i odwiedzam te podlinkowane… Ale z chęcią sięgnę zaraz po sznurek tutaj rzucony…
          Proszę mi nie ubliżać, nie jestem rozsądna…:D 😀 😀
          dezynwoltury jakieś…

      1. To jedyny taki przypadek w spectrum rzeczy i spraw dostępnych zmysłom, a niedostępnych poznaniu.

    1. Szczurze,napiszę raz jeszcze. Nie poruszam tematów związanych z: polityką, religią wiarą, zdrowiem, modą, rękodziełem, czy gotowaniem. Tak przyjęłam. I tego będę się trzymać. Dobrego wieczoru. 🙂

      1. Pożegnam się zatem, bo odnoszę nieodparte wrażenie, że z rozumieniem słowa pisanego jest u Ciebie troszeczkę gorzej niż z grą na fortepianie oburącz 🙂

  3. Dobry wieczór. Tak mnie zaskoczyły te „uściski” pozostawione na moim blogu przez Ciebie. Czy my się znamy ?

    1. Dzień dobry, albo dobry wieczór. Uściski były zamiast pozdrawiam… Jeśli oczywiście sobie nie życzysz „uścisków” to będę pisała pozdrawiam. Przepis na placki wystrzałowy. 🙂 Pozdrawiam.

        1. wzajemnie. 🙂 Oczywiście z uściskami bym nie wyskoczyła w realu (ani w innym supermarkecie :)), ale tutaj, jakoś często się spotykam z tym, 🙂 wzajemności! Pozdrawiam.

Zapraszam do dyskusji :):

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s